Zarówno Zbigniew Ziobro, któremu postawiono zarzuty korupcyjne w jego ojczyźnie i który korzysta z azylu na Węgrzech, jak i słowacki premier Robert Fico ostro skrytykowali Pétera Magyara, lidera Partii Cisy.
Na dwa i pół miesiąca przed wyborami Viktor Orbán stara się udowodnić, że choć stracił popularność w kraju, nadal jest bardzo wpływowy na arenie międzynarodowej, a zatem jest bardziej kompetentnym kandydatem, na którego można głosować w kwietniu.
Na styczniowym kongresie Fideszu prawie nie było europejskich polityków patriotycznych, którzy nie zadeklarowali poparcia dla węgierskiego premiera. Dwoje urzędujących szefów rządów, włoska premier Giorgia Meloni i czeski premier Andrej Babis, wysłało wiadomości wideo na zjazd. Nawet amerykański gwiazdor Rob Schneider, znany z komedii klasy B, przedstawił Orbana jako obrońcę kultury europejskiej.
Czy Fico uciekłby na Węgry?
Rząd Orbána regularnie mówi o ingerowaniu w węgierską politykę wewnętrzną, gdy jest krytykowany z zagranicy - w tym tygodniu Orbán oskarżył o to Ukrainę. Jednak jak dotąd nie wszczęto żadnego postępowania przeciwko Polsce lub Słowacji za ingerencję.
Wiadomość została rozpoczęta przez Pétera Magyara 5 dni temu. W swoim nowym podcaście wyborczym dla Válasz Online prezes Cisy powiedział Ricie Benyó, że kiedy obecny premier Słowacji Robert Fico został prawie pozbawiony immunitetu parlamentarnego jako polityk opozycji w 2022 r., "węgierski samochód rządowy czekał na niego po węgierskiej stronie".
Magyar zwrócił uwagę, że Fico i trzej jego współpracownicy są ścigani za spisek i inne zarzuty. Prokuratura wnioskowała również o jego aresztowanie, ale wymagałoby to zawieszenia jego immunitetu, za czym nie głosował parlament.
Fico ostatecznie odpowiedział na zarzuty na konferencji prasowej we wtorek. Powiedział, że twierdzenie Pétera Magyara jest absurdalne, ponieważ kiedy w parlamencie odbyło się głosowanie nad jego immunitetem, w piwnicy czekało na niego "stu policjantów" i nie pozwolono by mu opuścić budynku, gdyby głosowanie poszło w drugą stronę. Dodał, że nie chce dalej zajmować się Péterem Magyarem, ponieważ uważa, że lider Partii Cisy jest pro-brukselskim działaczem, który rozpowszechnia kłamstwa na jego temat.
Wkrótce potem przewodniczący Partii Cisy zareagował na słowa Fico na Facebooku. "Słyszałem, że słowacki premier Robert Fico przyjmuje propagandowy przekaz Fideszu i kłamie. Panie premierze! Fakty są uparte. Ręce precz od Węgrów z Wyżyny!"
Péter Magyar wysłał już wiadomość do Słowacji w sprawie konfiskat ziemi, które rozpoczęły się na mocy dekretów Benesa, które dyskryminowały mniejszości węgierską i niemiecką, na co odpowiedział prezydent Pellegrini.
Węgry. Schronienie konserwatystów
Fico nie był jedynym sojusznikiem Orbána, który publicznie sprzeciwił się Péterowi Magyarowi w ostatnich dniach. Na początku stycznia okazało się, że dwóch kolejnych obywateli Polski otrzymało azyl na Węgrzech w grudniu. Około dwa tygodnie temu okazało się, że chodzi o Zbigniewa Ziobro i jego żonę. Zbigniew Ziobro był ministrem sprawiedliwości w rządzie PiS popieranym przez Fidesz. Obecnie zarzuca mu się 26 przestępstw, w tym utworzenie i zarządzanie organizacją przestępczą oraz nadużycie władzy.
Péter Magyar nie pozostawił tej sprawy bez odpowiedzi i obiecał, że po zmianie rządu w kwietniu "Węgry nie będą rajem dla zagranicznych przestępców". Były polski minister nie potrzebował więcej i odpowiedział liderowi opozycji na Facebooku w języku węgierskim. Jego post powtarza prawie wszystkie znane zwroty z telewizji publicznej i plakatów rządowych: Bruksela, von der Leyen, imigracja i oczywiście LGBT.
"Węgry nie ukrywają "poszukiwanych przestępców", ale chronią ludzi prześladowanych przez przestępców. Ani ja, ani minister Marcin Romanowski nigdy nie popełniliśmy żadnego przestępstwa i nigdy nie zostaliśmy za nic skazani. Zamiast tego jesteśmy celem przestępczych działań dyktatury Tuska" - napisał.
"Obecnie rządząca koalicja przejęła władzę dzięki nielegalnej ingerencji Brukseli, przeciwko której ja, jako członek rządu, stanowczo protestowałem. Teraz, w zemście za moją pracę jako Prokuratora Generalnego, wysuwane są przeciwko mnie fałszywe oskarżenia".
Następnie Ziobro długo wyliczał rzeczy, które jego zdaniem rząd Tuska zrobił źle lub w których kłamał: zadłużenie Polski, uniemożliwienie funkcjonowania samorządów i służby zdrowia, pozwolenie na to, by ceny energii wymknęły się spod kontroli i chęć zezwolenia na małżeństwa homoseksualne.
"Dlatego, panie premierze, problemem Węgier nie jestem ja, ale ludzie tacy jak pan i Donald Tusk - którzy ulegają zewnętrznym interesom i prowadzą swoje kraje do stanu podporządkowania Brukseli. Z całego serca ostrzegam Węgrów przed naśladowcami Tuska, bo to droga do katastrofy, której z pewnością nie życzę naszym węgierskim braciom i siostrom!".
Ziobro nie poparł swoich twierdzeń żadnymi danymi ani linkami do artykułów. Kilka minut po wybuchu Ziobry, Balázs Orbán, szef kampanii Fideszu, udostępnił post z tekstem, że Péter Magyar "na pewno nie umieści tej odpowiedzi w oknie".