Kibice w całym Buenos Aires wyszli na ulice, by świętować awans Argentyny do finału piłkarskich mistrzostw świata. Reprezentacja Albicelestes odwróciła losy spotkania i pokonała Anglię 2:1 po dwóch bramkach zdobytych w końcówce meczu.
Anglicy objęli prowadzenie po golu Anthony'ego Gordona, jednak Argentyna odpowiedziała w ostatnich minutach spotkania. Lionel Messi zaliczył asysty przy wyrównującym trafieniu Enzo Fernándeza w 85. minucie oraz zwycięskiej bramce Lautaro Martíneza, zdobytej w doliczonym czasie gry.
Obrońcy tytułu zmierzą się w niedzielnym finale z mistrzami Europy, reprezentacją Hiszpanii. Argentyna stanie przed szansą wywalczenia drugiego z rzędu tytułu mistrza świata.