Śledź nas
Reklama

Europa traci co roku 120 mld euro inwestycji – wynika z raportu

Ładowanie wideo
Europa traci co roku 120 mld euro inwestycji – wynika z raportu.
Europa traci co roku 120 mld euro inwestycji – wynika z raportu. -  Prawo autorskie  AP Photo/Michael Probst
Prawo autorskie AP Photo/Michael Probst
Przez Eleonora Vasques
Opublikowano dnia •Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Europa może tracić co najmniej 120 mld euro rocznie przez bariery utrudniające rozwój sprawdzonych rozwiązań ponad granicami. Ich usunięcie mogłoby zwiększyć inwestycje w UE.

Europa może tracić co najmniej 120 mld euro rocznie w niewykorzystanych inwestycjach, ponieważ nie potrafi skutecznie przenosić udanych krajowych modeli i rozwiązań ponad granicami.

REKLAMA
REKLAMA

Tak wynika z analizy włoskiego think tanku The European House–Ambrosetti (TEHA), przygotowanej we współpracy z Amazonem.

Opublikowane w czwartek opracowanie analizuje przykłady udanych rozwiązań stosowanych w poszczególnych państwach Unii Europejskiej.

Dotyczą one m.in. sieci kolejowych, energetyki, sztucznej inteligencji oraz inteligentnych regulacji.

Autorzy przekonują, że Europa nie musi kopiować modeli spoza Unii. Powinna natomiast skuteczniej łączyć i rozwijać rozwiązania, które już sprawdziły się na jej własnym rynku.

"Europa nie musi szukać odpowiedzi gdzie indziej. Niektóre z najbardziej przekonujących modeli inwestycyjnych już działają w UE. Po prostu nie zostały połączone ani rozwinięte na większą skalę" - stwierdził w komunikacie prasowym główny konsultant TEHA i autor raportu Diego Begnozzi.

Szacunek 120 mld euro może być przy tym zaniżony. Obejmuje on wyłącznie dodatkowe inwestycje bezpośrednie i nie uwzględnia szerszych korzyści gospodarczych, które mogłyby wynikać z lepszego połączenia rynków państw członkowskich - podkreślono w raporcie.

Zgodnie z raportem o konkurencyjności z 2024 roku przygotowanym pod kierunkiem byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego, Europa potrzebuje od 750 do 800 mld euro dodatkowych inwestycji rocznie, aby utrzymać konkurencyjność na światowym rynku.

Komisja Europejska pracuje nad wdrożeniem zaleceń z raportu Draghiego oraz odrębnego raportu byłego premiera Włoch Enrica Letty dotyczącego dokończenia budowy jednolitego rynku UE.

Oba dokumenty wskazują na potrzebę zmian, które ułatwią przedsiębiorstwom prowadzenie działalności ponad granicami państw.

Gdzie powstają koszty?

Badanie szacuje, o ile więcej inwestycji mogłaby przyciągnąć Europa, gdyby rynki krajowe były lepiej połączone.

Problem jest szczególnie widoczny w energetyce. Wysokie ceny energii coraz mocniej obciążają europejski przemysł i ograniczają jego konkurencyjność wobec firm spoza Unii.

Według raportu w pierwszym kwartale 2025 roku przedsiębiorstwa w Europie płaciły za energię elektryczną około 2,8 raza więcej niż firmy w Stanach Zjednoczonych.

"Większa integracja jednolitego rynku poprzez połączenie krajowych systemów energetycznych mogłaby do 2030 roku generować nawet 43 mld euro rocznie" -wskazują autorzy raportu.

Problemy dotyczą także transportu. "Międzynarodowe połączenia kolejowe są o 23,4 proc. wolniejsze niż porównywalne trasy krajowe, mimo że liberalizację kolei rozpoczęto prawie 40 lat temu, co ogranicza korzyści z fizycznej infrastruktury jednolitego rynku" - podkreślono w opracowaniu.

Podobne bariery występują w innych obszarach.

Raport wskazuje m.in. na sztuczną inteligencję, infrastrukturę cyfrową, systemy podatkowe, edukację, rynek pracy oraz wymiar sprawiedliwości.

Jedną z przyczyn problemu jest sposób finansowania inwestycji. Poszczególne rządy mają ograniczoną motywację do finansowania projektów, których korzyści wykraczają poza granice ich państw.

Wiele przedsięwzięć infrastrukturalnych i gospodarczych wymaga natomiast współpracy kilku krajów.

Możliwości działania ogranicza również wielkość unijnego budżetu. Obecnie odpowiada on około 1 procent dochodu narodowego brutto Unii.

Zdaniem autorów raportu to zbyt mało, aby skutecznie finansować projekty o dużej skali, których efekty byłyby odczuwalne w wielu państwach członkowskich.

W raporcie porównano 170,5 mld euro wydatków z budżetu UE z 8856,8 mld euro wydanymi przez państwa członkowskie w 2024 roku.

Zdaniem autorów pokazuje to, jak ograniczone są możliwości Unii w zakresie uzupełniania krajowych inwestycji w projekty o znaczeniu ponadnarodowym.

Co robi Bruksela?

Unia pracuje nad zmianami przepisów dotyczących rynków kapitałowych oraz instrumentami wspierającymi europejski przemysł.

Komisja Europejska zaproponowała również tzw. EU Inc., czyli zestaw wspólnych zasad mających ułatwić przedsiębiorstwom zakładanie działalności i rozwój na całym rynku unijnym.

Komisja chce, aby państwa członkowskie porozumiały się w sprawie EU Inc. najpóźniej do końca 2026 roku.

Jednocześnie tempo wdrażania zmian pozostaje przedmiotem krytyki.

Dwa lata po publikacji raportu Draghiego inicjatywa Joint European Disruptive Initiative (JEDI Draghi Tracker) stwierdziła, że Europa nie realizuje w pełni jego założeń. Według autorów trackera decydenci zbyt wolno przyjmują i wdrażają potrzebne regulacje.

Raport TEHA wskazuje na szerszy problem europejskiej gospodarki.

Poszczególne państwa dysponują rozwiązaniami, które mogą zwiększać inwestycje i konkurencyjność, ale ich korzyści często pozostają ograniczone do rynków krajowych.

Skuteczniejsze łączenie tych rozwiązań na poziomie całej Unii mogłoby zwiększyć skalę inwestycji i lepiej wykorzystać potencjał jednolitego rynku.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

50 prezesów i inwestorów apeluje do Brukseli: nie rozwadniać prawa EU Inc

Brakujący rynek kapitałowy: 37 bln euro oszczędności poza zasięgiem firm

Europejskie emerytury: ile więcej trzeba odkładać, by osiągnąć 70% pensji