Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Odpowiedzialność Europy za światowy (nie)porządek

Flagi Unii Europejskiej powiewają na wietrze przed siedzibą UE w Brukseli, czwartek, 5 marca 2026 r. (AP Photo/Virginia Mayo)
Flagi Unii Europejskiej powiewają na wietrze przed siedzibą UE w Brukseli, czwartek, 5 marca 2026 r. (AP Photo/Virginia Mayo) Prawo autorskie  AP Photo/Virginia Mayo)
Prawo autorskie AP Photo/Virginia Mayo)
Przez Hans-Gert Pöttering, Präsident des Europäischen Parlaments a.D. und Klaus Welle,Vorsitzender des Akademischen Rats des Martens Centre for European Studies
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

UE musi mieć możliwość działania. Przeszkodą w tym jest zasada jednomyślności w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa. "Europejska Rada Bezpieczeństwa" mogłaby to zmienić, mówią Hans-Gert Pöttering, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego, i Klaus Welle, Martens Centre for European Studies.

Zbrodnicza wojna Putina i Rosji przeciwko Ukrainie wstrząsnęła europejskim porządkiem pokojowym. Jednocześnie polityka prezydenta USA Donalda Trumpa - od konfliktów handlowych po otwarte prowokacje w stosunkach transatlantyckich - powoduje rosnącą niepewność co do przyszłej wiarygodności polityki bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. W obliczu tych globalnych niepewności i wyzwań politycznych, skuteczne działania Unii Europejskiej są kwestią niecierpiącą zwłoki.

REKLAMA
REKLAMA
ARCHIWUM - Prezydent USA Donald Trump spotka się 18 sierpnia 2025 r. w Białym Domu z kilkoma zachodnimi szefami państw i rządów, w tym z Friedrichem Merzem, Emmanuelem M
ARCHIWUM - Prezydent USA Donald Trump spotka się 18 sierpnia 2025 r. w Białym Domu z kilkoma zachodnimi szefami państw i rządów, w tym z Friedrichem Merzem, Emmanuelem M AP Photo/Alex Brandon

Zasada jednomyślności jest główną przeszkodą

Zasada jednomyślności w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa jest główną przeszkodą. Jak można pokonać tę strukturalną przeszkodę w podejmowaniu decyzji, która wpływa na rdzeń zdolności Unii Europejskiej do działania?

Obecnie Rada Europejska może już podejmować decyzje większością głosów w drodze jednomyślnego głosowania. Ale nie wszystkie 27 państw członkowskich jest na to gotowych.

To również skutecznie wyklucza zmianę traktatu w celu umożliwienia podejmowania decyzji większością głosów. Co więcej, doświadczenie z traktatem lizbońskim pokazało, że taki proces zająłby kilka lat. Unia Europejska nie ma na to czasu. Należy zatem wybrać inną drogę.

Europa musi realistycznie ocenić swoją sytuację strategiczną

Warunkiem wstępnym jest to, aby Europa realistycznie oceniła swoją sytuację strategiczną, a także rozważyła niewyobrażalne, aby tego uniknąć: oddzielenie Stanów Zjednoczonych od bezpieczeństwa Europy. Jednocześnie nie wystarczy polegać wyłącznie na normatywnej mocy prawa. Prawo międzynarodowe, a w szczególności prawo europejskie jako podstawa Unii Europejskiej, wymaga skutecznej ochrony poprzez zdolność do wspólnego działania - w razie wątpliwości także poprzez wiarygodną wojskową zdolność obronną.

Państwa Unii Europejskiej, które są do tego przygotowane, powinny przyjąć "umowę międzyrządową" - umowę między rządami - która umożliwia podejmowanie decyzji większościowych w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa.

Ogólna procedura legislacyjna może służyć jako model procedury decyzyjnej - 55 procent państw zaangażowanych w "umowę międzyrządową", reprezentujących 65 procent ludności.

"Europejska Rada Bezpieczeństwa"

Krąg uczestników mógłby utworzyć "Europejską Radę Bezpieczeństwa", niejako unię w ramach Unii Europejskiej, i podejmować wszystkie istotne decyzje dotyczące polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.

Niemniej jednak, celem powinno być zawsze zaangażowanie wszystkich 27 państw członkowskich UE. Jeśli to się nie uda, nadal można podejmować działania z mniejszą liczbą państw. To więcej niż "rdzeń Europy" (kto do niego należy?) i więcej niż "koalicja chętnych" (która zmienia się w zależności od sytuacji).

ARCHIWUM - Przewodniczący Rady UE António Costa (w środku) z szefami państw i rządów podczas szczytu UE w zamku Alden Biesen w Bilzen-Hoeselt (Belgia), 12 lutego 2026 r.
ARCHIWUM - Przewodniczący Rady UE António Costa (w środku) z szefami państw i rządów na szczycie UE w zamku Alden Biesen w Bilzen-Hoeselt w Belgii, 12 lutego 2026 r. AP Photo/Francois Walschaerts

W skład "Europejskiej Rady Bezpieczeństwa" powinni wchodzić szefowie państw i rządów państw uczestniczących w "porozumieniu międzyrządowym", a także przewodniczący instytucji europejskich - Rady Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, Komisji - oraz Wysoki Przedstawiciel do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa.

Pozostać atlantyckim, stać się bardziej europejskim

Model ten powinien być zgodny z interesami państw członkowskich, ponieważ pozostają one kluczowymi graczami; a także z interesami instytucji europejskich, ponieważ podejmowanie decyzji większością głosów jest elementem działań federalnych.

Europa musi stać się silniejsza. Dla Niemiec i Unii Europejskiej oznacza to jasną decyzję strategiczną: Rozbudowa europejskiej obronności w kierunku unii obronnej musi stać się priorytetem polityki europejskiej obok zdecydowanego wsparcia dla Ukrainy. Nasi amerykańscy partnerzy muszą być świadomi, że wzmocnienie militarne Europy wzmocni sojusz transatlantycki jako całość. Pozostańmy atlantyccy, stańmy się bardziej europejscy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Skrajna prawica w Europie gubi się w wojnie Trumpa z Iranem

Europe Today: komisarz Lahbib i szwedzki minister ds. migracji o wojnie w Iranie

Belgijski minister obrony i Coster-Waldau w Euronews: wojna z Iranem, dzień szósty