Loader
Śledź nas
Reklama

Iran grozi: jeśli amerykańscy żołnierze się tu pojawią, zbombardujemy własne terytorium!

Zdjęcie archiwalne: irański strażnik graniczny przy wieży przejścia granicznego Ghargharook, ok. 30 km na północ od Zahedanu, 7 października 2001 r.
ARCHIWUM: irański pogranicznik przy wieży posterunku Ghargharook na granicy ok. 30 km na północ od Zahedanu, 7 października 2001 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Babak Kamiar & Aleksandar Brezar
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Irańscy deputowani wezwali do ataku na bazę USA i wzięcia do niewoli amerykańskich żołnierzy. Chcą także rozpoczęcia uderzeń na Kuwejt i Bahrajn. Wszystko to w odpowiedzi na dziesiąty dzień amerykańskich ataków na cele w Iranie i groźby operacji lądowej wojsk USA.

Rzecznik irańskiej armii ostrzegł we wtorek, że Iran prędzej zbombarduje własne terytorium niż dopuści do jego zajęcia przez siły USA. Narastające groźby rozpoczęcia operacji lądowej po obu stronach budzą obawy przed rozlaniem się wojny na cały region Zatoki Perskiej.

REKLAMA
REKLAMA

„Jeśli Ameryka zajmie nasze terytorium, zbombardujemy nawet własny kraj” – powiedział generał brygady Mohammad Akrami-Nia w irańskiej telewizji państwowej. „Taka jest logika wojny” – dodał.

Te słowa padły w chwili, gdy Dowództwo Centralne USA dziesiąty dzień z rzędu prowadziło naloty na cele w Iranie. Prezydent USA Donald Trump ma w najbliższych dniach zdecydować o dalszych krokach. Otwarcie mówi się już zarówno o możliwej operacji lądowej, jak i zajęciu części terytorium Iranu.

Jak informuje „Washington Post”, Pentagon przygotowuje warianty działań lądowych, które nie oznaczałyby wprawdzie pełnoskalowej inwazji, ale wiązałyby się z wysłaniem do Iranu kilku tysięcy żołnierzy. Całość operacji mogłaby trwać tygodniami lub nawet miesiącami. Biały Dom podkreślił, że Pentagon pracuje nad zapewnieniem prezydentowi „maksimum możliwości wyboru”, jednak „nie oznacza to, że prezydent podjął już decyzję”.

Były minister spraw zagranicznych Iranu Manouchehr Mottaki, obecnie poseł, ocenił, że Iran powinien pójść dalej niż ataki na amerykańskie bazy w regionie i rozważyć porwania amerykańskich żołnierzy.

„Groźby USA się nasiliły. Waszyngton mówi, że zajmie wyspę Kharg i przejmie kontrolę nad irańskimi instalacjami naftowymi” – stwierdził Mottaki.

„Od dawna opowiadam się za wojną lądową. Powinniśmy zająć jedną z amerykańskich baz w regionie, wziąć do niewoli stacjonujące tam wojska i przewieźć je do naszego kraju” – dodał.

Irański deputowany Ahmad Bakhshayesh Ardestani, były członek parlamentarnej komisji ds. bezpieczeństwa narodowego, powiedział, że jeśli USA wkroczą na terytorium Iranu, Teheran mógłby uderzyć lądowo na Kuwejt i Bahrajn.

W odniesieniu do ewentualnego ataku USA na wyspę Kharg stwierdził, że Waszyngton może ją zająć na jeden dzień, ale nie będzie w stanie jej utrzymać.

„Jest ona w zasięgu pocisków, które Iran może wystrzelić z Semnanu, Zahedanu, Isfahanu i wielu innych miejsc. Zajęcie Kharg przez wojska USA, uczyniłoby z wyspy cel dla Iranu” – powiedział Ardestani.

Kuwejcka wyspa Bubijan na celowniku?

Nasilają się także spekulacje o możliwym irańskim uderzeniu na Kuwejt, w tym na jego wyspę Bubijan.

Wyspa o powierzchni 863 km kw. jest największą w Kuwejcie. Leży na północnym krańcu Zatoki Perskiej, niedaleko Iraku.

Widoczny na zdjęciu z 20 sierpnia 2011 r. znak wskazuje drogę do placu budowy portu Mubarak al-Kabir na wyspie Bubijan w Kuwejcie. Irak i Kuwejt, dwa kraje
Widoczny na zdjęciu z 20 sierpnia 2011 r. znak wskazuje drogę do placu budowy portu Mubarak al-Kabir na wyspie Bubijan w Kuwejcie. Irak i Kuwejt, dwa kraje AP Photo

Niektórzy irańscy politycy rozważają taki scenariusz jako odpowiedź na ewentualne zajęcie Khargu przez USA. Sugerują, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej mógłby wykorzystać sojusznicze milicje w regionie oraz własną jednostkę sił specjalnych Saberin, by przeprowadzić operację lądową przez południowy Irak, gdyby Waszyngton wkroczył na terytorium Iranu.

Jednostka Saberin to elitarna formacja Strażników Rewolucji z dużym doświadczeniem bojowym zdobytym w Iranie i krajach ościennych. W sieci pojawia się wiele doniesień o ruchach irańskiego wojska w kierunku granicy z Kuwejtem, ale jak dotychczas nie udało się ich niezależnie potwierdzić.

Kuwejt ze względu na stałą obecność na jego terytorium wojsk amerykańskich należy do najczęściej atakowanych miejsc w ostatniej fali irańskich uderzeń.

W marcu i maju pojawiły się nawet doniesienia, według których komandosi Strażników Rewolucji zaatakowali Bubijan i starli się tam z kuwejckimi żołnierzami.

1 maja sześciu żołnierzy Strażników Rewolucji dopłynęło na wyspę Bubijan wynajętą łodzią rybacką. Tam komandosów przechwyciły kuwejckie służby bezpieczeństwa. Czterech Irańczyków zostało pojmanych, a dwóch zdołało uciec po wymianie ognia, w której ranny został jeden kuwejcki żołnierz – podały władze Kuwejtu.

Ministerstwo spraw wewnętrznych Kuwejtu poinformowało, że zatrzymani przyznali się do przynależności do Strażników Rewolucji. Zeznali oni także, iż przypłynęli, aby dokonać „wrogich działań”. MSZ Iranu odrzuciło oskarżenia o atak na wyspę Bubijan tłumacząc, że czterej oficerowie wpłynęli na kuwejckie wody terytorialne wyłącznie w wyniku awarii systemu nawigacyjnego.

Donald Trump oświadczył w połowie marca, że naloty „zmiotły z powierzchni ziemi” infrastrukturę wojskową na Khargu, celowo oszczędzając instalacje naftowe. Ostrzegł, że jeśli Teheran nadal będzie zakłócał ruch w cieśninie Ormuz, USA może zmienić tę decyzję.

Po tym, jak w wyniku irańskich ataków w tym tygodniu zginęli amerykańscy żołnierze, Trump napisał na platformie Truth Social: „Za każdym razem, gdy Iran zabija amerykańskiego żołnierza, zapłaci za to wiele razy więcej”.

Według danych armii USA od końca lutego, gdy rozpoczęła się wojna, zginęło 15 amerykańskich żołnierzy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Wojna na Bliskim Wschodzie. Teheran informuje o atakach na bazy USA w Bahrajnie i Kuwejcie

ONZ: 144 osób nie żyje lub zaginęło. Łódź z migrantami 25 dni dryfowała po Atlantyku

Iran grozi: jeśli amerykańscy żołnierze się tu pojawią, zbombardujemy własne terytorium!