Loader
Śledź nas
Reklama

Sędzia nakazał Białemu Domowi przywrócenie akredytacji dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico

Po raz drugi administracja Trumpa próbuje zakazać wstępu dziennikarzom do Białego Domu.
To już drugi raz, gdy administracja Trumpa próbuje zakazać wstępu dziennikarzom do Białego Domu. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Simon Ormiston & Euronews
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Trump uzasadnił zakaz w piątkowym wpisie w mediach społecznościowych, zarzucając redakcjom rozpowszechnianie „fake newsów” i ostrzegając, że podobny los może spotkać także inne media.

Federalny sędzia nakazał Białemu Domowi przywrócenie dostępu dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico, którym wcześniej cofnięto akredytacje – poinformowała CNN.

REKLAMA
REKLAMA

Sędzia Timothy Kelly uznał, że zakaz dostępu naruszał podstawowe gwarancje rzetelnej procedury. Redakcje nie zostały bowiem wcześniej powiadomione o planowanych decyzjach ani nie otrzymały możliwości ich zakwestionowania, zanim straciły dostęp do kompleksu Białego Domu.

Powołując się na ugruntowaną linię orzeczniczą, Kelly podkreślił, że rząd USA nie może pozbawić nikogo prawa chronionego konstytucyjnie bez uprzedniego umożliwienia mu przedstawienia swoich racji.

„Ogólna zasada jest taka, że osoby muszą zostać powiadomione i mieć możliwość bycia wysłuchanymi, zanim rząd pozbawi je prawa chronionego konstytucyjnie” – napisał Kelly w uzasadnieniu wyroku, do którego dotarła CNN.

Wyrok nakazuje natychmiastowe przywrócenie akredytacji oraz dostępu dziennikarzom tych redakcji do kompleksu Białego Domu.

Donald Trump ogłosił zakaz w piątkowym wpisie w mediach społecznościowych. Oskarżył wymienione redakcje o rozpowszechnianie „FAKE NEWS” i ostrzegł, że podobne konsekwencje mogą spotkać kolejne media. Administracja nie przedstawiła jednak żadnej procedury odwoławczej aż do następnej środy, czyli kilka dni po odebraniu dziennikarzom przepustek.

Podczas rozprawy prawnicy Departamentu Sprawiedliwości przekonywali, że zakazy były uzasadnione względami bezpieczeństwa narodowego. Jako jeden z argumentów wskazywali artykuł dotyczący planów budowy bunkra pod wschodnim skrzydłem Białego Domu.

Pełnomocnik redakcji odpowiedział jednak, że w momencie ogłaszania zakazu administracja nie powoływała się na względy bezpieczeństwa narodowego, a argument ten pojawił się dopiero po złożeniu pozwu.

W uzasadnieniu Kelly zwrócił również uwagę, że artykuł dotyczący wschodniego skrzydła, na który powoływała się administracja, został opublikowany wiele miesięcy przed ponownym przedłużeniem przepustki prasowej dziennikarza CNN. W ocenie sędziego podważa to logikę i chronologię argumentacji przedstawionej przez rząd.

Decyzja sądu zapadła po tym, jak blisko 50 organizacji medialnych, w tym największe amerykańskie sieci telewizyjne, wyraziło poparcie dla redakcji objętych zakazem. Część z nich, w geście solidarności, wstrzymała wspólną obsługę prasową Białego Domu, tzw. pool.

„Opinia publiczna ma żywotny interes w otrzymywaniu rzetelnych, niezależnych informacji o działaniach swojego rządu. Żadna administracja nie powinna ograniczać pracy redakcji tylko dlatego, że nie podoba jej się jej przekaz” – głosi wspólne oświadczenie ABC, CBS, CNN, Fox i NBC.

Nasi dziennikarze pracują nad tym materiałem i zaktualizują go, gdy tylko pojawią się nowe informacje.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

AI wymknęła się spod kontroli podczas testów. Model OpenAI włamał się do rządowego serwisu

Czy miks energetyczny UE jest dość zróżnicowany? Odnawialne źródła tracą mimo boomu słonecznego

Prezydent USA Donald Trump przyjmuje uroczyście Xi Jinpinga. „Zbyt wystawne powitanie”