Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Finlandia na straży: snajperzy, granica i gotowość wobec rosyjskich zagrożeń

Odstraszanie w Finlandii jest coraz częściej postrzegane jako model dla całej Europy.
Odstraszanie w Finlandii jest coraz częściej postrzegane jako model dla całej Europy. Prawo autorskie  Lehtikuva
Prawo autorskie Lehtikuva
Przez Shona Murray
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Fińska gotowość i odstraszanie przed rosyjską agresją – zarówno w formie ataków hybrydowych, jak i pełnoskalowej inwazji – od dawna są elementem polityki państwowej. Poborowi są szkoleni na doświadczonych snajperów, gotowych na wszelkie scenariusze wzdłuż liczącej 1350 km granicy z Rosją.

Poborowi płci męskiej są szkoleni przez armię na snajperów-ekspertów, aby byli gotowi na wszelkie ewentualności wzdłuż liczącej 1350 km granicy Finlandii z Rosją.

REKLAMA
REKLAMA

Na mocno ufortyfikowanej fińskiej granicy strażnicy graniczni zapewniają, że są przygotowani na wszystkie scenariusze w tym zagrożenia hybrydowe, takie jak zakłócanie GPS czy przeloty dronów.

Zdolność odstraszania Finlandii coraz częściej staje się wzorem dla całej Europy.

„Jesteśmy przygotowani, by być częścią fińskiej obrony terytorialnej” – powiedział Mikko Lehmus, fiński strażnik graniczny, w rozmowie z Euronews.

„Szkolimy naszych poborowych, aby w razie potrzeby mogli wziąć udział w wojnie” – dodaje w punkcie granicznym Raja-Jooseppi.

„Murmańsk, siedziba rosyjskiej floty nuklearnej, leży zaledwie 150–200 kilometrów od granicy po stronie rosyjskiej” – podkreśla Lehmus.

W 2023 roku Rosja kierowała migrantów na fińską granicę w ramach wojny hybrydowej przeciwko sojusznikom Ukrainy, próbując siać podziały i chaos. Uzbrajanie migrantów przy granicach NATO i Europy było wówczas częstą taktyką Kremla.

Polska, Łotwa i Litwa zareagowały na podobne działania przy swoich granicach z Białorusią, sprzymierzoną z Rosją. Setki migrantów, w tym rodziny z małymi dziećmi, były zmuszane do przekraczania granicy z Białorusią, jak podawały urzędy UE i rządy poszczególnych krajów.

W Polsce co najmniej dwoje dzieci, w tym roczne niemowlę, zmarło z powodu hipotermii, ponieważ polskie władze odmówiły migrantom dostępu do opieki medycznej lub schronienia, według relacji polskich pracowników medycznych i organizacji pozarządowej Polski Zespół Ratownictwa Medycznego.

W listopadzie 2023 roku Finlandia zdecydowała o stałym zamknięciu swojej granicy z Rosją na długości 1350 km, w odpowiedzi na presję Moskwy polegającą na wysyłaniu migrantów na terytorium Finlandii.

Helsinki zawiesiły również rozpatrywanie wniosków o azyl, co w świetle prawa międzynarodowego dotyczy osób ubiegających się o status uchodźcy z powodu wojny lub prześladowań.

Ustawodawstwo zatytułowaneUstawa o tymczasowych środkach zwalczania zinstrumentalizowanej migracji zostało przedłużone do końca bieżącego roku.

Anna-Maja Henriksson, minister sprawiedliwości Finlandii, zainicjowała decyzję o trwałym zamknięciu granicy.

„To była słuszna decyzja” – powiedziała Henriksson Euronews na granicy w Jooseppi. „Śpię spokojnie w nocy, bo Rosjanie wiedzą, że mamy dobrą straż graniczną” – dodała.

„Oni (Rosjanie) wiedzą, że my, Finowie, zawsze byliśmy przygotowani” – podkreśliła.

Nawet w krótkim okresie spokoju po zakończeniu zimnej wojny, kiedy napięcia między Rosją a Zachodem wydawały się łagodne, Finlandia nigdy nie opuściła gardy.

19-letni poborowy i snajper Lauri Stenback przyznał, że przed 10-miesięczną służbą wojskową nigdy nie trzymał w ręku karabinu, lecz wkrótce odkrył w sobie „dar” do strzelania.

„Pierwszy raz strzelałem w wojsku” – powiedział Stenback Euronews w koszarach fińskiej armii w Jooseppi.

„Zaczynasz od podstawowego karabinu szturmowego, a w wojsku odkryłem, że mam dar do strzelania, więc w ten sposób trafiłem na stanowisko strzelca wyborowego” – wyjaśnił.

„Szkolimy się też w zakresie rozpoznania” – dodał Stenback. „Gdyby wybuchła wojna, udalibyśmy się za linię wroga, aby zbierać informacje i próbować namierzyć strategiczne cele” – wyjaśnił.

W międzyczasie rosyjska wojna miała również poważne konsekwencje dla rdzennych, transgranicznych ludów, takich jak Lapończycy.

Potomkowie koczowniczych plemion, tradycyjnie zajmujący się hodowlą reniferów, liczą dziś około 100 000 osób w Finlandii, Rosji, Norwegii i Szwecji.

Jednak agresja Rosji na Ukrainę sprawiła, że część rosyjskiej społeczności została odcięta od reszty. Według członków społeczności Sami, którzy rozmawiali z Euronews, niektórym Lapończykom udało się uzyskać status ochrony w Norwegii po ucieczce przed przymusowym wcieleniem do rosyjskiej armii.

„Jedną z okropnych, strasznych rzeczy jest to, że niektórzy z naszych lapońskich braci po stronie rosyjskiej zostali siłą wcieleni do rosyjskiej armii i wysłani na front na Ukrainie” – powiedziała Euronews w Laponii przewodnicząca lapońskiego parlamentu, Pirita Näkkäläjärvi.

Co najmniej siedmiu młodych Lapończyków zginęło na wojnie walcząc dla Rosji. „To ogromna strata dla małej społeczności liczącej około 2000 osób w Rosji” - dodała.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Rosja wzmacnia zasoby nuklearne i arktyczne w pobliżu granicy z Finlandią

Finlandia na straży: snajperzy, granica i gotowość wobec rosyjskich zagrożeń

Dwa niezidentyfikowane drony rozbiły się w Finlandii