Japonia zaprotestowała przeciwko rosyjskim ćwiczeniom rakietowym na spornych Kurylach. Moskwa przeprowadziła tam manewry z udziałem wyrzutni Bastion, okrętów i atomowego okrętu podwodnego. Ćwiczenia odbyły się w czasie rosnących napięć między Tokio a Kremlem.
Japonia w piątek zaprotestowała przeciwko decyzji Rosji o przeprowadzeniu testów rakietowych w pobliżu spornych wysp, które na początku sierpnia odwiedził prezydent Władimir Putin. Stosunki między Tokio a Moskwą nadal się pogarszają.
„Złożyliśmy protest w odpowiedzi na zawiadomienie o planie przeprowadzenia testu rakietowego” w rejonie spornych wysp – poinformował rzecznik japońskiego rządu.
Japońska agencja Kyodo, powołując się na rosyjską Flotę Oceanu Spokojnego, podała, że test rakietowy został już przeprowadzony. Nie jest jednak jasne, kiedy dokładnie do niego doszło.
Według Kyodo jednostka wyposażona w nadbrzeżny system rakiet przeciwokrętowych Bastion odpaliła pociski z Etorofu, największej wyspy archipelagu. W ćwiczeniach uczestniczyły również okręty Floty Oceanu Spokojnego, w tym jej flagowy krążownik rakietowy „Wariag” oraz atomowy okręt podwodny „Omsk”.
Manewry zakładały symulowany atak na okręty przeciwnika. Rosyjska Flota Oceanu Spokojnego poinformowała, że wszystkie wyznaczone cele zostały trafione z odległości co najmniej 300 km – podało Kyodo.
„Uważamy, że wzmacnianie przez Rosję potencjału wojskowego na Terytoriach Północnych, w tym prowadzenie takich ćwiczeń rakietowych, stoi w sprzeczności ze stanowiskiem Japonii w sprawie Terytoriów Północnych i jest nie do przyjęcia” – powiedział w czwartek dziennikarzom podczas wizyty w Omanie minister spraw zagranicznych Toshimitsu Motegi.
„Nie możemy tolerować działań Rosji zmierzających do wzmocnienia siły militarnej na czterech północnych wyspach, ponieważ stoją one w sprzeczności ze stanowiskiem naszego kraju” – dodał Motegi.
Minister zaznaczył, że Tokio zareaguje we właściwym czasie, kierując się tym, co najlepiej służy interesom narodowym Japonii – poinformował japoński nadawca publiczny NHK.
Stosunki między Japonią a Rosją nadal się pogarszają
Japoński rząd utrzymuje, że cztery wyspy i grupy wysepek tworzące Terytoria Północne – Etorofu, Kunashiri, Shikotan i Habomai – są częścią terytorium Japonii. Według Tokio Związek Radziecki zajął je nielegalnie, a Rosja nadal pozostaje ich okupantem od rozpadu ZSRR w 1991 roku.
13 sierpnia Władimir Putin po raz pierwszy oficjalnie odwiedził sporne wyspy, co skłoniło Tokio do wezwania rosyjskiego ambasadora.
Prezydent Rosji udał się na archipelag po wizycie na pobliskiej wyspie Sachalin, gdzie rosyjska marynarka wojenna prowadziła ćwiczenia. Putin pojawił się również na pokładzie flagowego krążownika Floty Oceanu Spokojnego „Wariag”.
Po wizycie Władimira Putina japońska premier Sanae Takaichi oświadczyła, że sporne wyspy „stanowią integralną część terytorium Japonii, zarówno w ujęciu historycznym, jak i na gruncie prawa międzynarodowego”.
„Wizyta Putina obraża uczucia narodu japońskiego i jest absolutnie nie do przyjęcia” – dodała premier.
Stosunki między Japonią a Rosją wyraźnie pogorszyły się po rozpoczęciu przez Moskwę pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Tokio przyłączyło się wówczas do pozostałych państw G7, nakładając na Rosję sankcje i udzielając wsparcia Ukrainie.
Analitycy oceniają, że wizyta Putina na Kurylach mogła być sygnałem ostrzegawczym dla Japonii, aby nie zwiększała zaangażowania we wsparcie dla Ukrainy – w tym potencjalnie poprzez bezpośrednie dostawy rakiet Patriot – ani nie zacieśniała współpracy z NATO.
Obecnie Japonia przekazuje Ukrainie wyłącznie nieśmiercionośną pomoc obronną. Choć w ostatnich latach Tokio złagodziło ograniczenia dotyczące eksportu uzbrojenia, nadal nie może bezpośrednio dostarczać śmiercionośnego sprzętu wojskowego państwu zaangażowanemu w wojnę.
Kreml wzmacnia obecność wojskową
Moskwa zaczęła wyraźnie wzmacniać swoją obecność wojskową na spornych wyspach już w grudniu 2021 roku. Rosja rozmieściła wówczas nadbrzeżne systemy rakietowe Bastion na jednej z niezamieszkanych, wulkanicznych wysp położonych w centralnej części archipelagu.
Przed sowiecką okupacją znajdowała się tam baza japońskiej armii. Po rozpadzie Związku Radzieckiego funkcjonującą na wyspie bazę sowiecką zamknięto z powodu problemów finansowych.
W 2016 roku Rosja rozmieściła systemy rakietowe Bał i Bastion na dwóch z czterech najbardziej wysuniętych na południe wysp archipelagu.
W kolejnych latach Moskwa konsekwentnie wzmacniała tam swój potencjał wojskowy. Na wyspy trafiły m.in. nowoczesne systemy obrony powietrznej, a na Etorofu utworzono bazę lotniczą i rozmieszczono myśliwce. Działania te wpisują się w szerszą strategię Rosji polegającą na zwiększaniu obecności wojskowej w rejonie spornych terytoriów.
Słabo zaludnione wyspy mają dla Kremla istotne znaczenie strategiczne. Położone u wejścia na Morze Ochockie zapewniają rosyjskiej Flocie Oceanu Spokojnego dostęp do otwartych wód Pacyfiku, bez konieczności przepływania przez akweny znajdujące się pod kontrolą Japonii.
Wizyta Władimira Putina była pierwszą podróżą urzędującego prezydenta Rosji na te wyspy od 2010 roku, kiedy odwiedził je ówczesny prezydent Dmitrij Miedwiediew.