Tegoroczne premiery Wydawnictwa Czarne opowiadają o melancholii letnich dni i nocy mieszających się z siłą wyobraźni, przypadkach układających się w reakcje łańcuchowe o nieubłaganej logice i zadziwiającym pięknie kryjącym się w apokalipsie. Oto tytuły, po które warto sięgnąć w jesienny wieczór.
„Księga lata”, Tove Jansson - melancholijny portret lata
Dla tych, którzy kochają lato i trudno im się z nim pożegnać, idealny może okazać się krótki zbiór historii o przygodach rezolutnej Sophie na maleńkiej wyspie na fińskim archipelagu. „Gdyby nie szczęśliwe dzieciństwo, nigdy nie zaczęłabym pisać” – mówiła niejednokrotnie Tove Jansson. Pisarka czerpała inspiracje z życia swojego i swoich bliskich. Opowiadając w „Księdze lata” o beztroskiej codzienności, dziecięcych zabawach i rodzinnym cieple, snuje refleksje nad upływającym czasem, nie stroniąc od cierpkiego poczucia humoru.
„Pytanie numer siedem”, Richard Flanagan - opowieść o nieubłaganej mocy przypadku
Od błahego pocałunku do początków fizyki jądrowej. Richard Flanagan w niesamowicie wciągający sposób opowiada o tym, jak ściśle splecione są ze sobą wydarzenia wielkie i doniosłe, o których słyszał cały świat, z tymi prywatnymi i rodzinnymi, które są ich efektem. Australijski pisarz balansuje na granicy biografii, eseju i fikcji, ukazuje niewiarygodne ciągi zdarzeń i stara się rozplątać zawiłe nici własnej historii.
„Melancholia sprzeciwu”, László Krasznahorkai - apokaliptyczna wizja rodzącego się totalitaryzmu
Noblista László Krasznahorkai, gdy był mały, naprawdę doświadczył przyjazdu do jego małej węgierskiej miejscowości trupy cyrkowej, która woziła ze sobą „największego wieloryba świata”. Widok wielkiego ssaka zachowanego w formalinie stał się inspiracją dla jego powieści „Melancholia sprzeciwu”. Autora interesuje zderzenie człowieka z brutalną i niezrozumiałą rzeczywistością, co opisuje długimi zdaniami w fascynujący sposób.
„Pytanie numer siedem”, „Księga lata” oraz „Melancholia sprzeciwu” to tegoroczne tytuły wydane nakładem Wydawnictwa Czarne.