Prezydent Francji Emmanuel Macron odrzucił ostrzeżenia CIA o rosyjskich dronach nad południową Europą i zapowiedział wysłanie wojsk do ochrony kluczowej saudyjskiej instalacji energetycznej w Yanbu.
Prezydent Francji Emmanuel Macron w czwartek zdementował doniesienia o ostrzeżeniu CIA przed możliwą operacją rosyjskich dronów wymierzoną w Europę Południową i zapowiedział, że Francja wyśle „wojskowe zasoby”, aby „chronić” ośrodek Yanbu, kluczowy element saudyjskiej sieci infrastruktury energetycznej.
W wywiadzie udzielonym wspólnie stacjom France 2 i TF1 powiedział: „Możemy zdementować tę informację. CIA nie przekazała Francji takich danych, a minister obrony Włoch mówi to samo”.
W czwartek hiszpański dziennik „El Mundo” opublikował artykuł, w którym stwierdzono, że CIA ostrzegła kilka rządów Europy Południowej przed możliwą operacją rosyjskich dronów wymierzoną w Hiszpanię, Francję i Włochy.
Minister obrony Włoch Guido Crosetto również zdementował te doniesienia, pisząc w czwartek na platformie X, że „alarm wszczęty dziś rano przez hiszpańską gazetę, która spekuluje o możliwych atakach na Włochy, Hiszpanię i Francję z użyciem rosyjskich okrętów i dronów, nikomu nie służy i nie znajduje potwierdzenia”.
„Już teraz żyjemy w trudnych, «nerwowych» czasach i nikomu nie potrzeba dolewania oliwy do ognia” – dodał.
Macron zapowiada wysłanie wojsk do ochrony saudyjskiej trasy naftowej na Morzu Czerwonym
Macron potwierdził też, że Francja wyśle „wojskowe zasoby”, aby „chronić” ośrodek Yanbu na ropociągu Wschód–Zachód nad Morzem Czerwonym, który zapewnia Arabii Saudyjskiej alternatywną trasę przesyłu ropy naftowej i produktów rafinowanych na rynki europejskie.
Wyjaśnił, że chodzi o „wojskowe zasoby, czyli wojska, systemy radarowe i systemy obronne do ochrony tego ośrodka, ale nie będziemy angażować się w żaden konflikt. Naszym celem jest pomoc w stabilizacji rynku ropy”.
Rurociąg odegrał kluczową rolę podczas wojny na Bliskim Wschodzie, pozwalając Arabii Saudyjskiej omijać cieśninę Ormuz przy eksporcie ropy. Może przesyłać 5 mln baryłek ropy dziennie, z możliwością czasowego zwiększenia przepustowości do 7 mln baryłek.
Port, gdzie znajdują się także duże magazyny ropy i instalacje rafineryjne, stał się celem sił Huti w Jemenie, wspieranych przez Iran, w trakcie obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
„Gdy tylko w jednym z tych miejsc dojdzie do zakłóceń, natychmiast widać to na stacjach benzynowych. Zobaczycie to za dwa dni” – dodał szef państwa.
Lider skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona Jean‑Luc Mélenchon zareagował na plany wysłania wojskowych zasobów, domagając się głosowania w parlamencie w tej sprawie.
„Wysłanie wojsk do Arabii Saudyjskiej oznacza wejście na teatr działań wojennych. Jeśli baza zostanie zaatakowana, co zrobimy? Nie ma mowy, by stać się stroną wojującą” – powiedział Mélenchon.
Rosyjskie zagrożenie dla Europy
Mówiąc o trwającej i narastającej rosyjskiej kampanii hybrydowej przeciwko Europie, Macron odwołał się do ataku dronów na lotnisko Lipsk/Halle w nocy z 4 na 5 sierpnia 2026 roku, który niemieckie władze przypisały Rosji.
Macron stwierdził, że Francja nie doświadczyła dotąd podobnego ataku, ale ostrzegł, że jest on możliwy. „Jeśli pytacie mnie: «Czy to może się zdarzyć?», odpowiadam: tak” – powiedział.
Prezydent Francji podkreślił, że Rosja uważa „Europę za strategiczne serce Ukrainy”, a możliwość, że będzie chciała uderzyć w Europę, określił jako „realną”.
„Jest jasne, że pojawiło się kilka sygnałów wskazujących, iż Rosja się do tego przygotowuje” – stwierdził.
W związku z narastającymi spekulacjami na temat możliwych planów mobilizacyjnych Rosji Macron powiedział, że nowa mobilizacja około 300 tys. żołnierzy jest „wiarygodnym scenariuszem”, „często przywoływanym”.
Francuski przywódca uznał to za sygnał, że Moskwa jest gotowa „ponieść jeszcze większe ofiary, by przejąć całe Donbas”. Ocenił, że przy obecnym tempie ofensywy Rosja potrzebowałaby „półtora roku, dwóch lat”, by zająć pozostające poza jej kontrolą terytoria w tym regionie, „za cenę straszliwych strat i cierpienia Ukrainy”.