Kenijski maratończyk Sabastian Sawe został w środę uroczyście powitany w Nairobi po swoim rekordowym zwycięstwie w maratonie londyńskim. Przyleciał na międzynarodowe lotnisko Jomo Kenyatty, gdzie czekali na niego bliscy oraz minister sportu Salim Mvurya.
W niedzielę Sawe przeszedł do historii, pokonując maraton w 1 godzinę 59 minut i 30 sekund. Poprawił dotychczasowy rekord świata mężczyzn o 65 sekund i jako pierwszy złamał barierę dwóch godzin w oficjalnym biegu.
Na lotnisku podkreślił, że ten sukces należy do jego kibiców i całego kraju. Jego trener, Claudio Berardelli, ocenił, że Sawe był w znakomitej formie, choć wynik poniżej dwóch godzin nie był w pełni oczekiwany.
Sawe, który zaczął biegać dzięki swojemu wujowi, byłemu olimpijczykowi Abrahamowi Chepkirwokowi, wygrał w 2024 roku maraton w Walencji, a do Londynu przyjechał jako obrońca tytułu.