W hołdzie ofiarom strzelaniny w Krakowie po raz pierwszy od 1939 roku wstrzymano hejnał mariacki. O 16:00 zabrzmiał również Dzwon Zygmunta.
Kraków pogrążył się w żałobie po strzelaninie, do której doszło w sobotnie popołudnie na Rynku Głównym, w której zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych.
W geście solidarności z ofiarami i ich bliskimi zdecydowano o czasowym wstrzymaniu odgrywania słynnego hejnału mariackiego.
"Hejnał mariacki został przerwany wczoraj o godz. 21.00 na 12 godzin ze względu na żałobę. Był to pierwszy taki przypadek od 1939 r." - powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik małopolskiej straży pożarnej kpt. Hubert Ciepły.
Melodia, która od pokoleń towarzyszy życiu miasta, jest jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych symboli. Zgodnie z tradycją rozbrzmiewa z wieży Kościoła Mariackiego o każdej pełnej godzinie. Jej wykonanie odbywa się w czterech kierunkach świata.
Obecnie hejnał na trąbce wykonują strażacy pełniący służbę na wieży świątyni.
Pierwsze udokumentowane wzmianki o tej tradycji pochodzą z 1392 roku.
Charakterystyczne zakończenie melodii wiąże się natomiast z legendą sięgającą XIII wieku. Według przekazywanej od pokoleń opowieści w 1241 roku strażnik pełniący wartę na wieży dostrzegł zbliżające się wojska tatarskie. Chcąc ostrzec mieszkańców przed niebezpieczeństwem, zaczął grać na trąbce. W trakcie alarmowania miasta został jednak trafiony strzałą z łuku. Zginął, zanim zdążył dokończyć melodię. Na pamiątkę tego wydarzenia hejnał do dziś urywa się w połowie.
Ważnym elementem historii krakowskiego sygnału jest również jego obecność w mediach. Od 1927 roku południowe wykonanie transmitowane jest przez Polskie Radio, dzięki czemu melodia stała się rozpoznawalna także poza granicami miasta.
Dzwon Zygmunt zabrzmiał ku pamięci zabitych
Kraków oddał również hołd ofiarom za pomocą jednego z najważniejszych symboli Wawelu. W niedzielę o godz. 16:00 rozbrzmiał Dzwon Zygmunta, co było wyrazem pamięci o osobach, które straciły życie oraz solidarności z ich rodzinami.
Liczący około 506 lat dzwon uruchamiany jest stosunkowo rzadko. Rozbrzmiewa podczas najważniejszych uroczystości kościelnych i państwowych, zarówno tych związanych z radosnymi wydarzeniami, jak i momentami żałoby.
W tym samym czasie w Kolegiacie św. Anny rozpoczęła się msza święta w intencji ofiar. Nabożeństwu przewodniczył metropolita krakowski kardynał Grzegorz Ryś.
Duchowny zachęcał mieszkańców do wspólnej modlitwy, wzajemnej troski i okazywania sobie wsparcia w obliczu bolesnych wydarzeń.
"Bądźmy w tym trudnym momencie razem. Połączmy się we wspólnej modlitwie i wzajemnym wsparciu" - apelował kardynał.
W sobotnim oświadczeniu, opublikowanym przez Konferencję Episkopatu Polski, duchowny odniósł się również do samego ataku.
"Stała się rzecz straszna! Przemoc, agresja, nienawiść jeszcze raz uderzyły w Nas na sposób przekraczający wszelkie granice. Piszę »Nas«, ponieważ tak naprawdę każdy z nas mógł być o tym czasie w Rynku – przechodzić tam, gdzie kule dosięgły przypadkowych, niczego niespodziewających się ludzi" - napisał kard. Grzegorz Ryś.
Papież Leon XIV przekazał wyrazy współczucia
W obliczu tragedii do mieszkańców Krakowa i rodzin ofiar dotarły również kondolencje ze strony papieża Leona XIV. Kard. Grzegorz Ryś poinformował przed rozpoczęciem niedzielnej mszy świętej, że Ojciec Święty przekazał mu wiadomość z wyrazami współczucia i zapewnił o modlitwie za osoby dotknięte dramatycznymi wydarzeniami.
Treść papieskiego przesłania opublikował serwis Vatican News. Leon XIV podkreślił, że z głębokim smutkiem przyjął informacje o zabitych i rannych w wyniku strzelaniny w Krakowie. Zapewnił również o duchowej bliskości z poszkodowanymi oraz ich bliskimi.
"Przyzywając orędownictwa Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, Ojciec Święty wyprasza dar chrześcijańskiej nadziei dla pogrążonych w smutku rodzin oraz łączy się ze wszystkimi przeżywającymi dni żałoby" - przekazano w komunikacie.