Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Motta Sant'Anastasia. Między operacjami wojskowymi a amerykańskimi pubami: życie w cieniu bazy USA

Motta Sant'Anastasia, kwiecień 2026, v eduta miasta. Autor: Greta Ruffino
Motta Sant'Anastasia, kwiecień 2026, v eduta miasta. Autor: Greta Ruffino Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Greta Ruffino
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Kilka kilometrów od Stacji Lotniczej Marynarki Wojennej Sigonella, mała sycylijska gmina żyje z amerykańską obecnością od dziesięcioleci. Jednak strategiczna rola bazy na Morzu Śródziemnym i jej zaangażowanie w operacje związane z wojną na Bliskim Wschodzie nadal dzielą to terytorium

Na ulicach Motta Sant'Anastasia, na obrzeżach Katanii, wszędzie są szyldy w języku angielskim: "owoce i warzywa", "pralnia", "na wynos". W barach i na ulicach często słychać angielski, tak bardzo, że czasami wydaje się, że jesteśmy daleko od Sycylii.

REKLAMA
REKLAMA

Powód jest kilka kilometrów dalej: Naval Air Station Sigonella (Nas), jeden z głównych węzłów wojskowych USA i NATO na Morzu Śródziemnym. Obiekt jest podzielony na dwie oddzielne bazy, Nas1 i Nas2, oddalone od siebie o około 20 minut. Nas1 to rodzaj amerykańskiego małego miasteczka ze szpitalem, szkołami, kinem i sklepami, podczas gdy Nas2 jest operacyjnym sercem działań wojskowych. Według oficjalnych danych, społeczność wokół bazy przekracza 5000 osób, w tym amerykański personel wojskowy, cywile, włoscy pracownicy i członkowie rodzin.

Podczas wojny między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem, Sigonella powróciła do centrum operacji na Morzu Śródziemnym, wraz ze wzrostem liczby lotów i dronów skierowanych na Bliski Wschód . Ale w Motta Sant'Anastasia życie toczy się w znacznie spokojniejszym tempie, wśród licznych domów wynajmowanych Amerykanom i ich rodzinom. Żartobliwie mówi się nawet o "Nas3", odnosząc się właśnie do tej małej sycylijskiej gminy.

"W latach 80. i 90. połowa mieszkańców Motty była Amerykanami", mówi burmistrz Antonio Bellia. "Dorastaliśmy z amerykańskimi dziećmi, chodziliśmy z nimi do szkoły, a wielu z nas mówi po angielsku. To sprawiło, że kraj stał się bardzo międzynarodowy".

Zdjęcie przedstawiające byłą pierwszą damę Jill Biden odwiedzającą Motta Sant'Anastasia z burmistrzem Antonio Bellią w grudniu 2024 r. Ratusz Motta Sant'Anastasia, maj 2026 r.
Zdjęcie przedstawiające byłą pierwszą damę Jill Biden odwiedzającą Motta Sant'Anastasia z burmistrzem Antonio Bellią w grudniu 2024 r. Ratusz w Motta Sant'Anastasia, maj 2026 r. Greta Ruffino, Euronews

"Kiedy byliśmy dziećmi, wciąż mieliśmy rowery Graziella, podczas gdy nasi amerykańscy sąsiedzi jeździli już na rowerach Bmx, które widzieliśmy tylko w filmach. Jednak w Motta ten świat wydawał się bardzo bliski, a my dorastaliśmy i bawiliśmy się razem".

Jednak w ostatnich latach wielu wojskowych i ich rodzin przeniosło się do innych gmin w rejonie Etny i na wschodnim wybrzeżu Sycylii, przyciągniętych głównie większymi willami i mieszkaniami bliższymi amerykańskim standardom życia.

Życie wokół Sigonelli

Obecność Amerykanów zmieniła również rynek nieruchomości wokół Nas Sigonella. Mieszkania przeznaczone dla personelu wojskowego muszą spełniać określone standardy, w tym systemy alarmowe, zaopatrzenie w wodę, detektory gazu i przestrzenie odpowiednie dla amerykańskich urządzeń, które często są większe niż europejskie.

"Każdy dom, zanim zostanie przydzielony amerykańskiemu personelowi, musi przejść inspekcję przeprowadzaną przez urząd mieszkaniowy w Sigonella", powiedział Euronews Roberto Pantellaro, właściciel Pantellaro Immobiliare.

Dla wielu lokalnych właścicieli wynajem mieszkań Amerykanom był przez lata jednym z głównych źródeł dochodu związanego z obecnością bazy.

Działalność handlowa z szyldami w języku angielskim w Motta Sant'Anastasia, maj 2026 r.
Firmy z szyldami w języku angielskim w Motta Sant'Anastasia, maj 2026 r. Greta Ruffino, Euronews

Działalność komercyjna również dostosowała się na przestrzeni lat do amerykańskiej obecności. Są wśród nich puby w amerykańskim stylu, steak house'y, usługi kosmetyczne, siłownie i dwujęzyczni fryzjerzy.

Są też tacy, którzy nie chcą bazy

Obecność USA w Sigonella sięga 1959 roku, kiedy to baza została założona przy wsparciu NATO i włoskiego rządu, aby odciążyć niewystarczające obecnie amerykańskie obiekty wojskowe na Malcie. Obecność USA we Włoszech jest regulowana dwustronnymi umowami obronnymi podpisanymi w latach 50. i aktualizowanymi w miarę upływu czasu.

Widok żołnierzy przed wojskową bazą lotniczą Sigonella na czarno-białym zdjęciu z 19 marca 1991 r.
Widok żołnierzy przed wojskową bazą lotniczą Sigonella na czarno-białym zdjęciu z 19 marca 1991 r. AP Photo

W ostatnich miesiącach strategiczna rola bazy powróciła jednak do centrum protestów. W kwietniu setki osób demonstrowały przed wejściami do Sigonelli przeciwko wykorzystywaniu Sycylii jako wojskowego centrum logistycznego. "Nie chcemy, by Sycylia stała się platformą logistyczną dla szalonej i niesprawiedliwej wojny, jak wszystkie wojny" - powiedział sekretarz generalny CGIL Sicilia, Alfio Mannino.

Podczas gdy Stany Zjednoczone ogłosiły na początku maja wycofanie pięciu tysięcy żołnierzy z Niemiec i zagroziły redukcjami także we Włoszech i Hiszpanii, eksperci uważają, że zmniejszenie amerykańskiej obecności wojskowej na terytorium Włoch jest mało prawdopodobne.

"Z jednej strony istnieje obawa przed wojną, z drugiej świadomość bycia chronionym przez jedną z największych światowych potęg", podsumowuje Bellia.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Amerykańskie samoloty bez dostępu do włoskiej bazy lotniczej. Skąd taka decyzja Rzymu?

Motta Sant'Anastasia. Między operacjami wojskowymi a amerykańskimi pubami: życie w cieniu bazy USA

Igrzyska: Vance we Włoszech na ceremonii otwarcia, rozpoczynają się zawody w curlingu i hokeju