Wojna w Iranie zakłóciła łańcuchy dostaw, prowadząc do wzrostu cen na całym świecie. Somalijczycy już teraz mają trudności z zakupem podstawowych towarów, których potrzebują do przetrwania. Ponadto miesiące suszy zniszczyły rolnictwo.
Jeszcze większy głód spodziewany jest w Somalii z powodu blokady cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi 70 procent importu. Ceny paliwa w jednym z najbiedniejszych krajów Afryki podwoiły się w ciągu miesiąca, a żywność podrożała o 50 procent. Mieszkańców już na nią nie stać.
Dyrektor Światowego Programu Żywnościowego w Somalii, Hameed Nuru, powiedział, że dwoje małych dzieci zmarło ostatnio z głodu, a pół miliona młodych ludzi może być zagrożonych śmiercią z powodu letniej suszy. Jednak Hameed ostrzegł również, że nie byłoby dobrze, gdyby nastąpił nagły wzrost opadów deszczu, ponieważ kraj praktycznie nie ma systemu kanalizacyjnego, więc powodzie mogą spowodować ogromną katastrofę.
Nawet wielbłądy nie dały rady
Mieszkańcy zwykle sami produkują codzienne jedzenie, ale w ostatnich miesiącach nie spadła ani kropla deszczu, więc uprawy wyschły, a nawet wielbłądy padły.
Jedna z uchodźczyń, Fadumo Mohamed, skarżyła się również, że zabili swoje zwierzęta gospodarskie, ponieważ nie mogli ich nakarmić.
"Modliliśmy się do Allaha o deszcz, ale nie nadszedł" - powiedziała Fadumo, która ostatecznie została zmuszona do opuszczenia domu wraz z dziećmi z powodu starć między grupami bojowników.
Co gorsza, administracja Trumpa zasadniczo wstrzymała pomoc dla potrzebujących w Trzecim Świecie, a poziom pomocy spadł o jedną piątą w ciągu czterech lat.