Trump powiedział, że wojna w Iranie może potrwać cztery tygodnie lub krócej. Siły amerykańsko-izraelskie kontynuują ataki w Iranie, podczas gdy Teheran uderza w kraje Zatoki Perskiej, Izrael i cele USA.
Prezydent USA Donald Trump ostrzegł, że wojna w Iranie może potrwać "cztery tygodnie lub krócej". Amerykańskie i izraelskie samoloty kontynuują ataki na cele w Iranie po daleko idących atakach odwetowych Teheranu na kraje Zatoki Perskiej na Bliskim Wschodzie.
"To zawsze był czterotygodniowy proces. Choć Iran jest silny, to duży kraj. Zajmie to cztery tygodnie lub mniej" - powiedział Trump dziennikarzom wieczorem w niedzielę.
"Myślę, że wszystko idzie zgodnie z planem, poza tym, że wyeliminowaliśmy całe ich przywództwo - znacznie, znacznie więcej niż myśleliśmy" - powiedział, stwierdzając, że w sumie wyeliminowano 48 najwyższych przywódców Iranu.
W poniedziałek konflikt wkroczył w trzeci dzień, a amerykańskie i izraelskie samoloty kontynuują ataki na cele w Iranie po tym, jak w sobotę w wyniku wspólnej operacji zginął przywódca irański ajatollah Ali Chamenei i wielu wysokich rangą dowódców irańskiego reżimu.
W międzyczasie Iran kontynuował ataki odwetowe na kraje Zatoki Perskiej, w których znajdują się amerykańskie bazy w regionie.
Trump powiedział, że interwencja wojskowa jest niezbędna, aby powstrzymać Iran przed zdobyciem broni jądrowej lub stworzeniem pocisków, które mogłyby dotrzeć do USA.
Sobotnie ataki, które miały miejsce w trakcie pośrednich rozmów nuklearnych między USA a Iranem, nastąpiły niecały rok po tym, jak Trump stwierdził, że amerykańskie naloty "zniszczyły" irański potencjał nuklearny.
USA donoszą o pierwszych ofiarach
Trzech amerykańskich żołnierzy zginęło, a pięciu innych zostało poważnie rannych podczas amerykańskich ataków na Iran, ogłosiło wojsko w niedzielę, oznaczając pierwsze amerykańskie ofiary w dużej ofensywie, która według Trumpa może doprowadzić do dalszych strat w nadchodzących tygodniach.
Według doniesień amerykańskich mediów, trzej zabici byli żołnierzami armii amerykańskiej rozmieszczonymi w Kuwejcie w ramach jednostki nadzorującej dostawy i logistykę.
Centralne Dowództwo USA, które nadzoruje Bliski Wschód, ogłosiło zgony w poście na X, ale nie podało, kiedy i gdzie miały one miejsce.
"Kilku innych odniosło drobne obrażenia od odłamków i wstrząśnienia mózgu" i zamierzało wrócić do służby, jak podało Centralne Dowództwo USA.
Reagując na tę wiadomość, Trump powiedział, że prawdopodobnie będzie więcej ofiar śmiertelnych w USA, ponieważ ataki na Iran będą kontynuowane, dopóki "wszystkie" cele nie zostaną osiągnięte.
"Niestety, prawdopodobnie będzie ich więcej, zanim to się skończy" - powiedział Trump. "Tak to już jest".
W opublikowanym wcześniej poście na Truth Social w niedzielne popołudnie przysiągł pomścić śmierć amerykańskich żołnierzy.
Wezwał Irańczyków do "przejęcia" ich rządu, mówiąc: "Operacje bojowe trwają w tej chwili z pełną siłą i będą kontynuowane, dopóki wszystkie nasze cele nie zostaną osiągnięte".
"Mamy bardzo silne cele" - dodał, nie precyzując.
W poniedziałek walki między wszystkimi stronami nasiliły się, gdy Iran i wspierane przez Iran milicje, w tym libańska grupa Hezbollah, kontynuowały ostrzał rakietowy Izraela i państw arabskich, atakując ambasadę USA w Kuwejcie.
Irańskie media państwowe poinformowały, że od sobotnich ataków zginęło ponad 200 osób, podczas gdy służby ratunkowe w Izraelu poinformowały, że co najmniej dziewięć osób zginęło, a 27 zostało rannych w wyniku irańskiego ataku rakietowego na miasto Beit Shemesh.
W Zjednoczonych Emiratach Arabskich władze poinformowały, że trzy osoby zginęły w wyniku irańskich ataków rakietowych i dronów, a około 58 innych zostało rannych.
W związku z rosnącą liczbą ofiar po wszystkich stronach konfliktu, państwa arabskie Zatoki Perskiej ostrzegły, że mogą podjąć działania odwetowe wobec Iranu po atakach na kluczowe obiekty.