Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Strażnicy Rewolucji grożą regionalnym aktywom energetycznym; Iran i Izrael wymieniają ciosy

Na tym nagraniu wideo widać wystrzelenie podziemnych pocisków balistycznych przez irańską Gwardię Rewolucyjną podczas ćwiczeń tej formacji paramilitarnej.
Na kadrze wideo widać odpalenie podziemnych pocisków balistycznych przez Gwardię Rewolucyjną Iranu podczas ćwiczeń. Paramilitarna Gwardia Rewolucyjna Iranu wystrzeliła Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Babak Kamiar
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Źródło w IRGC ostrzegło, że kolejne ataki na irańską infrastrukturę energetyczną wywołają uderzenia w instalacje energetyczne w regionie, po izraelskim ataku na zakłady petrochemiczne Karun w Chuzestanie i odwecie IRGC na obiekty w Hajfie.

Iran zagroził atakiem na infrastrukturę energetyczną w krajach sąsiednich i w całym regionie, jeśli izraelskie uderzenia w irańskie instalacje energetyczne będą kontynuowane. Groźba padła, gdy obie strony w poniedziałek wymieniały ciosy w zakłady petrochemiczne.

REKLAMA
REKLAMA

Nienazwane źródło powiedziało związanej z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) agencji Fars, że kolejne ataki na irańskie obiekty energetyczne wywołają uderzenia w aktywa energetyczne USA, Izraela i ich regionalnych partnerów.

Źródło dodało, że za legalne cele uznaje się koncerny naftowe i firmy energetyczne działające w regionie, w których udziałowcami są Amerykanie lub Izraelczycy.

Wcześniej w poniedziałek irańskie media informowały, że Izrael zaatakował zakłady petrochemiczne Karun.

Zakład leży w porcie Mahszahr w prowincji Chuzestan, w południowo-zachodnim Iranie, w jednym z głównych w kraju okręgów petrochemicznych i przemysłowych.

Kompleks Karun należy do największych w Iranie producentów etylenu. Jest kluczowym węzłem w infrastrukturze eksportu chemikaliów. Na krążących w mediach społecznościowych nagraniach widać było dym i ogień na terenie zakładu.

Około godzinę później Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował, że jego siły powietrzno-kosmiczne uderzyły odwetowo w instalacje petrochemiczne w Hajfie.

Hajfa to główny port przemysłowy Izraela i centrum tamtejszego sektora petrochemicznego. Znajduje się tam rafineria ropy Bazan Group – największa w kraju – a także liczne zakłady chemiczne i terminale magazynowe.

Ataki na strefę przemysłową Hajfy niosą poważne ryzyko ofiar wśród ludności cywilnej i szkód dla środowiska, ze względu na koncentrację niebezpiecznych substancji chemicznych składowanych w tym rejonie.

Korpus podał, że celem były „podobne obiekty przemysłowe” jak te zaatakowane w Iranie. Ostrzegł, że Izrael „rozpoczął niebezpieczną grę”, uderzając w cywilną infrastrukturę energetyczną.

Siły izraelskie poinformowały z kolei, że uderzyły w cele wojskowe w zachodnim i centralnym Iranie. Ataki nastąpiły kilka godzin po tym, jak Iran wystrzelił rakiety w kierunku Izraela w odpowiedzi na wcześniejsze izraelskie uderzenie w południowe przedmieścia Bejrutu.

Mężczyzna ogląda szczątki irańskiego pocisku, który w poniedziałek 8 czerwca 2026 r. spadł w pobliżu miasta Jerycho na Zachodnim Brzegu Jordanu. (AP Photo/Mahmoud Illean)
Mężczyzna ogląda szczątki irańskiego pocisku, który w poniedziałek 8 czerwca 2026 r. spadł w pobliżu miasta Jerycho na Zachodnim Brzegu Jordanu. (AP Photo/Mahmoud Illean) AP Photo

Na cotygodniowym briefingu prasowym w poniedziałek rzecznik irańskiego MSZ, Esmaeil Baghaei, stanowczo odrzucił twierdzenie Donalda Trumpa, że Waszyngton próbował powstrzymać izraelskie uderzenia.

„Nikt nie wierzy, że Izrael podjąłby jakiekolwiek działania bez koordynacji ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedział Baghaei, dodając, że Centralne Dowództwo USA jest „w pełni zgrane” z Izraelem „zarówno w operacjach ofensywnych, jak i defensywnych”.

Baghaei podkreślił, że działania wojskowe i dyplomatyczne Iranu toczą się równolegle i że irańskie siły zbrojne zareagują „zawsze, gdy będzie to konieczne”.

Oświadczył, że irański odwet przeprowadzono na podstawie artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, który potwierdza prawo państw członkowskich do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony w razie zbrojnego ataku.

Uznał Stany Zjednoczone za bezpośrednio odpowiedzialne za działania Izraela, mówiąc, że Waszyngton ponosi odpowiedzialność jako strona zawieszenia broni z 8 kwietnia i że „każde wydarzenie w regionie, które prowadzi do naruszenia zawieszenia broni, pociąga za sobą bezpośrednią odpowiedzialność USA”.

W najważniejszym, dyplomatycznym sygnale briefingu Baghaei po raz pierwszy zasugerował, że irańskie zapasy wzbogaconego uranu mogą stać się przedmiotem rozmów w drugiej fazie negocjacji – co oznacza wyraźne odejście od dotychczasowego stanowiska Teheranu, iż kwestia ta nie podlega negocjacjom.

„Na tym etapie wszelka dyskusja o różnych aspektach irańskiego programu nuklearnego, w tym o zapasach wzbogaconego uranu, ma charakter czysto hipotetyczny” – powiedział.

„Jeśli ten etap zakończy się sukcesem, ta kwestia będzie jednym z tematów omawianych w kolejnej fazie negocjacji”.

Wyjaśnił, że obecne rozmowy koncentrują się na zakończeniu wojny i że wymiana więźniów ze Stanami Zjednoczonymi nie jest obecnie rozważana.

Baghaei zdementował też doniesienia, jakoby Iran zaatakował bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej.

„Nasze siły zbrojne otwarcie i odważnie ogłaszają każdy cel, który atakują, w ramach prawomocnej samoobrony Iranu. W tym przypadku nie otrzymaliśmy żadnego takiego komunikatu ani oświadczenia ze strony naszych sił zbrojnych” – powiedział.

Oskarżył także dyrektora generalnego Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, Rafaela Grossiego, o „całkowicie stronnicze, nietechniczne i polityczne podejście” do irańskiego programu nuklearnego – to kolejny z serii publicznych ataków władz Iranu na sposób, w jaki Grossi sprawuje nadzór nad tym dossier od początku wojny.

Do wymiany ciosów dochodzi mimo zawieszenia broni między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, obowiązującego od 8 kwietnia.

Teheran utrzymuje, że porozumienie obejmuje wszystkie fronty, w tym Liban i operacje izraelskie – stanowisko, które Waszyngton i Izrael odrzucają.

Relacje i nagrania z Iranu zamieszczane w mediach społecznościowych wskazywały, że izraelskie ataki na Teheran i inne duże miasta trwały w poniedziałek, a systemy obrony przeciwlotniczej były uruchamiane, by przechwytywać nadlatujące cele.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Czy Waszyngton użyje zamrożonych miliardów Iranu na odszkodowania w krajach Zatoki?

Strażnicy Rewolucji grożą regionalnym aktywom energetycznym; Iran i Izrael wymieniają ciosy

USA nakładają sankcje na prezydenta Kuby Miguela Díaz-Canela, Trump nasila presję na władze