Ćwiczenia kazachskiej Marynarki Wojennej na Morzu Kaspijskim zakończyły się tragedią. Siedemnastu żołnierzy porwały fale, gdy nagłe pogorszenie pogody zmieniło spokojne manewry w walkę o życie. Czternastu wojskowych zginęło.
Siedemnastu żołnierzy zostało porwanych przez fale Morza Kaspijskiego podczas ćwiczeń Marynarki Wojennej Kazachstanu. Czternastu z nich zginęło, a trzech udało się uratować.
Do tragedii doszło 24 września w obwodzie mangystauskim w Kazachstanie. Polegli żołnierze urodzili się w latach 2005–2007.
Jak poinformowało kazachskie Ministerstwo Obrony, wojskowi schodzili z okrętu wojennego „Kaisar” do wody o głębokości około jednego metra. W pewnym momencie silny wiatr i nagłe załamanie pogody porwały ich w kierunku otwartego morza.
Prezydent Kazachstanu Kassym-Żomart Tokajew ogłosił 25 września dniem żałoby narodowej i złożył kondolencje rodzinom ofiar. Polecił również dokładne wyjaśnienie okoliczności tragedii.
Katastrofa przypomniała o innym śmiertelnym wypadku, do którego doszło podczas ćwiczeń wojskowych na Morzu Kaspijskim. W 2015 roku w pobliżu Aktau zginęło czterech żołnierzy, gdy silny wiatr i wysokie fale zalały cztery transportery opancerzone.
Trwa śledztwo
Na miejscu pracuje rządowa komisja pod przewodnictwem wicepremiera Kanata Bozumbajewa.
Prokuratura Generalna poinformowała, że śledczy przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia, przesłuchali ponad 30 żołnierzy oraz zabezpieczyli dokumenty i nagrania wideo.
Według wstępnych ustaleń podejrzewani urzędnicy nie podjęli niezbędnych działań, by zapewnić bezpieczeństwo personelu, mimo pogarszających się warunków pogodowych.