Misją kieruje sekretarz stanu Gábor Czepek, który napisał na Facebooku, że jest w drodze do Kijowa. Ropa naftowa przestała płynąć rurociągiem Przyjaźń od końca stycznia z powodu rosyjskiego ataku. Węgierski rząd oskarża Ukrainę o blokowanie dostaw z powodów politycznych, czemu Ukraina zaprzecza.
Węgierska misja informacyjna została wysłana do Ukrainy w celu sprawdzenia statusu ropociągu Przyjaźń. Czteroosobowemu zespołowi przewodzi Gábor Czepek, parlamentarny sekretarz stanu w Ministerstwie Energii. Pozostali trzej członkowie zespołu to ekspert ds. przemysłu naftowego, urzędnik państwowy z doświadczeniem w stosunkach międzynarodowych oraz analityk rynku energii.
Czepek zameldował się na żywo z przejścia granicznego Záhony w środę rano. W swoim nagraniu wideo powiedział, że zadaniem delegacji jest ustalenie statusu ropociągu Przyjaźń i stworzenie warunków do jak najszybszego wznowienia dostaw ropy.
"Jest nowa sytuacja, konflikt na Bliskim Wschodzie podniósł stawkę. Szlaki morskie są teraz trudne, a Europa stoi w obliczu kryzysu naftowego. W tej sytuacji strategiczną przewagę ma ten, kto może dostarczać ropę rurociągiem, a nie tylko drogą morską. Tak więc pozycja Węgier jest strategiczną przewagą, a polityka energetyczna ostatnich czterech lat, w której nie pozwoliliśmy na zamknięcie wschodnich zasobów, nie pozwoliliśmy na zamknięcie ropociągu Przyjaźń, jest kluczowa dla kraju" - mówił.
W tym czasie nie było jasne, czy członkowie komisji zostaną wpuszczeni przez granicę. Jednak o godzinie 11 sekretarz stanu opublikował kolejny [post](https://www.facebook.com/drczepekgabor/post %28źródło w Węgierski%29s/pfbid02Frk4TbLnERLf8uKTMfPRPZrJPewH2KMCFFV9TKawR3NsMx6RardCLXvKkgMQ4hN6l) na Facebooku, w którym stwierdził, że są w drodze do Kijowa, więc prawdopodobnie wjadą do Ukrainy.
Stosunki między rządami Ukrainy i Węgier stały się wrogie
Węgry i Ukraina doprowadziły do poważnych napięć dyplomatycznych w związku z rurociągiem Przyjaźń. Dostawy ropy zostały wstrzymane 27 stycznia po rosyjskim ataku. Rządy Węgier i Słowacji twierdzą, że rurociąg został od tego czasu naprawiony, a rząd ukraiński odmówił wznowienia dostaw ropy z powodów czysto politycznych.
"Prezydent Zełenski chce ukarać węgierskie rodziny i przedsiębiorców blokadą ropy. Szantażuje i grozi przejęciem władzy na Węgrzech przez proukraiński rząd. Nie pozwolimy na to!" - napisał premier Viktor Orbán na Facebooku 10 marca.
Ukraiński rząd zaprzecza, że rurociąg jest gotowy do dostarczania ropy. Twierdzi, że do prac naprawczych potrzebne będzie zawieszenie broni. W zeszłym tygodniu Wołodymyr Zełenski powiedział, że jest niechętny naprawie rurociągu, ponieważ Rosja wykorzystuje sprzedaż ropy z niego do finansowania swojej wojny przeciwko Ukrainie.
Viktor Orbán powiedział, że dopóki dostawy ropy nie zostaną przywrócone, nie poprze żadnej decyzji Unii Europejskiej, która faworyzuje Ukrainę, i zawetuje pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro, którą państwa członkowskie wspólnoty przygotowują do udzielenia Ukrainie bez udziału Węgier. W odpowiedzi Zełenski powiedział, że jeśli ktoś zawetuje pożyczkę, przekaże dane kontaktowe tej osoby wojskowym, z którymi będą mogli rozmawiać swoim językiem.