Lando Norris triumfował na Hungaroringu, zapisując na swoim koncie drugie z rzędu zwycięstwo w Grand Prix Węgier. Wyścig przyniósł nie tylko emocje na torze, ale także ważne deklaracje dotyczące przyszłości jednej z najstarszych rund Formuły 1.
Reprezentujący McLarena Brytyjczyk Lando Norris, aktualny mistrz świata Formuły 1, odniósł w niedzielę zwycięstwo w 41. Grand Prix Węgier rozegranym na torze Hungaroring.
Dla 26-letniego kierowcy był to pierwszy triumf w tym sezonie oraz dwunasta wygrana w karierze. Norris po raz drugi z rzędu stanął na najwyższym stopniu podium na torze w Mogyoródzie, startując z pole position.
Drugie miejsce zajął czterokrotny mistrz świata Max Verstappen z Red Bulla. Na najniższym stopniu podium uplasował się lider klasyfikacji generalnej, młody włoski kierowca Mercedesa Andrea Kimi Antonelli.
Siedmiokrotny mistrz świata Lewis Hamilton z Ferrari oraz jego zespołowy partner z Mercedesa George Russell zakończyli rywalizację za Antonellim. Dzięki temu 19-letni lider mistrzostw świata zdołał jeszcze bardziej powiększyć przewagę w klasyfikacji generalnej.
„Celem jest, aby Formuła 1 nadal gościła na Węgrzech” – powiedział premier Węgier Péter Magyar podczas wizyty na Hungaroringu, gdzie odbyła się 41. edycja Grand Prix Węgier.
Szef węgierskiego rządu spotkał się w Mogyoródzie ze Stefano Domenicalim, prezesem i dyrektorem generalnym Formuły 1. Po rozmowach Péter Magyar podkreślił, że wyjątkowym osiągnięciem jest fakt, iż Hungaroring nieprzerwanie od 40 lat pozostaje gospodarzem zawodów, przynosząc korzyści wszystkim zaangażowanym stronom.
„Mamy obowiązującą umowę z Liberty Media do 2032 roku, ale miałem możliwość porozmawiać z panem Domenicalim. Wszyscy są zadowoleni, ponieważ w ten weekend na tor przybyła rekordowa liczba kibiców. Dzisiejsza frekwencja jest kompletna, a bilety od dawna są wyprzedane. Rozmawialiśmy o tym, jak można jeszcze bardziej rozwijać wydarzenie, ponieważ Formuła 1 i Liberty Media pracują nad tym, aby trzy- lub czterodniowe imprezy były jeszcze bardziej rozbudowane. Chodzi o to, aby kraje mogły w jak największym stopniu wykorzystywać potencjał cyklu – zarówno pod względem gospodarczym, jak i turystycznym” – powiedział premier.