Loader
Śledź nas
Reklama

Kanada chce dołączyć do pożyczki dla Ukrainy wartej 90 mld euro. Bruksela potwierdza

Wołodymyr Zełenski i Mark Carney.
Wołodymyr Zełenski i Mark Carney. Prawo autorskie  Jeff McIntosh/THE CANADIAN PRESS
Prawo autorskie Jeff McIntosh/THE CANADIAN PRESS
Przez Jorge Liboreiro
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Włączenie Kanady pozwoliłoby Ukrainie kupować broń od kanadyjskich firm zbrojeniowych, omijając wymogi „Made in Europe”. W zamian Ottawa pokryje proporcjonalną część rocznych odsetek.

Kanada stara się dołączyć do unijnej pożyczki pomocowej dla Ukrainy wartej 90 mld euro, poinformowała w piątek Komisja Europejska.

REKLAMA
REKLAMA

„Mogę potwierdzić, że Kanada wyraziła zainteresowanie przystąpieniem do pożyczki wspierającej Ukrainę w wysokości 90 mld euro” – powiedział dziennikarzom rzecznik Komisji. „Intensywnie pracujemy z Kanadą, a techniczne rozmowy są w pełnym toku”.

Przywódcy UE uruchomili tę pożyczkę, aby pokryć dwie trzecie potrzeb finansowych i wojskowych Ukrainy w latach 2026–2027. Pozostałą część mają zabezpieczyć inni zachodni sojusznicy.

Do tej pory Bruksela wypłaciła prawie 15 mld euro, a wkrótce spodziewane są kolejne transze.

90 mld euro pochodzi ze wspólnie zaciąganych pożyczek i generuje ok. 3 mld euro rocznie w odsetkach, które proporcjonalnie pokryje 24 państwa członkowskie. Węgry, Słowacja i Czechy wywalczyły wyłączenie z tego mechanizmu.

Dołączenie Kanady, jeśli dojdzie do skutku, umożliwi Ukrainie zakup broni i amunicji od kanadyjskich firm zbrojeniowych, z pominięciem wymogu „Made in Europe”, który obowiązuje w tej linii kredytowej. Z kolei Ottawa będzie musiała pokryć część z 3 mld euro odsetek, w zależności od tego, jak bardzo skorzystają na tym kanadyjskie przedsiębiorstwa.

Szczegóły wkładu Kanady są wciąż przedmiotem negocjacji.

„Im więcej państw się włączy, tym lepiej. Dzięki temu Ukraina może otrzymać najlepszy i najbardziej odpowiedni sprzęt do swoich potrzeb obronnych” – stwierdził rzecznik Komisji.

Wielka Brytania, jeden z głównych darczyńców Ukrainy, w lipcu stała się pierwszym krajem spoza UE, który dołączył do programu wsparcia.

Informacja o działaniach Kanady pojawia się w momencie, gdy Kijów liczy na sojuszników, którzy pomogą załatać narastający deficyt budżetowy, pogłębiany przez eskalację ze strony Rosji oraz blokadę na Morzu Czarnym.

Bruksela próbuje dokładnie określić skalę dodatkowych potrzeb Ukrainy i apeluje do innych partnerów o zwiększenie zaangażowania. Norwegia niedawno zapowiedziała 9 mld dolarów na 2027 rok.

„Rzeczywiście ważne jest, aby nasi podobnie myślący partnerzy także poszli w tym kierunku, w tym Kanada i Wielka Brytania” – powiedział rzecznik Komisji.

„To temat, który zwykle regularnie podejmujemy w rozmowach z nimi”.

Decyzja Kanady, by dołączyć do mechanizmu, postrzegana jest jako element szybkiego zacieśniania relacji między Ottawą a Brukselą. W tym tygodniu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaprosiła Kanadę do zostania pierwszym „członkiem stowarzyszonym” Unii.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Analiza: UE i Kanada szukają wzajemnego wsparcia po ciosach Trumpa

Metsola: Australia i Nowa Zelandia mogą pójść śladem Kanady w UE

Süd-Tiroler Freiheit. „Odłączmy się od Włoch”: co łączy secesjonistów z Południowego Tyrolu z AfD