Dziesięć osób, w tym pięcioro dzieci, zginęło po tym, jak samochód wpadł do jeziora w stanie Rio de Janeiro. Wśród ofiar miało być także niemowlę. Auto było przepełnione, a okoliczności tragedii bada policja.
Dziesięć osób zginęło w wyniku tragicznego wypadku, do którego doszło w niedzielę nad ranem na obszarze wiejskim w gminie Barra Mansa, w stanie Rio de Janeiro. Samochód wpadł do jeziora i został całkowicie zatopiony.
Służby zostały zaalarmowane przez osobę, która przechodziła w pobliżu miejsca zdarzenia i zauważyła znajdujący się pod wodą pojazd.
„Ofiary nie dawały już oznak życia, gdy wyciągano je z pojazdu” – poinformował rząd stanu Rio de Janeiro w komunikacie cytowanym przez AFP.
Władze stanu przekazały również w mediach społecznościowych wyrazy ubolewania z powodu tragedii. Potwierdziły, że wśród ofiar znalazło się pięcioro dorosłych i pięcioro dzieci.
Brazylijskie media, w tym portal G1, podają, że wśród ofiar znajduje się niemowlę płci żeńskiej. Tożsamość osób, które zginęły, nie została dotychczas potwierdzona. Wiadomo natomiast, że samochód był przepełniony.
Jak informuje G1, powołując się na policję cywilną, miejsce wypadku nie było oświetlone. W jego pobliżu nie znaleziono również widocznych kamer monitoringu, które mogłyby zarejestrować moment zdarzenia.
Na miejsce skierowano zespoły ratunkowe. Strażacy, przy wsparciu dwóch nurków, wydobyli z wody ciała wszystkich ofiar.
Lokalne władze zakwalifikowały zdarzenie jako wypadek, a policja prowadzi dochodzenie mające wyjaśnić jego dokładne okoliczności. Według portalu G1, który powołuje się na jednego z krewnych ofiar, wszystkie osoby podróżujące samochodem należały do jednej rodziny.
Do tragedii doszło po tym, jak w sobotę region Rio de Janeiro nawiedziły ulewne deszcze. Intensywne opady doprowadziły do podtopień wielu ulic, również w popularnych dzielnicach turystycznych, takich jak Copacabana.