Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Komórki mózgu sterują komputerami? Startup zasila centrum danych ludzkimi neuronami

Stojaki serwerowe w melbournowskim centrum danych firmy Cortical Labs
Szafy serwerowe w centrum danych Cortical Labs w Melbourne Prawo autorskie  Cortical Labs
Prawo autorskie Cortical Labs
Przez Roselyne Min
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Dzięki zintegrowanej platformie to, co wcześniej wymagało miesięcy lub lat specjalistycznej pracy laboratoryjnej, można dziś wykonać w kilka godzin lub dni.

Gdy firmy na całym świecie ścigają się w budowie kolejnych centrów danych, które mają zasilać modele sztucznej inteligencji (AI), naukowcy badają, czy w systemach komputerowych można wykorzystać żywe ludzkie komórki.<\/p>

REKLAMA
REKLAMA

Australijski start-up twierdzi, że stworzył pierwsze na świecie urządzenie, które pozwala użytkownikom „uruchamiać kod” na żywych ludzkich komórkach mózgowych.<\/p>

Firma Cortical Labs opracowała system, który łączy wyhodowane w laboratorium neurony ze sprzętem krzemowym. Umożliwia to badanie zastosowań od neuronauki i modelowania chorób po robotykę i sztuczną inteligencję (AI).<\/p>

System CL1 działa tak, że neurony hodowane są z komórek macierzystych, a następnie umieszczane na chipach zdolnych do wysyłania i odbierania sygnałów elektrycznych.<\/p>

„Traktujemy te komórki jak element inżynieryjny, żeby zbudować coś, czego wcześniej w ogóle nie było i co może mieć właściwości, jakich nigdy dotąd nie potrafiliśmy wykorzystać. Jak dotąd wyniki są bardzo ekscytujące” – powiedział Brett J. Kagan, dyrektor naukowy i operacyjny Cortical Labs, w rozmowie z Euronews Next.<\/p>

„Wystarczy odrobina krwi albo fragment skóry, a można wygenerować praktycznie nieograniczoną liczbę takich komórek, które potem da się przekształcić w neurony” – dodał Kagan.<\/p>

Firma zapowiada, że pracuje nad biologicznymi centrami obliczeniowymi w Melbourne i Singapurze, gdzie można będzie instalować wiele jednostek tego systemu i zdalnie z nich korzystać.<\/p><\/cstm>Czym różni się od zwykłego układu krzemowego?<\/h3>

CL1 pozwala użytkownikom bezpośrednio wchodzić w interakcję z neuronami, wysyłając do nich sygnały elektryczne jako bodźce wejściowe i na bieżąco odczytując reakcje komórek.<\/p>

Podobnie jak tradycyjne systemy komputerowe wykorzystuje układy krzemowe, ale wyposażone w mikroelektrody, które komunikują się z żywymi neuronami, wysyłając sygnały i odczytując ich odpowiedzi jako część procesu obliczeniowego.<\/p>

W przeciwieństwie do zwykłych komputerów krzemowych, system wielkości pudełka na buty korzysta z żywych hodowli komórkowych, które muszą być zanurzone w bogatym w składniki odżywcze płynie. Takie podejście określa się czasem mianem „wetware”.<\/p>

Około 120 takich jednostek pracuje obecnie w niewielkim centrum danych w Melbourne w Australii – podaje Cortical Labs.<\/p>

Sama koncepcja hodowania neuronów w laboratorium nie jest nowa. Cortical Labs przekonuje jednak, że udało jej się wystandaryzować system, który dużo łatwiej łączy hodowle komórek z elektronicznymi interfejsami, zamiast wymagać skomplikowanych, budowanych od zera stanowisk badawczych.<\/p><\/cstm>Wydajność tkwi w ludzkiej biologii<\/h2>

To, co wcześniej wymagało miesięcy lub lat specjalistycznej pracy laboratoryjnej, dzięki zintegrowanej platformie firmy można teraz zrobić w ciągu godzin lub dni – podkreśla spółka.<\/p>

Takie bezpośrednie oddziaływanie z biologicznymi neuronami może sprawić, że obliczenia będą bardziej energooszczędne i elastyczne niż w tradycyjnych systemach.<\/p>

„Biologia jest niezwykle wydajna energetycznie. My, ludzie, nie potrzebujemy ogromnych ilości danych” – powiedział Kagan.<\/p>

„Mam małą córkę i żeby nauczyła się, czym jest pies, wystarczy, że zobaczy kilka obrazków psa. W uczeniu maszynowym potrzeba dziesiątek tysięcy, setek tysięcy przykładów, w zależności od zadania. Potrafimy też radzić sobie z niepewnością, z zaszumionymi informacjami” – dodał.<\/p>

Komórki pochodzące od ludzi mogą też mieć zastosowania badawcze. Ponieważ neurony wyrastają z próbek od dawców, odzwierciedlają ich cechy genetyczne, co pozwala naukowcom obserwować w laboratorium, jak komórki reagują na różne terapie.<\/p>

Mimo to tradycyjne komputery krzemowe wciąż znacznie lepiej radzą sobie z precyzyjnymi, szybkimi obliczeniami matematycznymi – zaznaczył Kagan. Rozwój obecnych systemów AI może zbliżać się do praktycznych granic, bo wymaga coraz większych zbiorów danych i coraz większej mocy obliczeniowej.<\/p>

W przyszłości systemy obliczeniowe prawdopodobnie będą więc łączyć podejście biologiczne z krzemowym, żeby osiągnąć możliwości, których żaden z tych kierunków nie daje samodzielnie – ocenił współzałożyciel firmy.<\/p>

„Przyszłość informatyki nadejdzie wtedy, gdy będziemy potrafili wykorzystać wszystkie dostępne nam narzędzia, żeby osiągnąć jak najlepszy rezultat”.<\/p>

Część ekspertów zgadza się, że systemy biologiczne mają zalety, takie jak niskie zużycie energii i duża zdolność adaptacji, ale zastanawia się, jak daleko można dojść z obecnymi podejściami.<\/p>

„Jeśli korzysta się wyłącznie z płaskiej sieci ludzkich neuronów, nie sądzę, by dawała ona istotną przewagę nad tradycyjnymi systemami krzemowymi” – powiedział Euronews Next Alysson R. Muotri, dyrektor Sanford Stem Cell Education and Integrated Space Stem Cell Orbital Research (ISSCOR) Center na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego w Stanach Zjednoczonych.<\/p>

Jego zdaniem większy potencjał mogą mieć bardziej złożone, trójwymiarowe struktury przypominające mózg, tak zwane organoidy, choć na razie pozostają one rozwiązaniem eksperymentalnym.<\/p><\/cstm>Wątpliwości etyczne wokół biologii w komputerach<\/h3>

Wykorzystywanie ludzkich komórek w systemach obliczeniowych rodzi pytania natury etycznej, choć badacze podkreślają, że skala obaw zależy od złożoności danego systemu.<\/p>

Muotri przyznał, że w prostszych sieciach ludzkich neuronów, takich jak te stosowane przez firmy pokroju Cortical Labs, nie dostrzega poważniejszych problemów.<\/p>

Ostrzegł jednak, że bardziej złożone struktury przypominające mózg mogą okazać się większym wyzwaniem.<\/p>

„Anatomiczna organizacja takiej tkanki… prawdopodobnie może wygenerować jakieś doświadczenie w naczyniu laboratoryjnym” – stwierdził. „To mogłoby rodzić coś w rodzaju świadomości… a świadomość, że tak jest, mogłaby budzić dyskomfort u niektórych osób”.<\/p>

Dodał, że wraz z rozwojem tej technologii takie obawy mogą wymagać nowych przepisów i form nadzoru.<\/p>

Kagan podkreślił, że podejście Cortical Labs może mieć także zalety etyczne, między innymi ograniczyć potrzebę testów na zwierzętach i dawać większą kontrolę nad systemami biologicznymi.<\/p>

„Uważamy, że to znacznie lepsza droga” – stwierdził.<\/p>

<\/p>547723dc09303b74a837590452b4a745<\/hash>

Video editor • Roselyne Min

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Nowa era komputerów kwantowych. Google: zagrożenie bliżej, niż nam się wydaje

Komórki mózgu sterują komputerami? Startup zasila centrum danych ludzkimi neuronami

„Dzieci i tak to obejdą”: Europejczycy o planowanych zakazach mediów społecznościowych dla nieletnich