Pierwszy krajowy samochód elektryczny ma wyjechać na polskie ulice już w 2029 roku, a następnie trafić na rynki europejskie. Za przedsięwzięciem stoją ElectroMobility Poland, dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy w wysokości 4,5 mld zł oraz Foxconn - tajwański gigant słynący też z kontrowersji.
Projekt Polaków jest ambitny. Zakłada nie tylko budowę w Polsce fabryki, ale całego ekosystemu nowej mobilności. Do jego realizacji zbliżyć mają umowy podpisana w środę 13 maja br. przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz ElectroMobility Poland. Umowa inwestycyjna oraz umowa akcjonariuszy zapewniają projektowi dofinansowanie w wysokości około 4,5 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy. Środki dla Polski odblokowano dopiero wiosną 2024 roku.
Pod umowami swoje podpisy złożyli minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, prezes NFOŚiGW Dorota Zawadzka-Stępniak, zastępca prezesa Paweł Augustyn oraz prezes EMP Cyprian Gronkiewicz. W uroczystości uczestniczyli również minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Eliza Zeidler oraz przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury Mirosław Suchoń.
Pierwszy polski samochód elektryczny - podejście drugie
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun kilkukrotnie podkreślał, że projekt ma za sobą długą i nie zawsze chwalebną historię. Poprzednia odsłona - marka Izera - pochłonęła według jego szacunków od 600 do 800 mln złotych, "nie wychodząc poza etap makiet i prezentacji w PowerPoincie". Jak deklaruje, obecny projekt ma być zbudowany na zupełnie innych założeniach - "z realnym partnerem technologicznym, konkretnym finansowaniem i wykonalnym harmonogramem".
„Nie zwalniamy tempa. W ubiegłym tygodniu ogłosiliśmy porozumienie z partnerem strategicznym - tajwańskim gigantem technologicznym Foxconn. Dziś spółka ElectroMobility Poland uzyskuje stabilne źródło finansowania inwestycji z KPO, co istotnie przybliża nas do rozpoczęcia budowy fabryki w Jaworznie. Środki te, w wysokości 4,5 mld zł, pokazują, że ambitne plany z prezentacji i bez zabezpieczenia finansowego zamieniamy w konkretne działania" - chwalił Balczun.
Zdaniem szefa resortu aktywów państwowych decydujące przyspieszenie nastąpiło w ciągu ostatnich dwóch lat. Wiosną 2027 roku - konkretnie w marcu lub kwietniu - ma zostać wbita pierwsza łopata. Jesienią bieżącego roku mają zostać domknięte kwestie formalne, w tym podpisanie właściwej umowy z Foxconnem. Jak wyjaśnił prezes ElectroMobilty Poland Cyprian Gronkiewicz, wielomiesięczne negocjacje prowadzono w oparciu o podpisany list intencyjny (terms sheet) i większość kluczowych kwestii została już omówiona - ogłoszenie wyboru partnera technologicznego ma dla Foxconna charakter w pewnym sensie wiążący.
Polski Hub Elektromobilności dla odporności Europy
Minister Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska także krytykowała starania poprzedników, podkreślając udział obecnego rządu w przyspieszeniu prac.
"To jest dzień, na który czekaliśmy 2 lata, chociaż słowo 'czekaliśmy' jest nieadekwatne, bo to, żeby dowieźć ten projekt, żeby znaleźć odpowiedzialnych partnerów i w odpowiedzialny sposób realizować ten projekt wymagało dużo pracy. 4,5 mld zł zainwestujemy w Polski Hub Elektromobilności, tworząc w Polsce jedną z najnowocześniejszych fabryk w Polsce. To podwalina bezpieczeństwa Polski i odporności Europy" - mówiła Hennig-Kloska podczas konferencji prasowej.
Z relacji minister, gdy obejmowała stanowisko i przeprowadzała pierwszą inwentaryzację kamieni milowych KPO, zastała „kompletnie nierzeczywisty harmonogram, niemożliwy do dowiezienia" - projekt był wówczas opóźniony o dwa lata, bez zakończonych negocjacji z jakimkolwiek partnerem technologicznym. Poprzedni harmonogram zakładał, że pierwsze samochody powinny zjeżdżać z linii produkcyjnej już teraz.
"Jesteśmy w fazie dynamicznego wzrostu liczby pojazdów elektrycznych, przekroczyliśmy ćwierć miliona aut, ale dobrze jest wspierać ten proces na wielu odcinkach" - mówiła minister klimatu.
„Dodam, bo to często jest przedmiotem fake newsów, około 70% samochodów dofinansowywanych w programie NaszEauto było pochodzenia europejskiego. To pokazuje, że Polacy szukają tutaj naszych zasobów i naszych rozwiązań technologicznych europejskich, mają do nich pewnie większe zaufanie i są gotowi nawet zapłacić za nie wyższą cenę w tym przypadku niejednokrotnie" - uzupełniła minister Hennig-Kloska.
Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) marzec przyniósł skokowy wzrost rejestracji nowych pojazdów elektrycznych zasilanych wyłącznie z akumulatora (BEV) — o niemal 49 proc. rok do roku. Konflikt z udziałem Iranu zakłóca żeglugę przez Cieśninę Ormuz, ograniczając dostawy ropy i gazu, co sprawia, że ceny paliw stają się coraz bardziej nieprzewidywalne. To jeden z czynników napędzających rosnące zainteresowanie autami elektrycznymi w Europie, o czym pisaliśmy szerzej TUTAJ.
Polski samochód elektryczny. Jaworzno i nie tylko
Sercem projektu ma być nowoczesny zakład produkcyjny w Jaworznie, obejmujący spawalnię nadwozi, lakiernię, montaż pakietów baterii, układów napędu elektrycznego oraz końcowy montaż pojazdów. Zakład w pierwszym etapie będzie miał zdolność produkcyjną do 100 000 samochodów rocznie. Rozruch będzie stopniowy — osiągnięcie pełnego tzw. capacity (zdolności produkcyjnej)ma zająć około dwóch lat, a w samym zakładzie w 2029 roku zatrudnienie wyniesie około 1200–1300 osób, by do 2031 roku wzrosnąć do 2800–3000.
Projekt zakłada, że 70 proc. komponentów do produkcji pojazdu będzie wytworzone w Europie, z czego co najmniej 50 proc. - w Polsce. Tzw. local content obejmuje m.in. tłoczenie blach, elementy karoserii, interior, oświetlenie, szyby, montaż baterii oraz silnika elektrycznego. Ogniwa bateryjne będą dostarczane z zewnątrz. Firma EMP poinformowała, że zidentyfikowała już europejskich dostawców, choć jej prezes Cyprian Gronkiewicz zastrzegł, że nie chce jeszcze potwierdzać szczegółów. Dodał, że Foxconn posiada własną, wysoce zautomatyzowaną fabrykę baterii na Tajwanie, produkującą ogniwa LFP i inne chemie, i dysponuje technologią pozwalającą dostarczać baterie kompleksowo - od katody i anody po gotowy pakiet. Wiadomo na razie, że rozmowy na ten temat trwają.
Jaworzno nie jest przypadkowe. Przewodniczący Komisji Infrastruktury Mirosław Suchoń podczas konferencji nawiązał do motoryzacyjnych tradycji regionu:
"Tą decyzją nasz rząd nawiązuje do chlubnych historii tego regionu, bo przecież dzięki fabryce w Bielsku-Białej, w Tychach motoryzowaliśmy Polskę".
Dodał również, że województwo śląskie i małopolskie dysponują znakomitymi uczelniami, które będą dostarczać kadry dla nowej fabryki.
Polski samochód elektryczny. Szerszy ekosystem
Projekt według założeń ma być częścią szerszego ekosystemu. Wśród wspomnianych lokalizacji pojawia się również Baltic Towers na wyspie Ostrów w Gdańsku - jako element infrastruktury związanej z europejskim hubem elektromobilności. W pracach uwzględniony jest też polski sektor wodorowy.
"Polski Hub Elektromobilności wpisuje się w dynamiczne zmiany zachodzące w światowym sektorze motoryzacyjnym, napędzane zieloną transformacją energetyczną, cyfryzacją oraz przeobrażeniami w globalnych łańcuchach dostaw. Inicjatywa odpowiada na ambitne cele klimatyczne Unii Europejskiej, w tym dążenie do neutralności klimatycznej oraz stopniowe odchodzenie od pojazdów spalinowych" - powiedziała Dorota Zawadzka-Stępniak, Prezeska Zarządu NFOŚiGW.
Równolegle z fabryką powstanie centrum badawczo-rozwojowe. W 2029 roku ma w nim pracować około 360 inżynierów, a do 2033 roku liczba ta wzrośnie do 560. W perspektywie ośmiu-dziewięciu lat prezes Gronkiewicz mówi o docelowo nawet 1000 inżynierach. Transfer technologii od Foxconna będzie odbywał się m.in. w formule tzw. mirroringu projektowego — polscy inżynierowie będą pracować ramię w ramię z inżynierami tajwańskiego partnera, ucząc się procesów projektowania od podstaw. Według wizji EMP współpraca z uczelniami ma uzupełniać ten proces.
„Foxconn wnosi do projektu know-how w obszarze mobilności jutra, gdzie oprócz kompetencji tradycyjnej motoryzacji o sukcesie marek decydują rozwiązania cyfrowe oraz efektywność łańcuchów dostaw" - powiedział Cyprian Gronkiewicz, prezes ElectroMobility Poland.
Trzy modele, przystępne ceny, ale jeszcze bez konkretów
Portfolio polskich e-samochodów ma początkowo obejmować trzy modele. Prezes Gronkiewicz wskazał, że produkcja skupi się na segmentach o największym udziale w rynku — można się spodziewać SUV-ów segmentu C i B. Zapowiedział również, że samochody będą przystępne cenowo i wyposażone w przewagi konkurencyjne adekwatne do 2029 roku. Żadnych konkretnych kwot ani cech pojazdów jeszcze jednak nie podano. Warto odnotować, że Foxconn przez swoją spółkę córkę Foxtron opracował już platformy EV i produkuje pojazdy sprzedawane pod marką Mitsubishi w Australii i Nowej Zelandii — co potwierdza, że produkty spełniają standardy OEM. W 2029 roku na rynek trafi już kolejna, bardziej zaawansowana generacja tych rozwiązań.
Marka jeszcze nieznana. Ale na pewno nie Izera
Jedyną pewną informacją dotyczącą przyszłej marki jest to, czym nie będzie. Balczun stanowczo odcina się od nazwy Izera, podkreślając, że tamten projekt nigdy nie wyszedł poza kategorię makiety i jest symbolem nieudanych działań kosztujących podatników od 600 do 800 mln złotych. Nowa marka ma nawiązywać do polskiej tradycji, ale jednocześnie brzmieć międzynarodowo - samochody będą przecież sprzedawane w całej Europie. Rozważany jest konkurs, w którym o nazwie mogliby zdecydować sami Polacy. Jak przyznał z humorem minister Wojciech Balczun, sam sprawdził już propozycje AI - „całkiem fajne", ale - jak zaznaczył - "nie będą szli tą drogą".
„Proszę nam pozwolić dawkować sobie przyjemności. Mamy partnera technologicznego, mamy finansowanie. To są dwa kluczowe komponenty, bez których nic by się nie wydarzyło" — skomentowała minister Paulina Hennig-Kloska, odnosząc się do pytań o ujawnienie nazwy marki.
Foxconn: globalny gigant z bagażem kontrowersji
Kluczowym partnerem technologicznym EMP został tajwański Hon Hai Technology Group, znany na świecie jako Foxconn - jeden z największych pracodawców na świecie, klasyfikowany wśród 500 największych firm globu według rankingu Fortune. W ostatnich latach koncern intensywnie rozwija kompetencje w obszarze pojazdów elektrycznych za pośrednictwem spółki zależnej Foxtron Vehicle Technologies, skupiając się na modułowych platformach EV. Foxconn dostarcza też technologie AI, łączność V2X oraz rozwiązania z zakresu Connected Vehicles.
„Foxconn jest głęboko zaangażowany w przyśpieszanie rozwoju elektromobilności poprzez otwarte platformy, skalowalną produkcję oraz zaawansowaną współpracę technologiczną. Cieszymy się, że możemy wesprzeć EMP, udostępniając nasze platformy EV, know-how w zakresie rozwoju pojazdów oraz kompetencje inżynieryjne, aby zbudować zakład produkcyjny najnowszej generacji zdolny wykorzystywać rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji" — powiedział Jun Seki, dyrektor ds. strategii EV w Foxconn.
Foxconn to jednak firma, która od lat budzi poważne kontrowersje związane z warunkami pracy w swoich zakładach. W 2010 roku zakładem w Shenzhen wstrząsnęła fala samobójstw pracowników — w ciągu kilku miesięcy życie odebrało sobie kilkanaście osób. W odpowiedzi firma zamontowała siatki zabezpieczające na budynkach, co samo w sobie stało się symbolem skali problemu. Organizacje zajmujące się prawami pracowniczymi, m.in. China Labor Watch, dokumentowały przypadki nadgodzin przekraczających dopuszczalne normy, niskich płac oraz korzystania z pracy studentów i nieletnich przy liniach produkcyjnych. W 2022 roku w zakładzie w Zhengzhou doszło do masowych protestów w związku z warunkami zatrudnienia i rygorystycznym reżimem sanitarnym podczas pandemii COVID-19.
W związku z planowanym partnerstwem wysłaliśmy pytania dotyczące praktyk pracowniczych Foxconna do Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Czekamy na odpowiedź.