Odrzutowiec gwiazdy futbolu opuścił Arabię Saudyjską i udał się do Madrytu po ataku dronów na ambasadę USA w Rijadzie.
Prywatny odrzutowiec Portugalczyka Cristiano Ronaldo opuścił lotnisko, na którym był zaparkowany w Arabii Saudyjskiej i wylądował w stolicy Hiszpanii po ataku drona na ambasadę USA w Rijadzie.
Wiadomość podała brytyjska gazeta Daily Mail, opierając się na informacjach uzyskanych z platformy Flightradar24, z których wynika, że Bombardier Global Express piłkarza opuścił Rijad około godziny 20:00 i wylądował na hiszpańskiej ziemi o 1:00 w nocy, po przelocie nad Egiptem i Morzem Śródziemnym.
Portugalczyk, który gra dla Al-Nassr w lidze saudyjskiej, opuścił kraj po tym, jak Azjatycka Konfederacja Piłki Nożnej (AFC) nakazała zawieszenie łącznie ośmiu meczów z powodu konfliktu w krajach Zatoki Perskiej po atakach Izraela i USA na Iran.
Jednym z meczów przełożonych z powodu eskalacji przemocy na Bliskim Wschodzie jest spotkanie pomiędzy Al-Nassr i Al-Wasl w ćwierćfinale Ligi Mistrzów AFC.
Rijad, gdzie Ronaldo mieszka ze swoją narzeczoną Georginą Rodriguez i pięciorgiem dzieci, był wczoraj celem irańskich ataków, a jednym z nich była ambasada USA.