Jak donosi Reuters, minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó uda się w środę do Moskwy, aby spotkać się i porozmawiać z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na temat ropociągu Przyjaźń i faktu, że od końca stycznia nie jest on wykorzystywany do transportu ropy naftowej na Węgry i Słowację.
Ukraina wcześniej twierdziła, że tranzyt ropy został zatrzymany z powodu poważnego uszkodzenia rurociągu spowodowanego rosyjskim atakiem, który nie został jeszcze naprawiony. Dla porównania, węgierski rząd twierdzi, że jest świadomy, że nie ma usterki technicznej i że Ukraińcy nie uruchomili ponownie rurociągu z powodów politycznych.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że są dobrze poinformowani o klientach rosyjskiej ropy, w tym Węgrzech i Słowacji, dodając, że oba kraje jęczą z powodu szantażu Kijowa. Pieskow powiedział również, że inne kraje europejskie nie zwróciły się do Rosji w sprawie wznowienia dostaw energii, nawet w cieniu sytuacji w Iranie.
We wtorek Viktor Orbán opublikował fałszywe zdjęcie na Facebooku, aby udowodnić, że ukraiński odcinek rurociągu nie uszkodził infrastruktury i napisał list do Ursuli von der Leyen w sprawie problemu z ropą.