Nagrania z miejsca zdarzenia pokazywały, jak płomienie ogarniały część kompleksu. Na pomoc ściągnięto ekipy z całego regionu, które wzmacniały akcję, gasiły płonące zabudowania i starały się powstrzymać rozprzestrzenianie się ognia. Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy poinformowała, że nad ranem pożar został opanowany, choć strażacy wciąż dogaszali pojedyncze zarzewia i rozbierali uszkodzone konstrukcje. Wstępne informacje wskazywały, że nie ma ofiar śmiertelnych.
Do uderzenia doszło w trakcie szerszego nocnego ataku, w ramach którego – jak podały ukraińskie siły powietrzne – Rosja wystrzeliła 128 dronów uderzeniowych, w tym 65 odrzutowych, oraz dwie kierowane rakiety wystrzeliwane z powietrza Ch-35 znad Morza Czarnego. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła lub obezwładniła 105 dronów, w tym 48 odrzutowych, lecz odnotowano trafienia w 18 miejscach, a szczątki spadały jeszcze w dziewięciu kolejnych lokalizacjach. Siły powietrzne nie poinformowały o przechwyceniu którejkolwiek z rakiet.
Urzędnicy nie ujawnili nazwy zaatakowanego obiektu, położonego w dzielnicy, gdzie mieszczą się magazyny, składy i węzły transportowe zaopatrujące Kijów. Nie podali też dodatkowych informacji o stanie rannego mężczyzny ani o skali zniszczeń.