James Copenhaver, który został postrzelony podczas zamachu na Donalda Trumpa w Butler, zmarł w wyniku obrażeń odniesionych ponad dwa lata temu. Trump pożegnał 76-latka, nazywając go „prawdziwym amerykańskim patriotą”.
Prezydent USA Donald Trump oddał hołd Jamesowi Copenhaverowi, którego nazwał „prawdziwym amerykańskim patriotą”, po tym, jak prawnicy 76-latka poinformowali o jego śmierci.
Copenhaver został postrzelony w 2024 roku podczas wiecu wyborczego Trumpa w Butler w Pensylwanii. Wydarzenie było miejscem nieudanego zamachu na ówczesnego kandydata na prezydenta.
„Ogromna strata” – napisał Trump w serwisie Truth Social.
„Po tym, jak został ranny, chroniąc swoją rodzinę, Jim wykazał się ogromną odwagą. Nieustępliwie walczył, walczył, walczył i zachowywał pogodę ducha mimo niewyobrażalnych trudności. Jego niezatarte dziedzictwo miłości i oddania będzie trwało na zawsze” – napisał prezydent.
Dodał również: „Nasze serca i modlitwy są z rodziną Copenhaverów, a szczególnie z jego niezwykłą żoną Marianne”.
Prokurator generalny Pensylwanii Dave Sunday powiedział w czwartek, że Copenhaver został „poważnie ranny” podczas strzelaniny, a „dzisiaj zmarł z powodu komplikacji wynikających z tych obrażeń”.
13 lipca 2024 roku Donald Trump przemawiał podczas wiecu wyborczego w Butler w Pensylwanii, gdy 20-letni Thomas Crooks otworzył ogień z pobliskiego dachu. Jedna z kul zraniła Trumpa w prawe ucho.
W wyniku strzelaniny ranni zostali również James Copenhaver i David Dutch. Zginął natomiast Corey Comperatore, który próbował osłonić swoją rodzinę.
Thomas Crooks został zastrzelony przez kontrsnajperów Secret Service.