Rewolucja cyfrowa i rozwój sztucznej inteligencji mogą być szansą dla Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, pod warunkiem, że się podejdzie do tego mądrze – to teza raportu, mapy drogowej przygotowanego przez CEE Digital Coalition (Koalicja Cyfrowa Europy Środkowo-Wschodniej).
Zacznijmy od tego, że region o którym mowa to prawie 100 milionów ludzi. Region odpowiada w sumie za ponad 12 proc. PKB całej Unii Europejskiej. Sektor cyfrowy daje zatrudnienie ponad 1,6 milionowi ludzi i stanowi jednocześnie około 5% regionalnego PKB. Zatem skala jest niebagatelna. Jak powinien reagować region i poszczególne kraje na rozwój sztucznej inteligencji? Według autorów raportu nie ma sensu ściganie się z takimi potęgami na tym rynku jak USA czy Chiny w budowaniu kolejnych modeli językowych. Bo to strata czasu i pieniędzy.
– Nie chodzi o to, byśmy całkowicie wyzbyli się ambicji i zrezygnowali z prac nad budowaniem własnych modeli, ale by nie był to priorytet. Korzystniej dla nas będzie jeśli skupimy się na zastosowaniu AI (najlepiej tej amerykańskiej bo daje większe bezpieczeństwo) i innowacji aplikacyjnych zwłaszcza w najbardziej potrzebujących sektorach – mówi w rozmowie z Euronews Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska i wymienia od razu te sektory: ochrona zdrowia (zwłaszcza analityka), energetyka i bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni.
Aby to stało się możliwe konieczne jest też zwiększenie nakładów na badania i rozwój. A tu jest sporo do nadrobienia. Porównajmy dane: średnia unijna to 2,24% PKB, podczas gdy kraje takie jak Rumunia (0,46%), Bułgaria (0,77%) czy Słowacja (0,98%) plasują się daleko w tyle. Ale by zwiększyć te wydatki potrzebne będą dodatkowe pieniądze. Skąd je wziąć? Raport podsumowa pomysł - mobilizacja i połączenie instrumentów krajowych, i stworzenie specjalnego Funduszu AI dla CEE.
Bariera finansowa to problem, z którym najbardziej muszą się borykać małe i średnie przedsiębiorstwa i to dla nich wprowadzanie sztucznej inteligencji jest największym wyzwaniem. - W przypadku takich firm, a to przecież one dominują na rynku, szersze zastosowanie AI byłoby pożądanym wariantem, ale pod warunkiem, że będzie to też mądrze wprowadzane. A nie na zasadzie, weźmy najtańszy model - wyjaśnia Michał Kanownik. I dodaje, że tego typu działania powinno się traktować jako inwestycję, a nie dodatkowe koszty. Łączy się z tym odpowiednie szkolenie i przekwalifikowywanie pracowników. Według statystyk w 2025 roku 20% przedsiębiorstw UE zatrudniających co najmniej 10 osób korzystało ze sztucznej inteligencji. W Polsce jednak wartość ta wynosiła tylko 8,4%, a w Rumunii 5,2%. Dla porównania, wykorzystanie SI sięgnęło 42% w Danii i 37,8% w Finlandii.
Zaplecze kadrowe
O tym jak dynamicznie zmienia się sytuacja z AI w Europie świadczy fakt podany w raporcie - w ostatnim tylko czasie powstaje 19 tzw. Fabryk AI ( AI Factory ), w tym w Polsce, Czechach, Słowacji i Bułgarii, co ma zwiększyć równy dostęp do superkomputerów.
Polska, zdaniem Kanownika, jest w uprzywilejowanej pozycji i ma szansę na wykorzystanie tego trendu. - Mamy świetne zaplecze kadrowe czyli zdolnych, dobrze wykształconych inżynierów. To wielki plus. Ale mamy też o wiele wyższy współczynnik nowych firm z branży IT niż na Zachodzie Europy. I wreszcie bardzo duże zapotrzebowanie na te usługi, rynek nie jest nasycony - wylicza Michał Kanownik
Łyżką dziegciu w beczce miodu są potencjalne bariery dla rozwoju. Według raportu największym zagrożeniem dla CEE jest ryzyko, że jednolite unijne prawo zostanie różnie zaimplementowane w 27 krajach członkowskich. W dodatku fakt, że w podobnym czasie wchodzą w życie mowe regulacje i jednocześnie akty będące częścią deregulacji potęguje chaos prawny i wprowadza niepewność i zamieszanie. Krótko mówiąc pojawienie się nowych przepisów, które w dodatku w różnym czasie są wdrażane w życie w różnych krajach nie pomaga w rozwoju branży IT.
I na koniec rekomendacje polityczne w obszarze regulacji: systematyczny przegląd i upraszczanie nakładających się przepisów (Akt o AI, RODO, cyberbezpieczeństwo) w celu realnego obniżenia kosztów operacyjnych firm. Bezwzględne zapobieganie krajowym odchyleniom w interpretacji przepisów unijnych. Koordynacja stanowisk rządów krajów CEE w Brukseli, aby wspólnie stanowić silniejszy głos w procesie legislacyjnym. Harmonizacja styku przepisów Aktu o AI oraz RODO i wprowadzanie przewidywalnych harmonogramów wdrażania standardów technicznych, by dać firmom czas na adaptację.
Pomysłodawcą koalicji, która zrzesza 14 krajów z naszej części Europy jest Związek Cyfrowa Polska. Raport został przygotowany na podstawie konsultacji przeprowadzonych z biznesem, ekspertami i administracją publiczną w Bratysławie, Pradze, Wilnie, Bukareszcie i Brukseli.