Seria eksplozji wstrząsnęła Kijowem podczas nocnego rosyjskiego ataku. W kilku częściach ukraińskiej stolicy wybuchły pożary, a co najmniej trzy osoby straciły życie.
Nocne, zmasowane ataki rosyjskich rakiet i dronów dotknęły kilka regionów Ukrainy. Według informacji przekazanych we wtorek rano przez ukraińskie władze, w wyniku ostrzału zginęło dziewięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Służby ratunkowe rozpoczęły ocenę skali zniszczeń spowodowanych atakami przeprowadzonymi na terenie całego kraju.
W stolicy Ukrainy, Kijowie, mieszkańcy usłyszeli serię potężnych eksplozji. W różnych częściach miasta wybuchły pożary, a co najmniej trzy osoby poniosły śmierć.
„Potwierdzono już śmierć trzech osób w Kijowie” – poinformował za pośrednictwem Telegramu szef Kijowskiej Miejskiej Administracji Wojskowej, Tymur Tkaczenko. Jak dodał, „Rosja wykorzystała podczas wtorkowych ataków rakiety balistyczne”.
Lokalne media relacjonowały, że mieszkańcy w pośpiechu udawali się do schronów, zabierając ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy, w tym torby i koce. Nad centrum miasta unosił się gęsty słup dymu, będący świadectwem skali zniszczeń.
Wcześniej mer Kijowa, Witalij Kliczko, alarmował mieszkańców o zagrożeniu.
„Wybuchy w mieście! Działa obrona przeciwlotnicza! Pozostańcie w schronach!” – apelował. Później poinformował również, że „w kilku dzielnicach ukraińskiej stolicy prąd został odcięty”.
Podczas gdy Kijów znajdował się pod ostrzałem, rosyjski atak na Dniepr doprowadził do śmierci czterech osób.
„Ten atak wroga pochłonął życie czterech osób”, w tym 73-letniej kobiety – przekazał gubernator obwodu dniepropetrowskiego, Ołeksandr Hanzha. Jak dodał, „liczba rannych po nocnym rosyjskim ataku na Dniepr wzrosła do 16”.
Kolejne ofiary odnotowano w Charkowie. Według informacji przekazanych przez gubernatora obwodu, Ołeha Synehubowa, w dzielnicy Słobidski rannych zostało osiem osób.
Atak po ostrzeżeniu Zełenskiego
Najnowsza fala rosyjskich uderzeń nastąpiła zaledwie kilka dni po ostrzeżeniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który zapowiadał możliwość kolejnego zmasowanego ataku.
„Mamy informacje wywiadowcze o tym, że Rosja przygotowuje nowy, zmasowany atak” – mówił Zełenski w piątek. Jednocześnie apelował do mieszkańców Ukrainy, by „chronili swoje życie” i nie lekceważyli sygnałów ostrzegawczych.
„Proszę, reagujcie na alarmy lotnicze i chrońcie swoje życie. Nasze służby działają sprawnie i są przygotowane, a Siły Powietrzne oraz pozostali obrońcy naszego nieba, jak zawsze, pozostają w pełnej gotowości przez całą dobę” – podkreślił Wołodymyr Zełenski.
Ukraiński prezydent po raz kolejny zwrócił się również do zachodnich sojuszników z apelem o przekazanie Ukrainie dodatkowych systemów obrony przeciwlotniczej Patriot oraz wsparcie finansowe dla ich zakupu. Jak zaznaczył, systemy te odgrywają kluczową rolę w ochronie ukraińskich miast, ponieważ są zdolne do przechwytywania rosyjskich rakiet balistycznych.
W ubiegłym tygodniu Wołodymyr Zełenski skierował list do prezydenta USA Donalda Trumpa oraz członków Kongresu, apelując o przekazanie Ukrainie dodatkowych systemów Patriot w odpowiedzi na nasilające się rosyjskie ataki z powietrza.
Jednocześnie amerykańskie wysiłki mediacyjne na rzecz zakończenia wojny utknęły w martwym punkcie. Od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie uwaga i zasoby Waszyngtonu w coraz większym stopniu koncentrują się właśnie na tym regionie.
Ukraina z kolei nasiliła działania odwetowe, odpowiadając na codzienne rosyjskie bombardowania atakami wymierzonymi zarówno w terytoria okupowane przez Rosję, jak i w cele znajdujące się na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Jak poinformował gubernator obwodu kurskiego Aleksandr Chinsztejn, w wyniku ukraińskiego ataku dronowego przeprowadzonego w pobliżu granicy z Ukrainą zginęła jedna osoba.