Kijów i jego okolice ponownie znalazły się pod ostrzałem rosyjskich rakiet i dronów, w kolejnej fali ataków wymierzonej w ludność cywilną i infrastrukturę Ukrainy. Prezydent Wołodymyr Zełenski oraz władze ukraińskie oskarżają Rosję o celowe przedłużanie wojny i odrzucanie propozycji rozejmu.
Kijów i jego okolice zostały w piątek ostrzelane rosyjskimi pociskami rakietowymi oraz dronami, co jest kolejnym w serii rosnących ataków na Ukrainę w ciągu dnia.
„Region Kijowa po raz kolejny stał się celem zmasowanego ataku wrogich rakiet i dronów” - powiedział gubernator regionu, Mykoła Kałasznyk.
Dodał, że w wyniku ataków zginęła jedna osoba.
Operator energetyczny Ukrenergo poinformował, że ostrzał spowodował awaryjne przerwy w dostawie prądu w kilku regionach.
Rosja wystrzeliła nad Ukrainą niemal 500 dronów i pocisków rakietowych – poinformował minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha.
„Terrorystyczna Rosja celowo atakuje w biały dzień, by zmaksymalizować liczbę ofiar cywilnych i zniszczeń” – powiedział Andrij Sybiha.
„W ten sposób Moskwa odpowiada na wielkanocne propozycje Ukrainy dotyczące zawieszenia broni brutalnymi atakami” – dodał.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, podkreślił, że Kijów jest gotowy na rozejm w czasie świąt wielkanocnych, jednak Kreml oświadczył, że nie otrzymał żadnych propozycji.
Ukraina oskarża Rosję o celowe przedłużanie wojny w celu zdobycia większych obszarów ukraińskiego terytorium i twierdzi, że Moskwa nie jest szczerze zainteresowana pokojem.
Rozmowy między obiema stronami konfliktu, w których pośredniczą Stany Zjednoczone, utknęły w martwym punkcie z powodu sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Zełenski poinformował, że zaprosił amerykańską delegację do Kijowa w celu wznowienia negocjacji z Moskwą.
„Amerykańska grupa może przyjechać do nas, a następnie udać się do Moskwy. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia z trzema stronami, przeprowadźmy to w ten sposób” – powiedział Zełenski w piątek.