„Jako Europa jesteśmy już światowym liderem obserwacji Ziemi z programem Copernicus, fundowanym i obsługiwanym przez Komisję Europejską. Drugi ważny program to Galileo - mówi Sławosz Uznański-Wiśniewski, który w Brukseli wziął udział m.in. w European Space Conference.
Od 2023 roku, gdy oficjalnie ogłoszono, że polski naukowiec, Sławosz Uznański-Wiśniewski weźmie udział w misji Międzynadorodowej Stacji Kosmicznej jego losy zaczęły obserwować tysiące ludzi. W końcu to drugi Polak w kosmosie, po Mirosławie Hermaszewskim. Z różnych technicznych lub pogodowych względów start misji wielokrotnie przekładano. Ostatecznie ruszyła ona w czerwcu ubiegłego roku.
Polak wraz z trzema innymi członkami misji przebywał w przestrzeni kosmicznej kilkanaście dni. W tym czasie prowadził eksperymenty opracowane przez polskie firmy i uczelnie wyższe, które dotyczyły m.in. zdrowia astronautów, a także tego jak w kosmosie sprawdzają się nowe materiały oraz technologie, w tym wykorzystanie sztucznej inteligencji.
Podczas pobytu w Brukseli wziął udział w European Space Conference, ale także w spotkaniu z uczniami szkoły polskiej w Brukseli, a także otwartym spotkaniu w Stałym Przedstawicielstwie Polski przy Unii Europejskiej.
W wypowiedzi dla mediów przypomniał, że budżet Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) na obecny trzyletni okres to rekordowe 22,3 mld euro - czyli około 30 proc. więcej niż w poprzednim okresie - co jego zdaniem pokazuje, że Europa postrzega kosmos jako strategiczny obszar ważny zarówno dla działań cywilnych, jak i obronnych. Przyznał jednak, że w porównaniu z innymi międzynarodowymi graczami Europa ma wciąż wiele do zrobienia, by zapewnić sobie większą autonomię technologiczną i budować własne, europejskie rozwiązania technologiczne. Porównał to choćby ze Stanami Zjednoczonymi, w których rynek rozwija się szczególnie dynamicznie, zwłaszcza po decyzji o dopuszczeniu firm prywatnych do organizowania lotów kosmicznych. Dlatego decyzja o zwiększeniu budżetu to ważny krok w stronę zmniejszenia dysproporcji.
Mówiąc o rozwoju rynku wymienił program Europejskiej odporności z kosmosu, czyli program obronnościowy, w ramach którego trwają też przygotowania do wprowadzenia dodatkowych usług, w tym telekomunikacyjnych, jak bezpieczna łączność z kosmosu. W tej kwestii wykazał się sporym optymizmem mówiąc, że Europa jest już światowym liderem obserwacji Ziemi z programem Copernicus, fundowanym i obsługiwanym przez Komisję Europejską. Drugi ważny program to program pozycjonowania Galileo. Co do bezpiecznej komunikacji i obrony, ESA idzie do przodu, żeby wypełnić tę lukę.
Według astronaty Polska jest dzisiaj „wschodzącym krajem na rynku kosmicznym**”** i że od momentu ogłoszenia polskiej misji kosmicznej w 2023 roku rynek ten bardzo mocno poszedł do przodu, głównie dzięki dodatkowemu finansowaniu i rozwojowi technologicznemu.
Również inne tematy pojawiły się na spotkaniu w Stałym Przedstawicielstwie. Uznański-Wiśniewski opowiadał, że od dziecka pasjonował się kosmosem i żartował, że nie przypadkiem urodził się 12 kwietnia czyli w Międzynarodowy Dzień Lotnictwa i Kosmonautyki.
Najmłodszych uczestników bardzo interesowal sam przebieg misji i jej wpływ na zdrowie, na przyklad na stan mięśni. Sławosz Uznański-Wiśniewski przyznał, że faktycznie ze względu na brak grawitacji mięśnie zupełnie inaczej funkcjonują. Nawet po zaledwie kilkudniowym pobycie w przestrzeni kosmicznej po powrocie na ziemię musiał korzystać z pomocy fizjoterapetów i niemal uczyć się chodzić na nowo. Przyznał, że marzy o ponownej misji.