Ofiary to małżeństwo po siedemdziesiątce, trafione odłamkami, gdy zmierzało do schronu. Atak spowodował rozległe zniszczenia i sparaliżował ruch kolejowy w rejonie Tel Awiwu. Policja poinformowała, że wszystko wskazuje na użycie amunicji kasetowej.
Służby ratunkowe stwierdziły poważne uszkodzenia domów i samochodów. Nad okolicą unosił się dym, a w centrum Izraela włączono syreny alarmowe.
Nocny ostrzał trafił w kilka miejsc. Co najmniej osiem punktów uderzeń odnotowano w rejonie Tel Awiwu i pobliskim Bnei Brak, gdzie jedna osoba została lekko ranna.
Odłamki uszkodziły również perony na stacji Savidor Central, co wymusiło wstrzymanie ruchu pociągów w całym kraju.
Atak jest częścią wymiany ognia trwającej od końca lutego, po tym jak Izrael ogłosił, że 17 marca zabił wysokich rangą przedstawicieli Iranu. Według władz od czasu eskalacji konfliktu w atakach rakietowych na Izrael zginęło 14 osób.