Ali Laridżani, szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i kluczowy negocjator w rozmowach dotyczących programu nuklearnego nie żyje - przekazał minister obrony Izraela Israel Kac. To drugi wysoki rangą urzędnik w Iranie, który miałby zginąć od początku wojny. Iran zaprzecza jego śmierci.
Witamy w naszej relacji na żywo z 18. dnia wojny w Iranie. Jak ogłosił dziś minister obrony Izraela, Ali Laridżani, szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, zginął w ataku na Teheran. Informację potwierdziły jak dotąd siły zbrojne Izraela.
„Ali Laridżani, sekretarz irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i faktyczny przywódca reżimu, został wyeliminowany. Przez lata Laridżani był uważany za jedną z najbardziej doświadczonych i ważnych postaci w kierownictwie reżimu irańskiego. Był bliskim współpracownikiem Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego", przekazuje wydany po oświadczeniu Israela Katza komunikat Izraelskich Sił Obronnych.
Władze Iranu zaprzeczają śmierci
Władze Iranu zaprzeczają jednak tym doniesieniom, jako dowód podając umieszczoną przez urzędnika na jego kontach w mediach społecznościowych odręcznie napisaną notatkę z kondolencjami dla rodzin poległych marynarzy.
Nie są dostępne jednak żadne nagrania ani zdjęcia z żywym Laradżanim.
Jeśli doniesienia się potwierdzą, będzie to druga śmierć wysokiego rangą urzędniku po zabójstwie ajatollaha Aliego Chameneiego, najwyższego duchowego przywódcy Iranu, 28 lutego.
Ali Laridżani - sylwetka
67-letni Ali Laridżani jest uważany za jedną z najważniejszych postaci w irańskim świecie polityki i służb bezpieczeństwa.
Choć nigdy nie miał szans zastąpić Alego Chameneiego ani zasiadać w tymczasowej radzie przywódczej, jego pozycja dawała mu ogromną władzę – co czyni go jednym z głównych celów możliwej eliminacji. Jest też postrzegany przez rządy międzynarodowe jako kluczowy członek bliskiego kręgu nowego najwyższego przywódcy, Mojtaby Chameneiego, obok szefa wymiaru sprawiedliwości Gholama-Hosseina Mohseniego-Ejei i przewodniczącego parlamentu Mohammada Baghera Ghalibafa.
Według ekspertów regionu, Laridżani należy do grona polityków o stosunkowo umiarkowanym podejściu – zarówno jeśli chodzi o brutalne tłumienie opozycji w kraju, jak i o reakcje na ataki ze strony Izraela i Stanów Zjednoczonych.
Oprócz informacji o śmierci Laridżaniego, Izraelscy urzędnicy przekazali także informację o śmierci dowódcy paramilitarnej milicji Basidż, należącej do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, Gholamrezy Solejmaniego.
Irańskie ataki wymierzone w Emiraty Dubaju i Fudżajry
Wcześniej władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowały o zamknięciu na krótko przestrzeni powietrznej kraju w następstwie fali irańskich ataków wymierzonych w Emiraty Dubaju i Fudżajry na początku wtorku.
Nad Fudżajrą można było zaobserwować unoszące się kłęby dymu, gdzie według władz drony uderzyły w farmę zbiorników ropy naftowej, wywołując pożar. Ataki mają miejsce, gdy Teheran kontynuuje nakręcanie spirali konfliktu w regionie w odwecie za amerykańsko-izraelskie ataki, które rozpoczęły się 28 lutego.
Tymczasem izraelska armia twierdzi, że we wtorek przeprowadziła zakrojone na szeroką skalę ataki na różne cele w Iranie i jego libańskim sojuszniku, Hezbollahu.
Ataki są kontynuowane, gdy administracja Trumpa kontynuuje wysiłki na rzecz ustanowienia globalnej koalicji w celu nadzorowania ważnej cieśniny Ormuz w celu rozwiązania trwającego kryzysu cen ropy, ponieważ cena ropy Brent nadal przekracza 100 USD za baryłkę.