Zatopienie barek podnosi poziom wody szybciej niż budowa progu dennego, dlatego obie operacje prowadzone są równocześnie.
Rozpoczęły się już prace nad podniesieniem poziomu wody w Dunaju pod kanałem chłodzącym Elektrowni Jądrowej Paks – ogłosił premier Węgier Magyar Péter w czwartek po południu w Budapeszcie, podczas rządowego briefingu na temat sytuacji w Paks.
Premier poinformował, że obecnie poziom wody w Dunaju w rejonie Paks wynosi minus 119–120 cm. Sytuacja jest trudna, bo w przypadku elektrowni jądrowej znaczenie mogą mieć nawet pojedyncze centymetry.
Poziom Dunaju wciąż spada. Specjaliści spodziewają się, że w piątek rano wyniesie minus 121 cm, a w niedzielę lub poniedziałek może osiągnąć minus 132 cm. To poziom, przy którym z dwóch obecnie pracujących turbin jedną trzeba byłoby ponownie wyłączyć.
Zdaniem szefa rządu także prognozy na najbliższe dni nie są nieoptymistyczne: w ciągu kolejnych 6–7 dni poziom wody może spaść nawet do minus 136–137 cm. Dodał, że przy minus 140 cm trzeba byłoby zatrzymać całą elektrownię jądrową.
Premier poinformował też, że między Paks a Dunaszentbenedek rozpoczęto budowę progu dennego, który ma trwale podnieść poziom wody w rzece.
Równolegle przygotowywane są dwie barki o długości 80 m. W razie potrzeby będzie można użyć ich w ciągu kilku dni, jeśli poziom wody rzeczywiście spadnie poniżej minus 132 cm – wyjaśnił.
W normalnych warunkach przygotowanie i uzyskanie wszystkich zezwoleń dla takiej inwestycji trwałoby miesiącami, a prace ruszyłyby dopiero potem. Teraz Dunaj „daje na to” tylko kilka dni – podkreślił premier. Z funduszu na sytuacje awaryjne wydzielono na te prace 6 mld forintów. Działania wspierają także węgierskie siły zbrojne, zapewniając sprzęt i specjalistów.
Podczas konferencji prasowej pokazano schemat powstającego progu dennego:
Kádár Pál: celem jest zapewnienie bezpiecznego i nieprzerwanego funkcjonowania kraju
Przygotowania techniczne do inwestycji w Paks, której celem jest podniesienie poziomu Dunaju, już się rozpoczęły, „w niektórych obszarach jesteśmy na etapie realizacji” – poinformował podczas czwartkowego briefingu rzecznika rządu generał brygady Kádár Pál, szef Urzędu Zarządzania Obroną (VIH).
Podkreślił, że kluczową rolę odgrywa tu zdolność koordynacyjna VIH. Jak wyjaśnił, urząd pełni funkcję kanału i forum współpracy, dzięki któremu wszystkie zasoby państwa można skierować w jednym kierunku przy projekcie wymagającym współdziałania wielu dobrze przygotowanych organizacji dysponujących odpowiednim sprzętem.
Podczas rządowego briefingu podkreślono, że absolutnym priorytetem jest bezpieczeństwo jądrowe, dlatego wszystkie proponowane rozwiązania uzgadniano z Krajowym Urzędem Energii Atomowej. Niezależny organ regulacyjny odpowiedzialny za nadzór nad energią jądrową na Węgrzech sprzeciwił się wielu elementom operacji, dlatego rozpoczęto tylko te prace, które zostały przez niego zatwierdzone.
Generał brygady Kádár Pál koordynuje działania wszystkich władz, instytucji, organów i firm, a także pracę specjalistów i napływające oferty pomocy.
Budowa progu dennego może zająć nawet 30 dni, dlatego poniżej niego mają zostać zatopione dwie barki. Dzięki temu poziom Dunaju można podnieść szybciej, kontynuując jednocześnie wznoszenie progu.
Gacsán József, zastępca dyrektora generalnego ds. technicznych w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej, wyjaśnił techniczne parametry prac.
Podkreślił, że przywołany przez premiera przykład budowy progu dennego w Dunakilitin dotyczył prostszej inwestycji, ponieważ realizowano ją w nieruchomym korycie. Obecnie próg trzeba zbudować w korycie z płynącą nieprzerwanie wodą, zachowując pełne bezpieczeństwo.
Jak wyjaśnił premier Magyar Péter, zatopienie jednej barki pozwoli podnieść poziom Dunaju przy kanale chłodzącym Elektrowni Jądrowej Paks o 20 cm. Informację tę potwierdził Gacsán József, zastępca dyrektora generalnego ds. technicznych w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej.
Potwierdził również, że realizacja progu dennego może potrwać nawet 30 dni. Zaznaczył jednak jako specjalista, że projekty o takiej skali trudno jest uruchomić, ale po starcie nabierają tempa, więc inwestycję można zakończyć przed przewidywanym terminem.
Gacsán József podkreślił, że Dunaj jest międzynarodową drogą wodną, dlatego wszystkie działania muszą być z tym zgodne. Obecnie statki stoją w portach, ale gdy żegluga zostanie wznowiona, trzeba będzie ją zapewnić. Dodał, że w razie ewentualnej przyszłej powodzi próg denny nie spowoduje negatywnych skutków, ponieważ obecne koryto jest wąskie, a koryto powodziowe będzie znacznie szersze.
Nagranie briefingu dostępne jest na profilu premiera na Facebooku:
Napływają oferty pomocy, kolejne są mile widziane
Premier Magyar Péter podkreślił, że napłynęło wiele zgłoszeń – zarówno mniejszych, jak i większych. Zaznaczył, że na początku tak dużego projektu ogromne znaczenie dla szybkiego startu miały właśnie te oferty.
Według premiera dotyczą one różnych obszarów: dostaw materiałów, transportu, pracy na miejscu czy wsparcia eksperckiego. Nie wymienił z nazwy firm ani osób prywatnych, które je złożyły, ale zwrócił uwagę, że „oligarchowie NER-u” oraz „przedstawiciele tak zwanej narodowej klasy kapitałowej” nie zaoferowali pomocy. Dodał, że „interesujące jest to, iż austriacka firma budownictwa drogowego Strabag złożyła już taką deklarację”.
Na duna@vih.gov.hu adres e-mailmożna nadal przesyłać kolejne oferty wsparcia.
Jeśli dwie rozpoczęte teraz operacje zakończą się powodzeniem, możliwe będzie dalsze działanie Elektrowni Jądrowej Paks.