Loader
Śledź nas
Reklama

Polska i Ukraina potępiają rosyjski atak na pociąg przy granicy

Ładowanie wideo
Pociąg uszkodzony w rosyjskim ataku dronów na stacji kolejowej w Jagodynie, przy granicy Ukrainy z Polską, w niedzielę.
Pociąg uszkodzony w rosyjskim ataku dronów na stacji kolejowej w Jahodynie, niedaleko granicy Ukrainy z Polską, w niedzielę. Prawo autorskie  Ukrainian Ukrzaliznytsia Railway Company Press Office via AP
Prawo autorskie Ukrainian Ukrzaliznytsia Railway Company Press Office via AP
Przez Harry Bligh
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Uderzenie nastąpiło w pociąg jadący z Kijowa do Warszawy w pobliżu granicy, krótko po tym, jak tą samą linią przejechał inny skład z zagranicznymi dygnitarzami.

Premier Donald Tusk powiedział, że spodziewa się eskalacji wojny przez Moskwę „w nadchodzących tygodniach”, po rosyjskich atakach, podczas których w Ukrainie trafiono pociąg jadący do Warszawy, zaledwie 2 km od granicy z Polską.

REKLAMA
REKLAMA

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oceniła, że rosyjski atak tak blisko granicy z Polską miał na celu „nastraszyć” państwa Zachodu wspierające Kijów.

„To wyraźnie ma przestraszyć kraje Zachodu, by przestały wspierać Ukrainę, by nie jeździły do Ukrainy, aby okazywać jej wsparcie” – powiedziała Kallas, wzywając sojuszników Kijowa, by zrobili „dokładnie odwrotnie”.

Tymczasem minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, zaapelował do sojuszników, by „podwoili” swoje wsparcie dla Ukrainy, po tym, co również nazwał „eskalacją”.

Do uderzenia doszło na stacji Jahodyn. Według relacji uszkodzona została jedynie lokomotywa. Ukraińskie władze poinformowały, że wszyscy pasażerowie zostali ewakuowani i nie ma doniesień o ofiarach.

Premier Polski Donald Tusk reaguje na ataki zaledwie 2 km od granicy

Niedługo przed tym, jak pociąg został trafiony, przez Jahodyn przejechał inny skład, którym podróżowali wysocy rangą unijni urzędnicy oraz były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. Wracali do Polski z konferencji w Kijowie.

W chwili ataku w innym pociągu stojącym na tej samej stacji był były dyrektor CIA David Petraeus. Powiedział „New York Timesowi”, że słyszał nad sobą rosyjskie drony, a potem eksplozję. Opisał to jako „przerażające”.

Były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson podróżował tą samą linią innym pociągiem krótko przed tym, jak pocisk trafił w lokomotywę

Rosja oświadczyła, że uderzyła w „infrastrukturę kolejową wykorzystywaną do transportu ładunków wojskowych” z państw europejskich.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarżył Moskwę o „celowe” uderzenie w lokomotywę.

„Ukraińcy i Ukrainki walczą każdego dnia właśnie po to, by takie ataki nie rozlały się dalej na Europę, oddają życie i nie pozwalają, by agresja się rozszerzyła” – powiedział Zełenski.

Tymczasem w niedzielę rosyjskie ataki na Ukrainę zabiły co najmniej dwie osoby w Kramatorsku.

Ukraińskie władze poinformowały też, że w Odessie, porcie na południu kraju, rannych zostało 20 osób, w tym dwoje dzieci.

Dodatkowe źródła • AP, AFP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Ataki dronów na kluczową trasę Ukraina–Polska wywołują pożary przy granicy

Trump oskarża Ukrainę o podbijanie cen energii podczas wizyty w Irlandii

Rosyjski dron uderzył w pociąg do Warszawy. Atak 2 km od granicy z Polską