Loader
Śledź nas
Reklama

"Syreny alarmowe i drżące szyby". Płomienie i dym na lotnisku Króla Chalida w Rijadzie

Saudyjscy urzędnicy lotniskowi otaczają samolot Qatar Airways na lotnisku im. króla Khalida w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej, w poniedziałek 11 stycznia 2021 r.
Na lotnisku króla Khalida w Rijadzie urzędnicy otaczają samolot Qatar Airways, Arabia Saudyjska, poniedziałek, 11 stycznia 2021 r. Prawo autorskie  Copyright 2019 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2019 The Associated Press. All rights reserved
Przez Nathan Rennolds
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Saudyjska obrona cywilna wysłała w nocy ostrzeżenia do mieszkańców różnych regionów kraju, wzywając ich, by pozostali w domach, z dala od okien.

Mieszkańcy stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadu, informowali w sobotę, że widzieli płomienie i czarny dym na lotnisku King Khalid International, kilka godzin po tym, jak lokalne władze ogłosiły alarm przeciwlotniczy.

REKLAMA
REKLAMA

Na nagraniach krążących w mediach społecznościowych widać wysoką kolumnę dymu unoszącą się nad lotniskiem. Serwis śledzący ruch lotniczy Flightradar24 informuje o „poważnych problemach” w tym porcie lotniczym.

Dziennikarz agencji AFP przekazał, że widział strażaków, którzy próbowali ugasić płonącą cysternę z paliwem w pobliżu lotniska.

Saudyjska obrona cywilna w nocy wysłała ostrzeżenie do mieszkańców kilku regionów kraju. Uprzedzono o możliwym zagrożeniu i zalecono pozostanie w domach oraz z dala od okien. Później poinformowano, że alarm został odwołany.

„Usłyszałem syreny alarmowe, a potem zadrżały mi okna” – relacjonował AFP 27‑letni mieszkaniec Rijadu z północnej części miasta.

„To było naprawdę przerażające. W ogóle się tego nie spodziewałem” – dodał.

Do zdarzenia doszło w czasie nasilenia ataków rebeliantów Huti z Jemenu, którzy w lipcu ogłosili morską blokadę Arabii Saudyjskiej.

Huti, uznani przez USA za zagraniczną organizację terrorystyczną, od tego czasu coraz częściej atakują saudyjskie miasta oraz statki handlowe. Dodatkowo podnosi to poziom napięcia na Bliskim Wschodzie, już dotkniętym skutkami wojny z Iranem i narastających napięć wokół cieśniny Ormuz.

Arabia Saudyjska odpowiada własnymi uderzeniami na tę grupę, która w tym miesiącu w błyskawicznej ofensywie przejęła rozległe obszary Jemenu. Mimo to jej postępów nie udało się powstrzymać.

„Sytuacja wokół cieśniny Bab al‑Mandab podkreśla pilną potrzebę, by konflikt w Jemenie nie zagrażał dalej bezpieczeństwu Morza Czerwonego i tej kluczowej międzynarodowej trasy morskiej” – powiedział na początku tygodnia Khaled Khiari, zastępca sekretarza generalnego ONZ do spraw Bliskiego Wschodu, Europy, obu Ameryk, Azji i Pacyfiku.

„Teraz potrzebne jest trwałe zaangażowanie, które zmniejszy napięcia, zapobiegnie dalszej eskalacji i zapewni swobodę żeglugi” – dodał.

Dodatkowe źródła • AFP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Drony zaatakowały saudyjski rurociąg. Ceny ropy znów biją rekordy

Arabia Saudyjska odpowiada na najcięższy od lat atak Huti na instalacje naftowe

"Syreny alarmowe i drżące szyby". Płomienie i dym na lotnisku Króla Chalida w Rijadzie