Po ogłoszeniu Nagrody Nobla decyzja jest ostateczna. Nie można jej cofnąć, podzielić się nią ani jej przekazać.
W 2025 roku prezydent USA Donald Trump konsekwentnie mówił o swoim pragnieniu zdobycia Pokojowej Nagrody Nobla. Twierdził, że od czasu swojego powrotu na urząd doprowadził do zakończenia ośmiu wojen, choć przekonanie to jest kwestionowane przez ekspertów wojennych.
Dyskusja na ten temat powróciła, gdy przywódczyni wenezuelskiej opozycji Maria Machado orzekła, że chce "podzielić się" swoją nagrodą z Trumpem po schwytaniu przez USA prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro 3 stycznia.
"Z pewnością chciałabym móc osobiście powiedzieć mu [Trumpowi], że naród wenezuelski [...] chce mu ją [Pokojową Nagrodę Nobla] dać i podzielić się nią z nim" - powiedziała 5 stycznia w rozmowie z Fox News Machado, która otrzymała nagrodę za promowanie demokratycznych praw Wenezuelczyków.
Trump początkowo stwierdził, że Machado będzie "bardzo trudno" odgrywać rolę w przyszłym rządzie Wenezueli z powodu braku "poparcia lub szacunku w kraju". Udzielił za to wsparcia pełniącej obowiązki prezydenta Delcy Rodríguez, która pełniła funkcję wiceprezydenta za rządów Maduro.
Trump zaczął jednak zmieniać swoje nastawienie po tym, jak Machado zaproponowała, że podzieli się Pokojową Nagrodą Nobla. Ocenił jej gotowość do podzielenia się nagrodą jako "wielki zaszczyt".
Jakie są fakty?
W rzeczywistości tylko Komitet Noblowski może zdecydować, czy nagroda zostanie podzielona. W dodatku może to dotyczyć maksymalnie trzech osób i może być przyznawana zarówno organizacjom, jak i osobom fizycznym.
9 stycznia Komitet Noblowski wydał oświadczenie, w którym podkreślił fakty: po ogłoszeniu Nagrody Nobla decyzja jest ostateczna. Potem nie można jej cofnąć, podzielić się nią ani przekazać.
Przed czwartkową podróżą Machado do USA na spotkanie z Trumpem, dziennikarze zapytali prezydenta USA, czy oferta podzielenia się Pokojową Nagrodą Nobla może mieć wpływ na jej rolę w przyszłym rządzie Wenezueli. W odpowiedzi Trump wskazał, że tak.
Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by Trump został nominowany i potencjalnie otrzymał nagrodę.
Norweski Komitet Noblowski, składający się zazwyczaj z pięciu członków mianowanych przez norweski parlament, sporządza krótką listę nominacji i konsultuje się z ekspertami przed przyznaniem nagrody pokojowej.
Szwedzki chemik Alfred Nobel przekazał w swoim testamencie, że powinna ona trafić do osoby, która zrobiła najwięcej dla "braterstwa między narodami" i zniesienia stałych armii.
Trump otrzymywał nominacje w przeszłości, a inni prezydenci USA wygrywali już wcześniej.
Ostatnio Barack Obama otrzymał ją w 2009 roku "za niezwykłe wysiłki na rzecz wzmocnienia międzynarodowej dyplomacji i współpracy między narodami" - decyzję, którą Trump wielokrotnie krytykował.