W niedzielę na lotnisku im. Wasyla Lewskiego w Sofii zebrały się setki fanów z bułgarskimi flagami, aby powitać Darę, zwyciężczynię Eurowizji, wracającą do domu po pierwszym w historii Bułgarii triumfie w tym konkursie.
27-letnia piosenkarka przyleciała uśmiechnięta, trzymając w dłoniach trofeum Eurowizji, po zwycięstwie w Wiedniu z tanecznym hymnem „Bangaranga”.
Kilka bułgarskich kanałów telewizyjnych przerwało swoje zwykłe ramówki, by transmitować jej przylot na żywo.
Dara, naprawdę nazywająca się Darina Jotowa, podkreśliła, że ten sukces powinien przypomnieć ludziom, jak ważne jest wspieranie bułgarskich artystów i branż kreatywnych. Fani na lotnisku mówili o wzruszającym zwycięstwie, na które kraj czekał od dawna.
Wśród oficjalnych gości na lotnisku był także mer Sofii, Vassil Terziev. Zapewnił, że stolica jest gotowa, by w 2027 roku gościć kolejną edycję europejskiego konkursu piosenki, kiedy Bułgaria będzie świętować 20. rocznicę przystąpienia do Unii Europejskiej.