Liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi w Mjanmie wynosi obecnie ponad 3300 osób i zbliża się poważna katastrofa humanitarna. Mimo to armia przeprowadziła co najmniej 61 ataków na rebeliantów w ciągu ostatniego tygodnia.
Jeden z najsłynniejszych zabytków w rejonie Mandalay, klasztor Menu Brick, legł w gruzach. Ponad 200-letni budynek zawalił się podczas trzęsienia ziemi o sile 7,7 stopnia tydzień temu.
Oficjalna liczba ofiar śmiertelnych klęski żywiołowej w Birmie wynosi obecnie ponad 3 300. Ekipy ratunkowe wciąż poszukują ciał wśród gruzów, ale uwaga powoli przenosi się na pomoc ocalałym i reagowanie na katastrofę humanitarną.
Jeszcze przed trzęsieniem ziemi szacowano, że w kraju 20 milionów ludzi nie ma schronienia, a trzy miliony osób zostało wewnętrznie przesiedlonych z powodu wieloletniej wojny domowej.
Wojsko utrudnia akcję ratunkową z powodu wojny domowej
W piątek do Mjanmy udał się podsekretarz generalny ONZ ds. humanitarnych Tom Fletcher. Według UNHCR, junta Mjanmy przeprowadziła co najmniej 61 ataków od czasu trzęsienia ziemi, czyli więcej niż po zawieszeniu broni ogłoszonym po katastrofie.
Na konferencji prasowej rzeczniczka UNHCR Ravina Shamdasani powiedziała, że armia rozpoczęła 16 operacji od czasu tymczasowego zawieszenia broni ogłoszonego 2 kwietnia i dodała, że junta kontynuuje rekrutację, w tym wśród osób, które przybyły na dotknięte obszary w celu niesienia pomocy.
Rzecznik podkreślił, że pomimo katastrofy, armia nadal ogranicza ruch w regionach dotkniętych trzęsieniem ziemi, utrudniając dostarczanie pomocy humanitarnej potrzebującym.
Część strefy katastrofy znajduje się w rękach rebeliantów
Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka, Volker Türk, w oświadczeniu określił sytuację humanitarną w dotkniętych obszarach jako katastrofalną, podkreślając, że warunki są dodatkowo pogarszane przez zawieszenie przez juntę usług telekomunikacyjnych, w tym usług internetowych.
Wysoki Komisarz wezwał wszystkie strony do przestrzegania tymczasowego zawieszenia broni ogłoszonego w odpowiedzi na trzęsienie ziemi oraz do umożliwienia pracownikom organizacji humanitarnych natychmiastowego i nieograniczonego dostępu do obszarów dotkniętych katastrofą.
W Birmie wojskowy zamach stanu z 2021 r. doprowadził do serii zbrojnych powstań przeciwko juncie, a od tego czasu coraz bardziej zorganizowane grupy zbrojne z różnych mniejszości etnicznych przejęły kontrolę nad kilkoma obszarami, w tym nad dużymi częściami dotkniętego trzęsieniem ziemi regionu Sagaing.