W wyniku pożaru, który prawdopodobnie spowodowany był zapaleniem się pianki na suficie, zginęło 41 osób, a 116 zostało rannych, głównie nastolatków.
18-latek ranny w śmiertelnym sylwestrowym pożarze baru Le Constellation w szwajcarskim alpejskim kurorcie Crans-Montana zmarł, zwiększając liczbę ofiar śmiertelnych do 41.
Pożar wybuchł we wczesnych godzinach porannych w czwartek, 1 stycznia, w piwnicy zatłoczonego baru podczas sylwestrowego świętowania.
Prokuratorzy uważają, że iskrowniki na butelkach szampana zapaliły dźwiękoszczelną piankę na suficie.
Większość ofiar była młoda, w tym nastolatki w wieku od 14 lat. 116 innych osób zostało rannych, wielu z nich doznało poważnych oparzeń.
Wśród ofiar byli Szwajcarzy, Francuzi, Włosi i inne narodowości. Niektórzy zostali przetransportowani drogą lotniczą do szpitali w całej Europie.
Główne drzwi wyjściowe otwierały się do wewnątrz, co było niezgodne z zasadami bezpieczeństwa przeciwpożarowego, a bar nie przechodził ostatnio koniecznych inspekcji
Jeden ze współwłaścicieli pozostaje w areszcie, a śledztwo w sprawie możliwego zaniedbania jest kontynuowane.