Czarnogóra jest zdeterminowana, by zakończyć negocjacje członkowskie z Unią Europejską jeszcze w tym roku – powiedział w rozmowie z Euronews wicepremier oraz minister spraw zagranicznych Czarnogóry, Filip Ivanović.
Po raz pierwszy od Brexitu Unia Europejska ma realną szansę znów się powiększyć, a w drodze do członkowstwa Czarnogóra wydaje się być wyjątkowo cierpliwym „prymusem”.
„Celem jest zamknięcie negocjacji do końca tego roku. Cel jest ambitny, ale realistyczny. Naprawdę wierzymy, że możliwe jest dokończenie pracy do końca roku” – stwierdził Ivanović.
Dodał, że obecnie zamknięto już ponad połowę rozdziałów negocjacyjnych.
„Jeśli chodzi o Czarnogórę, czyli o przyjęcie i wdrożenie ustawodawstwa, reform oraz wszystkich innych standardów i kryteriów dla pozostałych rozdziałów, to po naszej stronie zakończymy to w ciągu miesiąca. Pozostawi to, powiedzmy, komfortowy czas naszym przyjaciołom z Komisji Europejskiej na weryfikację postępów oraz przedstawicielom państw członkowskich UE na ostateczne potwierdzenie każdego z tych rozdziałów, które mają zostać zamknięte do końca roku. Jestem bardzo optymistyczny i wierzę, że zakończymy negocjacje w terminie”.
Ivanović: korzyści są podwójne
Na pytanie o główne oczekiwania Czarnogóry związane z członkostwem w UE oraz o to, co kraj może wnieść do Wspólnoty, wicepremier stwierdził, że korzyści politycznego stowarzyszenia Czarnogóry z Unią Europejską są podwójne.
„Czarnogóra mocno wierzy, że historycznie, kulturowo i politycznie należy do najbardziej zaawansowanej i najbardziej rozwiniętej wspólnoty politycznej na świecie, jaką jest Unia Europejska. Z drugiej strony jestem pewien, że UE rozumie, że przyjmując Czarnogórę jako swojego członka, stanie się bardziej stabilna i bardziej zabezpieczona, co jest czymś bardzo potrzebnym w czasach, powiedzmy, dość turbulentnych wydarzeń na całym świecie” – ocenił Ivanović.
Z kolei po stronie Czarnogóry wymieniał aspekty praktyczne: „Myślę, że jest wiele obszarów, w których każdy pojedynczy obywatel Czarnogóry odczuje korzyści z członkostwa w Unii Europejskiej – a kiedy mówię każdy obywatel, naprawdę mam na myśli każdego: od rolników, pracowników po badaczy, lekarzy, uczniów, emerytów i tak dalej. W tym oczywiście niektóre długoterminowe korzyści, takie jak poprawa instytucji, infrastruktury, systemu opieki zdrowotnej i edukacji. I na to liczymy”.
Czarnogórcy bardziej chętni niż Islandczycy
W procesie rozszerzenia Unii Europejskiej prócz Czarnogóry udział biorą Albania, Ukraina i Mołdawia. Dziś wiemy już, że z procesu – przynajmniej na razie – wycofa się Islandia. Zgodnie z przeprowadzonym 29 sierpnia 2026 roku referendum przeciwnicy wznowienia negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską zdobyli 52,8 proc. głosów.
Odnosząc się do decyzji Islandczyków, Ivanović stwierdził: „Nie wyciągałbym żadnych mocnych wniosków z islandzkiego referendum dotyczących atrakcyjności UE, ponieważ – jak wiecie – Islandia jest już dość mocno zintegrowana z Europejskim Obszarem Gospodarczym i w wielu innych obszarach. UE pozostaje najbardziej zaawansowaną i najbardziej rozwiniętą wspólnotą polityczną na świecie. Oczywiście Islandczycy mają suwerenne prawo decydować o własnym przeznaczeniu. Jeśli chodzi o Czarnogórę, członkostwo w Unii Europejskiej jest i pozostaje głównym celem polityki zagranicznej, który jest także wspierany przez naszą opinię publiczną – poparcie dla Unii Europejskiej w Czarnogórze zawsze wynosi między 75 a 85 proc. obywateli”.
Czarnogóra utoruje drogę innym krajom Bałkanów Zachodnich?
Wicepremier jest przekonany, że akcesja Czarnogóry otworzy drzwi także innym państwom Bałkanów Zachodnich.
„To, co chcemy osiągnąć, to oczywiście nie członkostwo Czarnogóry per se, które jest celem nadrzędnym, ale chcemy też być pozytywnym przykładem historii rozszerzenia. Jak wiecie, minęło już sporo czasu, odkąd ostatni kraj dołączył do Unii Europejskiej, i uważam, że nadszedł czas na nowego członka. Będzie to pozytywny sygnał. Pozytywny sygnał z jednej strony, że jeśli kraj przeprowadza reformy, nagrodą będzie członkostwo. A z drugiej strony wzmocni i potwierdzi wiarygodność Unii Europejskiej. To coś, co nazwałbym podwójną odpowiedzialnością. Jeden aspekt odpowiedzialności spoczywa na krajach kandydujących, a drugi na samej Unii Europejskiej”.
„28 by 28” – cel Czarnogóry
Na pytanie o możliwe ingerencje Chin, Rosji czy innych aktorów geopolitycznych w proces rozszerzenia UE na Bałkanach Zachodnich odpowiedział: „Jestem absolutnie pewien, że istnieją aktorzy geopolityczni, którzy nie będą przychylni członkostwu Czarnogóry – nie tylko członkostwu Czarnogóry per se, ale rozszerzeniu Unii Europejskiej. Zawsze jednak mówimy, że tego rodzaju wpływy należy mierzyć efektami, a te efekty należy mierzyć wynikami. Myślę, że właśnie dlatego niezwykle ważne jest, aby przyspieszyć proces negocjacji, przyspieszyć proces akcesji i pokazać wynik. Wynikiem jest zakończenie negocjacji przez Czarnogórę i stanie się członkiem Unii Europejskiej. Bo to będzie najlepsze lekarstwo na wszelkie inne narracje, które nie wspierają rozszerzenia UE”.
Wicepremier Ivanović w rozmowie z Euronews potwierdził, że jego kraj podtrzymuje te aspiracje: „Absolutnie, 28 by 28 – to jest cel Czarnogóry”.
Rozmowa z wicepremierem Czarnogóry Filipem Ivanovićem została przeprowadzona na XXXV Forum Ekonomicznym w Karpaczu.