Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Jeff Bezos na VivaTech: musimy skolonizować Księżyc, by ocalić Ziemię

Założyciel Amazona Jeff Bezos przemawia na targach Vivatech w Paryżu, środa, 17 czerwca 2026 r. (AP Photo/Emma Da Silva)
Założyciel Amazona Jeff Bezos przemawia na targach Vivatech w Paryżu, środa, 17 czerwca 2026 r. (AP Photo/Emma Da Silva) Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserverd
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserverd
Przez Pascale Davies & Una Hajdari
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Jeff Bezos na konferencji VivaTech w Paryżu powiedział, że tylko przeniesienie ciężkiego przemysłu poza Ziemię pogodzą wzrost gospodarczy z nadającą się do życia planetą, a pierwszym krokiem ma być Księżyc.

Jeff Bezos wystąpił w środę na konferencji VivaTech w Paryżu, przekonując, że ludzkość musi przenieść się na Księżyc, a potem dalej w kosmos – nie tylko w imię eksploracji, lecz także po to, by uratować Ziemię przed skutkami rozwoju technologii i przemysłu.

REKLAMA
REKLAMA

W rozmowie z szefem Blue Origin, Dave’em Limpem, prowadzonej przez byłego astronautę NASA Mike’a Massimina, założyciel Amazona i przewodniczący rady nadzorczej Blue Origin przekonywał, że przeniesienie ciężkiego przemysłu poza Ziemię to jedyny scenariusz, w którym dalszy wzrost gospodarczy może iść w parze z ochroną środowiska.

„Naszą planetę‑ogród można przywrócić do stanu sprzed rewolucji przemysłowej” – powiedział Bezos.

„Tylko pod tym względem świat jest dziś gorszy, niż był 500 lat temu... Możemy mieć jedno i drugie” – dodał, podkreślając, że jakość życia całej ludzkości się poprawiła, ale planeta za to zapłaciła.

Nie pozostawiał też wątpliwości co do kolejności celów: najpierw Księżyc, potem Mars. Pominięcie tego etapu byłoby, jego zdaniem, błędem.

Przekonywał, że o przewadze Księżyca decyduje bliskość – lot trwa trzy i pół dnia, można więc dotrzeć tam w dowolnym momencie, a nie raz na dwa lata jak na Marsa – oraz słabsza grawitacja, dzięki czemu stanowi on kluczowy punkt pośredni.

„Kiedy pomija się kolejne kroki, wcale nie przyspiesza to postępu” – mówił Bezos. „To pewnego rodzaju dar. Jest tak blisko Ziemi”.

Zwrócił uwagę, że wyniesienie materiałów z powierzchni Księżyca wymaga 28 razy mniej energii na kilogram niż start z Ziemi. To sprawia, że Księżyc jest nie tylko celem, lecz także potencjalnym dostawcą surowców dla dalszych wypraw w kosmos.

Od odniesień nie uciekał też program Apollo: pierwotne lądowania na Księżycu przyspieszyła rywalizacja geopolityczna ze Związkiem Radzieckim, a osiągnięto je dzięki wydawaniu nawet 4,5 proc. federalnego budżetu USA, co na dłuższą metę okazało się nie do utrzymania.

To, czego dziś próbuje Blue Origin, jest według niego czymś zupełnie innym – nie wyścigiem napędzanym rywalizacją, lecz budową stałej obecności w kosmosie wymuszonej koniecznością.

„Nie chodzi tylko o to, że już byliśmy na Księżycu, lecz o trwałość – o to, by zostać tam na stałe” – mówił. „Teraz jest na to właściwy moment. Trzeba naprawdę się za to zabrać i polecieć tam, by zostać”.

W jego opowieści ekonomiczna logika podboju Księżyca jest równie przekonująca jak argumenty ekologiczne.

ARCHIWUM – Rakieta New Glenn firmy Blue Origin gotowa do startu na stacji Sił Kosmicznych Cape Canaveral w Cape Canaveral na Florydzie, 18 kwietnia 2026 r. (AP Photo/John Raoux, File)
ARCHIWUM – Rakieta New Glenn firmy Blue Origin gotowa do startu na stacji Sił Kosmicznych Cape Canaveral w Cape Canaveral na Florydzie, 18 kwietnia 2026 r. (AP Photo/John Raoux, File) Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved

Lodowa woda na Księżycu, wykryta z orbity i wkrótce badana z bliska, mogłaby zostać przetworzona w ciekły tlen – jeden z kluczowych składników paliwa do lotów w głęboki kosmos – i wynoszona na orbitę za ułamek kosztów startu z Ziemi.

Powierzchnia Księżyca, od 4,5 mld lat bombardowana przez meteoryty, zawiera praktycznie wszystkie minerały potrzebne do budowy infrastruktury kosmicznej.

W dłuższej perspektywie kreślił wizję na ogromną skalę: wielkie habitaty kosmiczne, jakie w latach 70. opisywał fizyk Gerard O’Neill, gdzie tysiące, a nawet miliony ludzi żyją i pracują na orbitach; infrastrukturę obliczeniową budowaną w przestrzeni kosmicznej; energię słoneczną wytwarzaną poza atmosferą oraz produkcję układów scalonych poza Ziemią, z przesyłaniem wyników z powrotem na naszą planetę.

Mars i dalsze cele miałyby przyjść w następnej kolejności, ale dopiero wtedy, gdy powstanie księżycowa baza.

„Zbudujemy kolonie na Marsie i dalej w kosmosie” – zapowiedział. „Księżyc to ważny pierwszy krok.”

Bezos wykorzystał też wystąpienie, by opowiedzieć o Prometheusie – swojej firmie z branży sztucznej inteligencji, współzałożonej w ubiegłym roku, którą przedstawia jako narzędzie skracające cykl inżynieryjny: dziesięcioletni program rozwojowy mógłby dzięki niemu trwać pięć lat, potem dwa, a w końcu rok.

Jak podkreślił, w odróżnieniu od dużych modeli językowych trenowanych na tekstach, Prometheus opiera się na danych inżynieryjnych, dostosowanych do projektowania fizycznych obiektów, a jego celem jest radykalne przyspieszenie tempa wynalazczości.

Zakończył wystąpienie w swoim charakterystycznie optymistycznym tonie. Twierdził, że bogactwo cywilizacji zawsze napędzały wynalazki – od pługa sprzed 6 tys. lat po maszynę parową – a obecna epoka daje najwięcej możliwości w całej historii ludzkości.

„Każdy młody człowiek powinien być dziś niesamowicie podekscytowany” – mówił. „Nigdy nie było lepszego momentu, żeby zostać przedsiębiorcą.”

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Badanie: więcej osób czerpie wiadomości z mediów społecznościowych niż z tradycyjnych

Francja i Niemcy apelują o europejską suwerenność w dziedzinie AI na VivaTech

Od Jeffa Bezosa po europejską ofensywę w AI: wszystko o VivaTech 2026