Szef OpenAI przyznaje, że mylił się co do tempa, w jakim AI odbiera ludziom pracę, ale nie wyklucza dalszych zwolnień.
„Boom na sztuczną inteligencję nie doprowadzi do apokalipsy na rynku pracy” – stwierdził we wtorek dyrektor generalny OpenAI Sam Altman, przyznając, że jego wcześniejsze prognozy dotyczące wpływu tej technologii na zatrudnienie okazały się błędne.
Występując w Sydney na konferencji Commonwealth Bank of Australia (CBA), powiedział, że prognozy technologiczne OpenAI, ogłoszone przy uruchomieniu ChatGPT w 2022 roku, były „z grubsza trafne”. Dodał jednak, że jeśli chodzi o skutki społeczne i ekonomiczne, „bardzo się mylili” – relacjonuje Reuters.
Altman wcześniej przewidywał, że sztuczna inteligencja może skompresować historyczne tempo rotacji zatrudnienia – zwykle około 50% miejsc pracy zmienia się w ciągu 75 lat – do znacznie krótszego okresu.
Mówił też, że w pierwszej kolejności zagrożone będą stanowiska w obsłudze klienta i że jest „przekonany, iż wiele osób, które dziś wspierają klientów przez telefon lub komputer, straci pracę”.
„Bardzo się cieszę, że w tej sprawie się myliłem” – powiedział Altman w rozmowie z dyrektorem generalnym CBA Mattem Comynem. „Sądziłem, że do tej pory wpływ na likwidację najniższych stanowisk biurowych byłby większy, niż ma to miejsce w rzeczywistości”.
„Myślę, że teraz lepiej rozumiem, dlaczego tak się nie stało, i jestem za to oczywiście wdzięczny, ale w tym obszarze moje przeczucia były po prostu błędne”.
„Ludzie mówią: ‘mogłeś oszczędzić światu tyle straszenia i czarnych scenariuszy’. A ja w tamtym momencie uważałem: ‘widzę tu realne ryzyko, o którym powinniśmy porozmawiać’. I nadal tak może być”.
W ubiegłym tygodniu firmy technologiczne, w tym Meta, zapowiedziały redukcje etatów, by bardziej skupić się na sztucznej inteligencji.
W maju Cisco potwierdziło, że zwolni około 4 tys. pracowników. Prezes firmy, Chuck Robbins, napisał na blogu: „W erze AI wygrają te przedsiębiorstwa, które wykażą się koncentracją, poczuciem pilności oraz dyscypliną w ciągłym przenoszeniu inwestycji tam, gdzie popyt i potencjał długoterminowego tworzenia wartości są największe”.
Z raportu firmy analitycznej Gartner (źródło w Angielski) wynika, że choć 80% menedżerów przyznaje się do redukcji zatrudnienia w celu zwiększenia inwestycji w AI, dane pokazują, iż firmy więcej zyskują, gdy dają pracownikom narzędzia AI podnoszące ich efektywność, zamiast ich zwalniać.
Altman podkreślił jednak we wtorek, że mimo wejścia AI na rynek pracy w zatrudnieniu pozostaje „ludzki element”, którego nie da się zastąpić.
Powiedział, że korzystał z AI, by odpowiadać na maile i wiadomości na Slacku, ale część korespondencji znów odpisuje sam.
„Kazałem jej odpisywać na wiadomości tekstem: ‘tu sztuczna inteligencja Sama’ i był to dla mnie niesamowity dowód na to, jak bardzo zależy nam na kontakcie z prawdziwymi ludźmi” – powiedział.