Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Four Seasons otwiera luksusowy ośrodek wellness nad Morzem Czerwonym

Nowy resort Four Seasons nad Morzem Czerwonym już otwarty
Nowy resort Four Seasons nad Morzem Czerwonym już otwarty Prawo autorskie  Four Seasons
Prawo autorskie Four Seasons
Przez Dianne Apen-Sadler
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Goście mogą zarezerwować pobyt wellness z jogą o wschodzie słońca na plaży, sesjami sauny i zimnych kąpieli oraz zdrowymi posiłkami przez cały dzień.

Nową mekką turystyki wellness nie jest Szwajcaria, Tajlandia ani nawet Bali, lecz Arabia Saudyjska.

REKLAMA
REKLAMA

Wchodzący w skład megaprojektu Red Sea Global kompleks AMAALA ma po zakończeniu inwestycji obejmować dziewięć luksusowych kurortów znanych marek, w tym Clinique La Prairie, Equinox i Nammos.

Na otwarcie większości z nich trzeba jeszcze poczekać, ale już teraz można zarezerwować pobyt w Four Seasons Resort and Residences AMAALA w Triple Bay.

Nowy obiekt leży na północno-zachodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej nad Morzem Czerwonym, około dwie godziny jazdy od wyspy Shura – drugiej kluczowej inwestycji Red Sea Global, gdzie w ubiegłym miesiącu otwarto Four Seasons Resort and Residences Red Sea at Shura Island.

„To, co w Triple Bay naprawdę robi wrażenie, to przemyślane podejście do wellness obecne w całym kompleksie” – mówi Ulf Bremer, dyrektor generalny Four Seasons Resort and Residences AMAALA w Triple Bay.

„To coś znacznie więcej niż ośrodek spa. To miejsce, w którym każdy może na nowo zdefiniować swoje samopoczucie, korzystając z bogatej oferty doświadczeń kulturalnych, bliskiego kontaktu z naturą, możliwości osobistego rozwoju i odrobiny rozpieszczenia w Four Seasons i nie tylko”.

Four Seasons Resort and Residences AMAALA od środka

Kompleks oferuje łącznie 202 pokoje, apartamenty i wille ogrodowe, wszystkie z imponującym widokiem na morze.

Jak przystało na resort wellness, prawdziwą gwiazdą jest tu bez wątpienia HYLIAA Wellness & Spa.

Nazwa spa nawiązuje do arabskiego słowa oznaczającego „wyszukaną urodę”. Kompleks zajmuje 2095 m kw., z czego 511 m kw. przypada na strefę fitness.

Goście mogą tu zarezerwować masaże i zabiegi na twarz albo skorzystać z terapii ciepłem i zimnem: sauny, podgrzewanej wanny z hydromasażem, zimnych basenów zanurzeniowych i kriokomory.

Four Seasons proponuje jednodniowe, dwudniowe i trzydniowe programy wellness dopasowane do potrzeb gości. W ramach pobytu można brać udział m.in. w jodze o wschodzie słońca na plaży, sesjach terapii dźwiękiem, warsztatach kulinarnych oraz prowadzonych obserwacjach nieba i zajęciach z astrologii.

Jeśli natomiast wellness kojarzy się bardziej z leżakiem, do dyspozycji jest pięć basenów oraz 900-metrowa plaża.

Z sześciu hotelowych restauracji i barów na razie działają trzy: MAA Social z daniami kuchni bliskowschodniej wspierającymi odporność, OAASIS Lounge oraz ALMAA Pool & Bar z kioskiem z kombuchą i menu opartym na zdrowych daniach kuchni śródziemnomorskiej.

W dalszej części 2026 roku dołączą do nich: restauracja ZAATAR z kuchnią azjatycką, perską i arabską, SAFAA Beach Bar and Lounge oraz ROCK BAAR z widokiem na prywatną plażę, serwujący bezalkoholowe koktajle i tapas.

Poza samym resortem goście Four Seasons będą mogli zwiedzić Corallium, ośrodek badawczy zajmujący się ochroną ekosystemu morskiego, a także odwiedzić Yacht Club oraz okoliczne sklepy i restauracje.

Do Four Seasons Resort and Residences AMAALA w Triple Bay można dotrzeć przez Red Sea International Airport lub NEOM Bay Airport; z obu lotnisk dojazd zajmuje około dwóch godzin.

Dla podróżujących po kraju bliższy jest port lotniczy Al-Wajh, oddalony o ok. 50 minut jazdy. Obsługuje on trzy połączenia z Rijadem i dwa z Dżeddą, obsługiwane przez linie Saudia.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Prywatna wyspa we Francji wynosi wellness na wyższy poziom

Bułgaria stawia na wellness: turystyka spa rośnie o 15 proc.

Sieć hoteli wprowadza „anti-appy hour”, by oderwać gości od telefonów