Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Implanty piersi, zabawki, farba: zaskakujące codzienne źródła mikroplastiku

W raporcie stwierdzono też, że niektóre technologie klimatyczne mogą w rzeczywistości zwiększać narażenie na mikroplastik.
Raport wykazał też, że część technologii klimatycznych może wręcz zwiększać narażenie na mikroplastik. Prawo autorskie  Tai's Captures
Prawo autorskie Tai's Captures
Przez Rebecca Ann Hughes
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

W raporcie stwierdzono też, że niektóre technologie klimatyczne mogą w rzeczywistości zwiększać narażenie na mikroplastik.

Z nowego raportu wynika, że mikroplastik przedostaje się do naszego organizmu z zaskakującej liczby codziennych źródeł.

REKLAMA
REKLAMA

Dr Heather Leslie, pionierska badaczka, która jako pierwsza wykryła mikroplastik w krwiobiegu człowieka, nazywa to „burzą mikroplastiku” napędzaną słabo poznanymi drogami narażenia.

Sprzęt szpitalny używany przy wcześniakach, zabawki dla dzieci i farby również mogą stanowić potencjalne zagrożenie – wynika z badania.

Od implantów piersi po sondy żywieniowe: mikroplastik w szpitalach

Raport „Exploring Everyday Microplastic Exposures”, sfinansowany przez Plastic Soup Foundation i The Flotilla Foundation i przygotowany przez Leslie, pokazuje ogromną skalę narażenia na mikroplastik w codziennym życiu.

Cząstki te zagrażają zdrowiu, ponieważ gromadzą się w narządach i zwiększają ryzyko stanów zapalnych, uszkodzeń komórek, nowotworów oraz chorób układu krążenia.

Na podstawie ponad 350 recenzowanych badań raport opisuje źródła emisji mikroplastiku w pięciu obszarach codziennego życia: na zewnątrz, w pomieszczeniach, w produktach dla dzieci, w opiece zdrowotnej i kosmetykach oraz w żywności i napojach.

W szpitalach badacze ustalili, że plastikowe drobiny mogą trafiać do organizmu za pośrednictwem urządzeń i zabiegów. W salach operacyjnych rejestrowano opad sięgający nawet 9 258 cząstek mikroplastiku na metr kwadratowy podczas jednej zmiany.

Jako potencjalne źródła niezamierzonego „dawkowania” pacjentom mikroplastiku wskazano m.in. cewniki sercowe, silikonowe implanty piersi, implanty ortopedyczne oraz dożylne płyny infuzyjne.

Co szczególnie niepokojące, szacuje się, że wcześniaki karmione dożylnie na oddziałach neonatologicznych mogą otrzymywać nawet 115 cząstek mikroplastiku w ciągu 72-godzinnego okresu karmienia, tylko z samych zestawów infuzyjnych.

Zabawki i farby: mikroplastik w domu

Niepokój budzą także produkty dla dzieci. Klocki, maty do zabawy i inne akcesoria mogą uwalniać do otoczenia dziecka PET, polipropylen, polietylen i PVC.

Dzieci podczas zabawy połykają więcej osiadającego kurzu i wdychają więcej powietrza w przeliczeniu na kilogram masy ciała, dlatego ich narażenie jest proporcjonalnie większe niż u dorosłych.

Spożywanie mleka modyfikowanego również naraża niemowlęta na mikroplastik – w opakowaniach wykrywano od mniej niż jednej do 17 cząstek mikroplastiku na gram produktu.

Kolejnym nieoczywistym źródłem domowej ekspozycji są farby. Tworzywa sztuczne są głównym składnikiem wielu produktów malarskich, dlatego farba uwalnia mikroplastik, gdy powłoka się wyciera lub gdy zeskrobuje się stare warstwy.

Szacuje się, że pojedyncza warstwa farby na powierzchni 100 m2 zawiera od 17 do 68 kwadrylionów cząstek polimerowych.

Technologie klimatyczne mogą nasilić kontakt z mikroplastikiem

Jednym z najbardziej uderzających wniosków raportu jest to, że nowe interwencje klimatyczne mogą znacząco nasilić narażenie na mikroplastik.

Na przykład stratosferyczne wtryskiwanie aerozoli – forma geoinżynierii słonecznej rozwijana m.in. w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych – polega na rozpraszaniu ogromnych ilości cząstek wysoko w atmosferze.

Istnieje już wiele patentów opisujących uwalnianie cząstek, w tym polimerów o rozmiarach mikro, na wysokości do 20 km w atmosferze. Tworzy to potencjalnie „terascalowe” źródło celowo dodawanych mikroplastików unoszących się w powietrzu i opadających z atmosfery.

Autorzy wskazują też, że już dziś w opadach deszczu wykrywa się mikroplastik pochodzący ze ścierających się opon samochodowych oraz z włókien syntetycznych i ubrań.

Plastik nie może już być „odpowiedzią na każde pytanie projektowe”

Raport ma zachęcić ludzi, by poprzez indywidualne wybory i działania zbiorowe ograniczali własny kontakt z mikroplastikiem.

„Narażenie trwa bez przerwy – nie tylko przez produkty, które rozpoznajemy, ale także przez systemy i procesy, o których większość ludzi nawet by nie pomyślała” – mówi Leslie.

„To nie jest tylko kwestia odpadów czy zanieczyszczenia środowiska. Chodzi o materiały, którymi producenci wypełnili nasz świat, i o cząstki, które nieustannie uwalniają do przestrzeni, w których żyjemy”.

Raport wzywa decydentów, by kierowali się zasadą ostrożności, przyspieszyli badania nad wpływem mikroplastiku na zdrowie i stawiali działania ograniczające ryzyko ponad „paraliż spowodowany analizą”.

„Kiedy plastik przestanie być odpowiedzią na niemal każde pytanie projektowe – od torebek z herbatą, przez ręczniki, po zabawki i wiele innych produktów – ludzkość będzie w stanie skutecznie wyciszyć burzę mikroplastiku” – podsumowuje Leslie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Życie trwa: Ukraińcy znajdują wytchnienie, wypuszczając ocalone z wojny nietoperze

Ile warte są żubry? Od bioróżnorodności po magazynowanie CO2: ocalenie żubra przynosi korzyści

Implanty piersi, zabawki, farba: zaskakujące codzienne źródła mikroplastiku