Ukraiński skeletonista Vladyslav Heraskevych został zdyskwalifikowany i nie wystąpi na Zimowych Igrzyskach w Mediolanie-Kortynie. Powodem był kask z portretami sportowców zabitych w wojnie z Rosją.
Ukraiński skeletonista Vladyslav Heraskevych został zdyskwalifikowany tuż przed swoim pierwszym startem na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 w Mediolanie-Kortynie, poinformował Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl).
Decyzja dotyczyła kasku sportowca, na którym umieszczono portrety ukraińskich sportowców zabitych od początku pełnoskalowej inwazji Rosji w 2022 roku.
Kask nie zawierał haseł ani symboli politycznych.
W oświadczeniu MKOl podkreślił, że "pomimo wielokrotnych wymian i osobistych spotkań między MKOl a panem Heraskevych, sportowiec nie rozważał żadnej formy kompromisu".
"Bardzo chcieliśmy, aby pan Heraskevych wziął udział w zawodach, dlatego usiedliśmy z nim, aby znaleźć najbardziej pełen szacunku sposób upamiętnienia innych sportowców, którzy stracili życie w wyniku inwazji Rosji na Ukrainę" - dodano.
Zaoferowano mu w zamian możliwość noszenia czarnej opaski podczas zawodów.
"Są rzeczy ważniejsze niż medale. To cena naszej godności" - napisał Heraskevych na X po decyzji MKOl.
Komitet wyjaśnił, że problemem nie było przesłanie, ale miejsce, w którym chciał je wyrazić.
"Żałoba nie jest postrzegana w ten sam sposób na całym świecie" - tłumaczył MKOl.
Wsparcie dla sportowców obejmuje wielowyznaniowe centra w wioskach olimpijskich oraz specjalne miejsca żałoby, gdzie można ją okazać z godnością i szacunkiem.
Decyzję MKOl potępił ukraiński minister spraw zagranicznych Andrii Sybiha.
"Decyzja MKOl wpłynie na ich reputację. Przyszłe pokolenia będą to wspominać jako moment wstydu" - stwierdził.
Według niego Heraskevych "po prostu chciał upamiętnić innych sportowców poległych na wojnie. Nie ma w tym nic złego w świetle zasad czy etyki".
Sybiha dodał, że MKOl "zastraszył, zlekceważył i pouczył naszego sportowca oraz innych Ukraińców, jak powinni milczeć w obliczu jednego ze 130 konfliktów na świecie".
Przypomniał, że w wyniku wojny zginęło 650 ukraińskich sportowców i trenerów, a 800 obiektów sportowych zostało zniszczonych.
"Jeśli Credo Olimpijskie mówi, że najważniejszą rzeczą na igrzyskach nie jest wygrana, ale udział, to MKOl całkowicie je zdradził, uniemożliwiając Heraskevychowi start i ignorując pamięć tych 650 sportowców" – podkreślił.
"Pamięć nie jest naruszeniem"
Dwóch kolejnych ukraińskich olimpijczyków zostało ukaranych zakazem startu w kaskach uznanych za "upolitycznione".
Narciarka dowolna Kateryna Kotsar została zdyskwalifikowana za napis "Bądź odważny jak Ukraińcy".
Z kolei łyżwiarz szybki Oleh Handei tłumaczył, że jego kask zawierał słowa poetki Liny Kostenko: "Tam, gdzie jest bohaterstwo, nie ma ostatecznej porażki".
"Zakazali go, twierdząc, że to slogan polityczny, że dotyczy wojny. Przetłumaczyłem im to słowo w słowo - nie, to nie jest slogan polityczny. To słowa motywacyjne dla mnie, dla zespołu i dla kraju" - powiedział Handei.
Poparcie dla sportowców wyraził głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy Oleksandr Syrskyi.
"Pamięć nie jest naruszeniem" - napisał publikując zdjęcie kasku Heraskevycha.
Inicjatywę podchwycili ukraińscy obrońcy, publikując swoje zdjęcia z tym samym przesłaniem.