Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Kobieta ogrzewa się gorącą herbatą w centrum kryzysowym, utworzonym, by wspierać ludzi podczas przerw w dostawach prądu. Powodują je regularne rosyjskie naloty.

Wideo. Wojna w Ukrainie: jak Kijów radzi sobie z zimowymi przerwami w dostawach prądu

Zaktualizowano:

Ukrainę czeka kolejna sroga zima. Rosyjskie ataki zostawiły Kijów bez stabilnego prądu i ogrzewania. Mieszkańcy szukają wsparcia w centrach pomocy.

Po serii rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną znaczne obszary stolicy pozostają bez stabilnych dostaw prądu i ogrzewania. Prąd pojawia się i znika, często tylko przez kilka godzin dziennie. Temperatury spadają znacznie poniżej zera.

Władze miasta informują, że setki bloków mieszkalnych od kilku dni są bez ogrzewania. Wprowadzono awaryjne wyłączenia prądu, a mrozy spowalniają prace naprawcze. Mer Kijowa, Witalij Kliczko, ocenił sytuację jako najpoważniejszą, z jaką Kijów mierzył się od lat.

By poradzić sobie z kryzysem, mieszkańcy korzystają z awaryjnych punktów ogrzewania uruchomionych w całym mieście. Gromadzą się tam, by się ogrzać, naładować telefony, pobrać gorącą wodę i podzielić się jedzeniem. Inni tłoczą się w nielicznych mieszkaniach, gdzie wciąż jest prąd, choćby na krótko. Mimo zmęczenia i frustracji wielu mówi, że nie mają wyboru: muszą się dostosować i żyć dalej.

REKLAMA
REKLAMA

Najnowszy film wideo

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA