IDF poinformował, że zabił dowódcę Basidżu Gholamrezę Soleimaniego w Teheranie. Irańskie siły bezpieczeństwa, stojące za brutalnym tłumieniem protestów, są oskarżane o wykorzystywanie szkół i własnych dzieci jako środka odstraszającego.
Izraelskie siły zbrojne ogłosiły we wtorek, że zabiły szefa ochotniczych sił paramilitarnych Basidż w "precyzyjnym uderzeniu w Teheranie", co stanowi ważny krok w kampanii Izraela przeciwko siłom bezpieczeństwa irańskiego reżimu, które mają wykorzystywać szkoły jako kryjówki, a dzieci do celów propagandowych.
"Wczoraj [poniedziałek - red.] izraelskie siły powietrzne, działając na podstawie danych wywiadowczych IDF, namierzyły i wyeliminowały Gholamrezę Soleimaniego, który działał jako dowódca jednostki Basidżu przez ostatnie sześć lat" - podało izraelskie wojsko w oświadczeniu.
W poście opublikowanym w mediach społecznościowych IDF podały, że Soleimani był dowódcą sił Basidżu przez ostatnie sześć lat, w randze odpowiadającej generałowi brygady.
Pod jego dowództwem "jednostka Basidż prowadziła główne operacje represyjne w Iranie, stosując poważną przemoc, powszechne aresztowania i użycie siły wobec cywilnych demonstrantów" - poinformowały Sił Obronne Izraela.
Jednostki Basidż to paramilitarne siły ochotników powiązane z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), które stanowią trzon sił bezpieczeństwa irańskiego reżimu, odpowiedzialne za zabicie i zranienie setek protestujących opozycjonistów przed wojną.
Jeśli zabójstwo Soleimaniego zostanie potwierdzone, będzie to oznaczać wielkie zwycięstwo Izraela w trwającej i intensywnej kampanii bombowej przeciwko siłom bezpieczeństwa irańskiego reżimu.
Będzie to wstrząs dla skomplikowanego systemu bezpieczeństwa Teheranu po tym, jak setki jego członków zostało zabitych w izraelskich precyzyjnych atakach od początku wojny.
Według doniesień medialnych, tylko w poniedziałkowych nocnych nalotach zginęło prawie 300 dowódców polowych i urzędników Basidżu. Mówi się, że wśród zabitych jest generał brygady Ghasem Qoreishi, zastępca dowódcy Basidżu.
Izraelskie wojsko nieustannie bombarduje punkty kontrolne i obiekty wojskowe bojówek Basidżu w Teheranie, aby osłabić aparat bezpieczeństwa reżimu, który brutalnie rozprawia się z wszelkimi protestami i sprzeciwem.
Wiele kont w mediach społecznościowych obserwowanych przez perski serwis Euronews w ciągu ostatniego tygodnia twierdzi, że zwykli obywatele Iranu filmują punkty kontrolne Basidżu lub kryjówki wojskowe, publikując lokalizatory, zdjęcia lub filmy w mediach społecznościowych.
Odwrót od Basidżu nastąpił po tym, jak setki irańskich demonstrantów zostało zabitych przez milicję i inne siły bezpieczeństwa podczas brutalnego tłumienia powszechnych protestów opozycji poprzedzających wojnę.
Z kolei Izrael rzekomo nadal gromadził i weryfikował niektóre dane wywiadowcze z tych filmów i zdjęć publikowanych przez zwykłych Irańczyków w mediach społecznościowych i używał jako metodę geolokalizacji.
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się nowe filmy z Teheranu pokazujące jednostki Basidżu i IRGC ukrywające się pod mostami i w tunelach, aby uniknąć izraelskiego wykrycia i ataków z powietrza.
Pojawiły się także nowe, niepokojące informacje, wskazujące na to, że jednostki Basidżu i IRGC przenoszą się z punktów kontrolnych, blokad drogowych i obiektów wojskowych do pustych szkół i przedszkoli, aby uniknąć izraelskich ataków.
Niektóre posty wskazują dokładne lokalizacje i pokazują zdjęcia oraz potajemnie nakręcone przez Irańczyków filmy, aby ujawnić nową taktykę Basidżu.
Ponadto irańska opozycyjna strona internetowa Tavaana opublikowała film na X, który według niej został początkowo opublikowany przez powiązaną z IRCG agencję informacyjną Fars, rzekomo pokazując dzieci fizycznie obecne obok swoich ojców.
Post twierdzi, że mężczyźni widoczni na filmie stoją w kolejce, aby dołączyć do ochotniczych sił Basidż, aby obsadzić punkty kontrolne w Teheranie.
"Agencja informacyjna Fars opublikowała nagranie wideo pokazujące kolejkę ludzi czekających na przejście przez punkty kontrolne. Wśród nich wyróżnia się zauważalna obecność wielu dzieci - dzieci, które są umieszczane obok dorosłych w tym wyraźnie zmilitaryzowanym środowisku bezpieczeństwa" - Tavaana pisze w poście.
Wykorzystywanie dzieci do celów propagandowych w wydarzeniach organizowanych przez rząd nie jest niczym nowym.
Od lat dzieci są zabierane na oficjalne zgromadzenia, takie jak wiece państwowe i marsze z okazji Dnia Kuds, gdzie są narażone na polityczne slogany i narracje.
Według doniesień, kolejnym głównym celem jest prawdopodobnie Ahmad Reza Radan, naczelny dowódca policji Islamskiej Republiki Iranu.
Radan pojawił się w poniedziałek wieczorem wśród zwolenników reżimu i paramilitarnych oddziałów Basidżu w Teheranie, wzywając ich, by nie ustępowali przed protestującymi.