Zgodnie z ukraińską konstytucją, przeprowadzenie wyborów krajowych w czasie stanu wojennego jest nielegalne. Został on ogłoszony 24 lutego 2022 roku, w dniu, w którym Rosja rozpoczęła inwazję na pełną skalę.
Ukraina przeprowadzi wybory dopiero po uzyskaniu gwarancji bezpieczeństwa i zawieszeniu broni z Rosją, powiedział w środę prezydent Wołodymyr Zełenski, odpierając sugestie, że planuje zorganizować nowe wybory pod presją USA.
"Przeprowadzimy wybory, gdy wszystkie odpowiednie gwarancje bezpieczeństwa zostaną zapewnione. Zawsze mówiłem, że kwestia wyborów jest podnoszona przez różnych partnerów. Sama Ukraina nigdy jej nie podniosła" - przekazał Zełenski na czacie WhatsApp z dziennikarzami w środę.
"Ale oczywiście jesteśmy gotowi na wybory. Powiedziałem, że to bardzo proste. Zawieszenie broni, wybory... Najpierw bezpieczeństwo, potem polityka".
Zgodnie z ukraińską konstytucją, przeprowadzenie wyborów krajowych w czasie stanu wojennego jest nielegalne.
Stan wojenny został ogłoszony w całym kraju 24 lutego 2022 roku, w dniu, w którym Rosja rozpoczęła inwazję na pełną skalę.
Siły rosyjskie okupują również część terytorium Ukrainy, uniemożliwiając głosowanie.
Jeśli Rosja również się zgodzi, możliwe będzie "zakończenie działań wojennych do lata" - dodał Zełenski.
"Financial Times" poinformował wcześniej, że Ukraina rozważa możliwość przeprowadzenia wyborów prezydenckich w ciągu najbliższych trzech miesięcy, po tym jak znalazła się pod presją Waszyngtonu.
Zełenski wielokrotnie powtarzał, że Ukraina może przeprowadzić wybory po podpisaniu porozumienia pokojowego z Rosją, ale ostatnio zasygnalizował gotowość do szybkiego głosowania w ramach amerykańskiego planu zakończenia wojny.
Stwierdził również, że każde porozumienie, które obejmuje oddanie terytorium Moskwie, powinno zostać poddane pod referendum.
Zełenski, były komik, który przed ubieganiem się o urząd grał fikcyjnego prezydenta w ukraińskiej telewizji, został wybrany w 2019 roku na pięcioletnią kadencję.
Rosja wielokrotnie kwestionowała legitymację Zełenskiego po 2024 roku, kiedy to jego kadencja miałaby wygasnąć.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w grudniu, że Ukraina "znajduje się w punkcie, w którym nie jest już demokracją" i powtórzył swoją krytykę wobec Zełenskiego, argumentując, że jego rząd wykorzystuje wojnę, aby uniknąć zwołania głosowania.
Ukraińskie władze wielokrotnie powtarzały, że popierają nowe głosowanie, które sprawdziłoby popularność Zełenskiego i jego sposób zarządzania działaniami wojennymi i rozmowami pokojowymi, ale wskazują na logistyczne komplikacje związane z tym, że kraj jest codziennie atakowany przez pociski rakietowe i drony, a żołnierze uprawnieni do głosowania pozostają rozmieszczeni na linii frontu.
Istnieje wiele praktycznych przeszkód w przeprowadzeniu głosowania, takich jak bezpieczeństwo podczas kampanii i głosowania oraz co zrobić z milionami ukraińskich uchodźców zmuszonych do wyjazdu za granicę.
Kolejne miliony zostały przesiedlone wewnętrznie, a setki tysięcy żyją pod rosyjską okupacją.
Sondaże pokazują niewielki "apetyt" wśród ukraińskiego społeczeństwa na głosowanie podczas wojny.