Amerykańskie służby specjalne poinformowały, że mężczyzna miał przy sobie coś, co "wyglądało na strzelbę i kanister z paliwem".
Mężczyzna został zastrzelony po tym jak próbował przedostać się na teren prywatnej posiadłości Mar-a-Lago należącej do prezydenta USA Donalda Trumpa w Palm Beach na Florydzie. Według amerykańskich służb specjalnych sprawca był uzbrojony i prowadził pojazd.
Według rzecznika Anthony'ego Guglielmi, mężczyzna, który miał około 20 lat i pochodził z Karoliny Północnej, miał kanister z paliwem i strzelbę. Jego zaginięcie zostało zgłoszone przez rodzinę kilka dni temu, a śledczy uważają, że udał się na południe i po drodze zabrał strzelbę.
Guglielmi powiedział, że pudełko na broń zostało znalezione w pojeździe mężczyzny. Pojazd przeszukano po incydencie, który miał miejsce około 13:30 lokalnego czasu.
Trump już wcześniej wychodził cało z sytuacji zagrażających jego życiu, w tym dwóm próbom zamachu podczas kampanii w 2024 roku. Chociaż prezydent często spędza weekendy w swoim ośrodku, on i pierwsza dama Melania Trump byli w Białym Domu, gdy doszło do incydentu w Mar-a-Lago.
Po przedostaniu się na teren posiadłości, mężczyznę powstrzymało dwóch agentów Secret Service i zastępca szeryfa hrabstwa Palm Beach.
"Kazano mu rzucić te dwa przedmioty, które miał ze sobą. W tym czasie odłożył pojemnik z gazem i podniósł broń do pozycji gotowej do strzału" - powiedział Bradshaw na krótkiej konferencji prasowej. Dwóch agentów i zastępca "wystrzelili z broni, aby zneutralizować zagrożenie".
FBI poprosiło mieszkańców, którzy mieszkają w pobliżu Mar-a-Lago, o sprawdzenie wszelkich kamer bezpieczeństwa, pod kątem nagrań, które mogłyby pomóc śledczym.
Mężczyzna nie został zidentyfikowany. Śledczy pracują nad stworzeniem profilu psychologicznego, a motyw wciąż jest badany. Zapytany, czy osoba ta była znana organom ścigania, Bradshaw powiedział "nie w tym momencie".
Incydent ma miejsce, gdy Stanami Zjednoczonymi wstrząsają akty przemocy politycznej.
Wtargnięcie do Mar-a-Lago miało miejsce kilka mil od klubu Trumpa w West Palm Beach, gdzie mężczyzna próbował go ranić, gdy grał w golfa podczas kampanii w 2024 roku.
Agent Secret Service zauważył w porę mężczyznę, Ryana Routha, celującego karabinem przez krzewy, zanim Trump pojawił się w zasięgu wzroku. Urzędnicy powiedzieli, że Routh wycelował swój karabin w agenta, który otworzył ogień i spowodował, że Routh upuścił broń.
Routh został uznany za winnego w zeszłym roku i skazany w tym miesiącu na dożywocie.
Trump przeżył również próbę zamachu na wiecu wyborczym w Butler w Pensylwanii. Tam strzelec oddał osiem strzałów, zanim został zastrzelony przez snajpera Secret Service.
Biały Dom skierował pytania do Secret Service i FBI.
W ostatnim czasie doszło również do innych incydentów przemocy politycznej.
W ubiegłym roku doszło do zabójstwa konserwatywnego aktywisty Charliego Kirka; zabójstwa przywódczyni Demokratów w Minnesocie i jej męża oraz zastrzelenia innego ustawodawcy i jego żony; a także podpalenia oficjalnej rezydencji gubernatora Pensylwanii Josha Shapiro.
Pięć dni temu mężczyzna z Georgii uzbrojony w strzelbę został aresztowany, gdy biegł w kierunku zachodniej strony Kapitolu Stanów Zjednoczonych.